Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Punkt Lagrange'a"

Autor: Jacek Szczyrba
Wydawnictwo: Podziemne
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 284
rok wydania: 2016



Mówią, że najważniejsze jest pierwsze pięć lat. Wtedy to właśnie świeżo przybyły na scenę berbeć jest formowany przez otoczenie i te pierwsze lata decydują o wszystkim. Chociaż nie, to zbyt duże uproszczenie. Ten początek drogi nie decyduje o tym kim dany osobnik zostanie w przyszłości (...) O tym zadecyduje wiele innych zmiennych, a ich wypadkową będzie ostatecznie treść napisu na nagrobku: magister inżynier, albo: tu spoczywa jutrzenka ludzkości, nowego człowieczeństwa, Adam. Ten początkowy okres jest jak forma odlewnicza, w której zastyga charakter nowego obywatela.

Zastanawialiście się, jak funkcjonuje świat? Czy czasem nie ma tajnych agentów, którzy z ukrycia kierują losami krajów? Wszczynają protesty, szepczą słówka do osób, które mogą coś zrobić. Bez walk zmieniają świat. Z ukrycia robią to, co mają zaplanowane.

Ciekawa wizja. Możemy ją znaleźć w książce "Punkt Lagrange'a". Tam naprawdę nic nie dzieje się z przypadku.

"Punkt Lagrange'a" to połączenie kilku gatunków. Na pewno jest to powieść sensacyjna, przy której nie zanudzimy się, bo ciągle coś się dzieje. Ale za to często będziemy mieć mętlik w głowie, gdyż dopiero wyjaśnienia pokazują całą drogę do wydarzeń, które się staną. Bez nich książka na pewno nie byłaby tak dobra jak jest.

Na pewno możemy ją też zaliczyć do powieści politycznej. Tak, w "punkcie Lagrange'a" polityka jest bardzo ważna. Polityka nam trochę znana, lecz w powieści poznajemy ją z innego punktu widzenia.

To też trochę książka filozoficzna. Pomiędzy akcję autor wplata eseje filozoficzne na tematy polityczne, społeczne, obyczajowe. Przeważnie są wplatane w słowa bohaterów. Nie zanudzają, bo nie są zbyt długie i dzięki nim poznajemy też trochę bohaterów. A może i samego autora?

W powieści mamy dwie główne postaci, które poznajemy dość dobrze. Pierwszą z nich jest Texas - młody chłopak dorastający w latach 80., który jest świadkiem zbrodni, lecz żyje w kraju, w którym niektóre zbrodnie uchodzą na sucho. Kocha samochody, zna się na nich i wraz ze stryjem prowadzi warsztat samochody. Widok zbrodni zmienia go. Bardzo go zmienia. Dzięki fragmentom filozoficznym o tym, dlaczego świat jest jaki jest, możemy jeszcze bardziej zrozumieć wybory Texasa.

Jest jeszcze Vadim. To jest naprawdę ciekawa postać, złożona, trudna do rozszyfrowania. Jednak w pewnym momencie zaczyna dużo o sobie mówić... nie tylko o sobie, ten o zasadach, które rządzą światem, o pionkach na szachownicy, którymi kieruje GÓRA, o tajemnicach, sekretach, zbrodniach. O swoim życiu. Lecz nie tylko.

Poznajemy te postacie na tyle dobrze, że zaczynamy rozumieć ich wybory. Ale czy im kibicujemy?

Ja najbardziej chciałam poznać zakończenie. Każda strona udowadniała, że koniec mnie zaskoczy i sprawi, że na długo książka pozostanie mojej pamięci. I tak też się stało. Cała powieść wskazuje, że to będzie świetna lektura, a zakończenie tylko udowadnia ten fakt.

Autor, Jacek Szczyrba ma też świetny styl, który sprawia, że po paru stronach zaczynamy mu wierzyć. Zapominamy, że to powieść sensacyjno-polityczna. Za to zaczynamy myśleć, że może coś w tym wszystkim jest? Może...

Już sam prolog wskazuje, że będzie to dość tajemnicza, lecz ciekawa pozycja. Epilog zaś nadal pozostawia uchylone drzwi. Niby wszystko zostało powiedziane, lecz później dowiadujemy się, iż wydarzyło się coś jeszcze... Tylko co? To chyba pozostaje do rozwiązania w naszej wyobraźni.

Ja z mojej strony książkę bardzo polecam. Trzyma w napięciu do końca, zakończenie jest genialne. Może czasem są za długie rozważania, jednak całość sprawia, że książka jest rewelacyjna.

Akcja: 9/10
Fabuła: 9/10
Bohaterowie: 9/10
Jakość wydania: 8/10

Moja ocena: 9/10

Jacek Szczybra - rocznik 1971, absolwent warszawskiej ASP, projektant wzornictwa przemysłowego, grafik, architekt. "Punkt Lagrange'a" jest jego debiutem literackim i jednocześnie próbą zmierzenia się nowym spektrum materii twórczej.


ZA KSIĄŻKĘ DZIĘKUJĘ 






Komentarze

  1. zdecydowanie nie jest to lekka i łatwa w odbiorze książka, wpisuje ją na listę swoich lektur

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety książki historyczne zupełnie nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak dawniej myślałam, a to już któraś z kolei, która przypadła mi do gustu. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O książce - "Gawędy o sztuce sakralnej"

Autor: Bożena Fabiani Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN gatunek: sztuka Ilość stron: 416 rok wydania: 2015


Toteż powołanie na ucznia Jezusa celnika, poborcy podatkowego wzbudziło zdziwienie uczniów i wręcz zgorszenie kapłanów. Dla nich celnik i grzesznik to synonimy. Ale Jezus miał swoje plany. Ten "grzesznik" miał zostać jednym z autorów Dobrej Nowiny, znanej jako Ewangelia według świętego Mateusza.
Szczerze nie wiem, co mogę napisać o tej książce. Nie traktowałam jej jako nudnego wykładu, raczej jako coś, co w jakiś sposób poszerzy moją wiedzę, ale również sprawi, iż nie będę się nudziła przy lekturze. Na szczęście rzeczywiście przy czytaniu się nie nudziłam. Raczej z ciekawością odkrywałam kolejne strony, z którym dowiadywałam się o malarzach, ich obrazach, fragmentach ewangelii oczami historyka. Przyjemna lektura, z której wiele można się dowiedzieć. 
Niektóre obrazy, o których autorka pisze, już znałam czy to z lekcji w szkole, czy z ciekawych lektur czy np. z filmów…

O książce - "Koń trojański"

Autor: Jeffrey Richard Nyquist
Wydawnictwo: Podziemie
gatunek: historyczna
Ilość stron: 167
rok wydania: 2007

Klasyczna gra dziel i podbijaj .
Jeffrey Richard Nyquist - z nazwiskiem tym spotkałam się w książce "Wielkie arrangement", w której to autor (Dariusz Rohnka) czasem wspominał o tym człowieku. Jakby czerpał inspirację z jego publikacji.

"Wielkie arrangement" mnie zaintrygował, więc ciekawił mnie "Koń trojański". Ciekawiło mnie, co Jeffrey Richard Nyquist mówi na temat komunizmu, na temat świata. Więc z ciekawością sięgnęłam po tą krótką książkę.

Chociaż książka nie ma wiele stron, czytałam ją długo. Nad niektórymi kwestiami trochę myślałam, inne musiałam przetrawić, inne przeczytać kilka razy. Zatem troszkę czasu spędziłam nad książką.

Wiele o tej książce nie powiem. Nie ma sensu jej streszczać. Zresztą nie na tym polega recenzja. Napiszę tylko to, co o niej sądzę. Spróbuję wytłumaczyć swoje zdanie. Nie wiem jednak, czy kogoś przekonam, gdyż przyzn…

O książce - "Najważniejsze pytania"

The Big Questions

Autor: Jonathan Hill
Wydawnictwo: Klub Dla Ciebie
gatunek: religia
Ilość stron: 320
rok wydania: 2008


Warto uświadomić sobie, że Żydzi (...) nie uważali, iż Boża łaska czy przychylność zależy od przestrzegania Prawa. Nie chodziło o to, że człowiek przestrzega Prawa, a potem Bóg za to wynagradza. Raczej Bóg obdarzał Izrael łaską, przestrzeganie zaś Prawa było dla Żydów pełną wdzięczności reakcją na to.

Książkę tą kupiłam bardzo dawno temu. Jeszcze, gdy był tzw. Klub Dla Ciebie. To była wysyłkowa oferta. Co miesiąc przychodziły do domu gazetki, w których można było wybrać książki i inne rzeczy do kupienia. Dostawało się też punkty, które można było wymienić na nagrody. A czasem za zakupy dodawali gratisy.

Tytuł książki mnie zainteresował. W ogóle w tamtym okresie bardzo interesowałam się tematami religijnymi. Miałam kryzys wiary, szukałam odpowiedzi na dręczące mnie pytania. Zresztą do tej pory szukam odpowiedzi na wiele pytań.

Choć już dawno kupiłam tą książkę, to jako…