Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Pinokio"

Pinocchio

Autor: Carlo Collodi
Wydawnictwo: Zielona Sowa
gatunek: literatura dziecięca
Ilość stron: 125
rok wydania: 2004

Dzieci, które opiekują się swymi biednymi i chorymi rodzicami, zasługują na pochwałę i miłość, nawet wtedy, gdy nie zawsze stanowią wzorzec posłuszeństwa i dobrego zachowania.

Dalszy ciąg powrotu do lat dzieciństwa. Tym razem postanowiłam zabrać się za "Pinokia". Akurat tę historię już znałam, lecz nie wydaje mi się, bym znała ją z książki, raczej z bajek. Chyba Disney zrobił film animowany o Pinokiu. Jeśli dobrze pamiętam.

Pinokio to mały kukiełka, pajac z nietypowego drewna. Bowiem drewno to potrafiło mówić, a gdy Dżeppetto wystrugał pajaca - on zaczął mówić, broić i się bawić. Tak zaczynają się przygody kukiełki, która marzy by stać się chłopcem. Spotyka na swojej drodze wiele istot, którym nie zawsze powinna ufać. Bywa głupiutka, łatwowierna. Ale jakby nie patrząc, stara się dążyć do swojego upragnionego celu.

Tak się stało, że jak Dżeppetto wystrugał Pinokia, to stał się dla niego ojcem. Pinokio często mówi o swoim tatusiu. Opowiada, że go kocha. Jednak nie zachowuje się tak, jakby go rzeczywiście miłował... chociaż czasem ma dobre chęci. Choć naprawdę łatwo jest go oszukać.

Pinokio na początku nie jest dobrym pajacem. Kłamie niestety. Broi. Nie słucha starszych, nie słucha swojego tatusia. Ma dobre zamiary, ale potrafi o nich zapomnieć, gdy coś innego przykuje jego uwagę. Potrafi być dobry. Udowadnia to kilka razy. Lecz co z tego, jak za chwile znów wpakowuje się w kłopoty. Naprawdę Dżeppetto miał z nim ciężkie życie.

Ale bajka nie byłaby bajką, gdyby się źle kończyła. Ta również ma happy end. Przygody, które Pinokio ma, na pewno czegoś go uczą. A przede wszystkim mogą być świetną nauką dla dzieci.

Zastanawiające jest to, iż wiele książek z dzieciństwa, czytane w wieku dorosłym, nadal mogą przekazać czytelnikowi coś mądrego. Tak też jest Pinokiem.

Jako dzieci, zauważymy, że warto jest się uczyć (by nie stać się osłem), warto jest słuchać starszych (by nie trafić w ręce oszustów), warto nie kłamać (bo kto ci kiedyś uwierzy?), warto pomagać (bo ktoś pomoże kiedyś tobie), warto słuchać dobrych rad (by nie wpaść w kłopoty), warto pracować (by coś mieć), warto być dobrym (by być szczęśliwym. I pewnie jeszcze by się coś znalazło, co można by dodać do powyższego litania. ;)

Lecz jako dorosły już czytelnik możemy zauważyć inne ciekawostki. Choćby taką, iż losy Pinokia mogą być metaforą życia ludzkiego. Każdy z nas może trafić na oszustów. Nie jeden może już dawno dał się oszukać. Może ktoś okazał się tak łatwowierny jak Pinokio. Jednak nie zawsze łatwo jest odkryć to, że ktoś chce nas skrzywdzić, by mieć z tego korzyści.

Wielu z nas może również spotkać na swoje drodze Dobrą Wróżkę, która akurat pojawia się w momencie, gdy najbardziej potrzebujemy pomocy. Tą Wróżką oczywiście jest ktoś, kto poda nam dłoń, sprawi, że będzie lżej. Po prostu ktoś, kto może nie chcąc nic w zamian.

Na pewno też mogliśmy komuś pomóc, tak po prostu nie myśląc o korzyściach. Nawet może nie chcąc otrzymać nic w zamian. A jednak może się okazać, że później ta osoba nam poda pomocną dłoń, zrewanżuje się.

Teraz też na pewno wiemy, że warto jest się uczyć. Wiedza nie tylko sprawia, że jesteśmy mądrzy (zamiast stać się osłami). Wiedza przynosi owoce. Dzięki nauce, dzięki wiedzy możemy coś osiągnąć.

I najważniejsze - być pracowitym. Nikt nie lubi leniów. Pracować zawsze warto. Praca też przynosi owoce. Ona nawet przynosi szczęście.

"Pinokio" jest bajką ponadczasową, niezniszczalną. Ona się nie znudzi. Nie powinna się znudzić. "Pinokio" przetrwa o wiele dłużej niż niektóre współczesne książki. Bowiem ta lektura to przygoda, podczas której zbieramy skarby. Skarbami są wartości, cechy, które w nas pozostaną.

W przyszłości bądź roztropny, a szczęście uśmiechnie się do ciebie.

Akcja: 5/10
Fabuła: 7/10
Bohaterowie: 7/10
Jakość wydania: 7/10

Moja ocena: 6/10

Carlo Collodi - włoski pisarz i dziennikarz. Rodowity florentczyk.  Brał udział jako ochotnik w walkach o niepodległość Italii. Jego pierwsza powieść, "Gli amici di casa. Dramma in due atti" ukazała się drukiem, gdy miał 30 lat. Używał już wtedy pseudonimu Carlo Collodi, a nazwisko upamiętniało toskańskie miasteczko, w którym urodziła się matka pisarza. Dopiero niemal 20 lat później Collodi wziął się za tworzenie literatury dziecięcej. Już 5 lat później światło dzienne ujrzał słynny dziś Pinokio (Pinocchio). Autorowi nie dane było jednak cieszyć się sławą, zmarł 10 lat później. Carło Collodini, tak pięknie piszący dla dzieci, sam nie miał potomka. Wybrane dzieła: "Gli amici di casa. Dramma in due atti" (1862), "Minuzzolo. Secondo libro di lettura" (1878), "Le avventure di Pinocchio. Storia di un burattino" (pierwsze wydanie: 1883, pierwsze polskie wydanie: "Pinokio", 1912), "Pipi, lo scimmiottino color di rosa" (1887, polskie wydanie: "Pipi, różowy małpiszonek", Wydawnictwo Cursiva, 2011), "La lanterna magica di Giannettino" (1890).


Post bierze udział w akcji:
zBLOGowani.pl



Komentarze

  1. Pamietam że z Pinokiem się męczyłam, miałam z biblioteki bardzo stare wydanie, a przez treść trudno było mi się przebić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mi przypadła do gustu. Choć może dlatego, że przeczytałam ją teraz, czyli gdy już jestem dorosła. Nie sądzę, by mi się spodobała w dzieciństwie.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przedłużyć lato....

Zanim przejdę do głównego tematu, na początek się pochwalę. Dostałam się do kampanii Le Petit Marseillais i miałam przyjemność testować żel pod prysznic o zapachu truskawki.

Poza testowaniem i dzieleniem się z opinią, na testerki były przygotowane zadania. Jednym z nich jest opisanie na blogu, w jaki sposób radzę sobie z przemijającym latem. Pomyślałam, że zrobię to razem z krótką opinią o produkcie.

Zacznę jednak od głównego tematu, czy co robię, by przedłużyć lato.


#1 Zimne napoje, ciepłe lody i mój słodki kubek - słoik.
Mój słoik - kubek zdecydowanie kojarzy mi się z latem. Dlatego też jeszcze do tej pory piję w nim, by poczuć letnie, wakacyjne wspomnienia. Zdecydowanie to mój sposób nr jeden na przedłużenie lata.

#2 Książki.
Uwielbiam czytać, co widać zresztą na blogu. Dlatego też w taki sposób również przedłużam sobie lato. Po prostu wybieram lektury, których akcja rozgrywa się w ciepłych porach roku lub na ciepłych kontynentach. Już samo czytanie sprawia, że jest mi cieplej i w w…

O książce - "Przeklęta laleczka"

Autor: Ewa Rajter
Wydawnictwo: Jaguar
gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Ilość stron: 290
rok wydania: 2016




Czasem, wędrując przez cudze życie, można się dowiedzieć czegoś o sobie.


Meksyk - państwo, które chyba każdy kojarzy z seriali, filmów. To tam rozgrywa się akcja książki Ewy Rajter.

Głównymi bohaterami są Polacy, którzy w jakiś niesamowity sposób wplątują się w pełną akcji i intryg przygodę.

Miejsce: hotel Camino Real w Cancun. Tam mieszkają wszyscy bohaterowie. Tam też ginie jedna turystka.

Jest też Mario Rodriguez - z pozoru skomplikowany człowiek, który przez jednych uważany jest za gangstera, przez innych za biznesmena. Bardzo łatwo już na początkowych stronach odkryć, kim on jest tak naprawdę.

Tak naprawdę w powieści poznajemy historie kilku bohaterów.

Agata jest dziennikarką, która ma przeprowadzić wywiad z pewną biznesmenem. Taa,z Mariem. Poza Agatą jest jeszcze jej zespół, który pomaga w wywiadzie, czyli gość od kamery, kierowca, tłumacz. Każdy z nich jest inny. Jedna…

Dodatki do gazet #2

Pierwotnie posty z cyklu "dodatki do gazet" miały być pisane raz na tydzień. Jednak w tym tygodniu muszą pojawić się dwa takie posty, bowiem na pierwszy raz nie dałam rady wszystkiego dopisać. Dlatego dzisiaj jeszcze kilka gazet z dodatkami, podzielonymi jak wczoraj tematycznie.