Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Pierścień i róża"

The Rose and the Ring. Or the History of Prince Giglio and Prince Bulbo

Autor: William M. Thackeray
Wydawnictwo: Zielona Sowa
gatunek: literatura dziecięca
Ilość stron: 127
rok wydania: 2004

Często się zdarza, że ludzie najzawzięciej nienawidzą tych, którym najwięcej wyrządzili krzywdy.

Ostatnio wracam do lat dzieciństwa i wybieram książki, które skierowane są dla osób młodszych. Pomyślałam, że miło by było choć na chwilę znów stać się dzieckiem. Poczuć tą dziecięcą radość. Uznałam, że właśnie książki mogą mi w tym pomóc. Szczególnie, gdy opowiadają o królestwach, książętach i królewnach. Kto z nas nie marzył być królewną (lub królem).

"Pierścień i róża" jest krótką opowieścią, w której akcja rozgrywa się w dwóch królestwach, w których rządzą uzurpatorzy.

Bajka ta posiada prawie wszystkie elementy baśni. Mamy w niej książąt, księżniczki, królów, królowe. Cały, piękny świat, w którym to królowie rządzą państwem. Ale pojawia się też  wróżka, która na swój sposób dba o swoich chrześniaków. Świat jest mieszanką świata hmm... realnego z magicznym. Wiecie, choć królestwa są fikcyjne, i można zauważyć gdzieś tam magię, to większość rzeczy to takie jakby życie w pałacu. Nie ma też granicy pomiędzy motywami działań bohaterów a działaniem "sił nadprzyrodzonych", magicznych. Zaś cała historia jest prosta. Nie znajdziemy w niej nic skomplikowanego. I oczywiście, możemy znaleźć w niej znany i lubiany motyw walki dobra ze złem.

Książka ta ma też wiele uniwersalnych wartości. To nie jest opowiastka, którą tylko się przeczyta. Bowiem ma w sobie wiele morałów i naprawdę można z niej coś wynieść. Nawet prezent dla chrześniaków od wróżki:
...nie mogę Ci ofiarować cenniejszego upominku nad odrobinę cierpienia
 jest tak naprawdę dobrą lekcją. Możemy zauważyć, że ten prezent wydał dobre owoce, podczas gdy prezenty, które wcześniej ofiarowała dobra wróżka sprawiały, iż ludzie starali się gorsi.

Ale w tej niewielkiej opowieści są też inne nauki, choćby:
- by robić to, co się przyrzekło (co wydaje się chyba dla każdego oczywiste),
- zdobywanie wiedzy przynosi owoce (więc uczyć się naprawdę warto),
- wytrwałość, pokora, cierpliwość, pracowitość, uczciwość, po prostu bycie prawdziwym - te wartości prowadzą do szczęścia.
- nie warto nikogo udawać.

Tytułowe: pierścień i róża to wydawać by się mogło, cudowne artefakty, które dają szczęście. Ale to szczęście jest tylko pozorem. Bowiem pierścień i róża sprawiają, iż otoczenie widzi nas inaczej niż jesteśmy naprawdę. One są metaforą przekłamania, gry pozorów, stwarzania fałszywego wizerunku

Książka jest napisana cudownym językiem. W niej znajdziemy wiele humoru. Tą książkę czyta się z uśmiechem na twarzy. Ilustracje również przynoszą uśmiech na twarzy.

Nie znajdziemy bohaterów skomplikowanych. Tutaj mamy jasny podział na bohaterów dobrych i złych. Wiele z nich jest przedstawionych w sposób karykaturalny. Dzięki czemu bohaterowie wydają się zabawniejszy. To nie psuje książki, raczej jest jej plusem.

Historia jest piękna, ma kilka uniwersalnych prawd. Ta książeczka może dzieci wiele nauczyć, ale i dorośli mogą w niej znaleźć prawdy, które z pozoru wydają się niewidoczne.

Polecam ogromnie tą lekturę, która na pewno umili czas przy pysznym kubku z gorącą czekoladą. Sprawi, że pojawi się uśmiech na twarzy, nauczy Cię czegoś, pokaże, że najlepszym prezentem nie jest magia, tylko odrobina cierpienia. Cierpienia, z którego człowiek wychodzi lepszy, mocniejszy, wytrwalszy. Lecz jak sama Czarna Wróżka powiedziała:
...nie mogę Ci ofiarować cenniejszego upominku nad odrobinę cierpienia,
 bo zbyt długie cierpienie nie może sprawić nic dobrego, a nawet może popsuć to, co mamy w sobie dobrego.

Akcja: 5/10
Fabuła: 8/10
Bohaterowie: 8/10
Jakość wydania: 8/10

Moja ocena: 7/10

William M. Thackeray - urodzony w Kalkucie w Indiach, gdzie jego ojciec pracował dla Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. W roku 1817 jego rodzina wraca do Anglii, gdzie William uczęszcza do szkół. Swą edukację kończy po dwóch latach Uniwersytetu w Cambridge. Na początku kariery zaczyna pisać, między innymi w "The Times" i "Punch". W roku 1860 zakłada i redaguje "Cornhill Magazine". W swej karierze dziennikarza dużo podróżuje po Europie, poznaje wiele znakomitości swoich czasów takich jak Goethe czy Charlotte Brontë, ta druga staje się jego admiratorką i dedykuje mu drugie wydanie swej powieści Dziwne losy Jane Eyre (Jane Eyre). Thackeray jest niezwykle płodnym pisarzem, pisze pod wieloma zabawnymi pseudonimami (Charles James Yellowplush, Michael Angelo Titmarsh, George Savage FitzBoodle). Jego twórczość jest szczególnie związana z miejscowością Royal Tunbridge Wells, miasteczko to jest często portretowane w jego nowelach i powieściach. Dom w którym mieszkał, "Kamienna Willa" (Rock Villa) jest zachowany do dzisiaj w swej oryginalnej formie. To tu powstawały niektóre jego powieści (Tonbridge Toys, The Virginians).


Post bierze udział w akcji:
zBLOGowani.pl



Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. oj tak, zaczęłam poszukiwania mojego egzemplarza, ale chyba gdzieś przepadł

      Usuń
    2. oj tak, zaczęłam poszukiwania mojego egzemplarza, ale chyba gdzieś przepadł

      Usuń
    3. Szkoda :(
      Ja też mam takie dwie książki, które gdzieś przepadły. :(

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce -"Żniwiarz. Początek obłudy"

Autor: Beata Goździewska
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 172
rok wydania: 2015



Odkąd Ryan pamiętał, zawsze inaczej patrzył na świat. Nie tylko potrafił poczuć, zobaczyć, dotknąć, usłyszeć lub zasmakować wszystkiego wokół. Potrafił spostrzec znacznie więcej. Potrafił zobaczyć duszę.
Następna krótka książka, którą miałam przyjemność poznać. Głównym bohaterem jest Ryan, którego rodzina należy do grona Łowców. Wiecie - osób, które uganiają się za demonami. Ryan posiada dodatkowe moce, na które różni ludzie różnie patrzą.

Historie o żniwiarzach są mi znane różnych źródeł. Żniwiarz kojarzy mi się osobą zakrytą w kaptur, mającą kosę, czyli z Śmiercią. Pamiętam nawet taki serial "Trup jak ja", w którym główna bohaterka umiera i staje się właśnie takim żniwiarzem, który swoim dotykiem zabija.
Chociaż był też inny serial pt "Żniwiarz". Tam główny bohater staje się takim jakby Łowcą Głów, czyli łapie dusze, które uciekły z piekła. Oba seri…