Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Karin Stanek. Autostopem z malowaną lalą"

Autor: Anna Kryszkiewicz
Wydawnictwo: Edipresse Polska S.A.
gatunek: biografia, autobiografia, pamiętnik
Ilość stron: 304
rok wydania: 2015


Ta książka to też prezent dla Karin z okazji siedemdziesiątych urodzin oraz trwała pamiątka, która, mam nadzieję, przetrwa w bibliotekach domowych, aby i następne pokolenia mogły poznać życie naszej Karin Stanek.

Karin Stanek była wokalistką bigbitową lat 60. Grała z Czerwono-Czarnymi. Jej największymi hitami są "Chłopiec z gitarą", "Malowana lala", "Jedziemy autostopem". Tak w skrócie można napisać o niej. Jeśli zaś chcemy się coś więcej dowiedzieć o tej wokaliście, warto przeczytać książkę "Karin Stanek autostopem z malowaną lalą."

Książka jest prowadzona w dwóch narracjach. Jedną prowadzi Karin Stanek, drugą Anna Kryszkiwicz - menadżerka i przyjaciółka Karin.

Poznajemy życie Karin od jej dzieciństwa do śmierci. Mamy też kilka rozdziałów prowadzonych przez Annę Kryszkiwicz opowiadających o próbach zareklamowania, Karin Stanek współczesnych czasach, przypomnienia o niej. Myślę, że ta książka może jej w tym pomóc.

Przyznam się, że nie słyszałam wcześnie o Karin Stanek. Gdyby nie ta książka, nadal nic bym o niej nie słyszała. Nie wiedziałam, ze taka wokalistka była. Nie miałam pojęcia, jakie hity miała. Nie interesowało mnie jej życie. Choć akurat życie miała ciekawe (lecz nie takie, jakie bym chciała mieć).

Karin Stanek wydaje się być ciekawą postacią. Na pewno ma interesującą biografię. Choć czasem mnie irytowała. Na przykład, gdy opowiadała, że nie każdy chciał włączyć się do zabawy... śpiewania. Wynikało z tego rozdziału, że tacy ludzie to byli buce, którzy nie potrafią się bawić. Tyle tylko, że nie każdy musi chcieć "zostać tatą" do piosenki czy wziąć udział w innej zabawie. Niektórzy mogą chcieć iść na koncert, by posłuchać swojej idolki i tylko tyle. Nic więcej.

Zastanawiam się jak podejść do opinii tej książki. Oceniać jej życia nie zamierzam. Podobnie jak komentować jej wybory. To było jej życie, którym mogła zrobić to, co jej się chciało (i na co pozwalały czasy, w których żyła). Owszem, nie było jej łatwo. Lecz wtedy chyba mało komu było lekko. Miała problemy (kto ich nie ma).

W książce znajdziemy też zdjęcia. Niektóre z nich można zeskanować (jak ma się aplikację) i zobaczyć dodatkowe materiały. Są nimi: galeria zdjęć oraz piosenki. Tylko, czy warto instalować aplikacje, by usłyszeć piosenki, które też można znaleźć na innych stronach (choćby na spotify). Własnie, przy pisaniu tej opinii słucham jej piosenek i nadal nie wiem, co o niej myślę.

Na pewno jest to całkiem coś innego niż Anna German, która wówczas też występowała.

Na pewno Karin Stanek zasłużyła na sławę. Jej piosenki wpadają ucho, muzyka jest skoczna. Tak jak można było przeczytać w książce. Piosenki, które Karin śpiewa są świetne do tańczenia.

Na pewno też nie była doceniona tak jak powinna. Choć... kto to wie.

Dobrze, że powstają książki o dawnych artystach. Dobrze, że teraz przypomina się o nich. Wiele z nich zasługuje na pamięć.

Książkę polecam. Jest ciekawie napisana. Podobał mi się ten podział na dwie narracje. Czujemy, jakby to Karin opowiadała o swoim życiu. Komentarze autorki są często pomocne. Dopełniają to, o czym Karin w danym momencie opowiada.

Ciekawym rozdziałem jest narodzenie się ich współpracy. Cały czas się zastanawiałam jak się one spotkały. Bardzo chciałam poznać to wydarzenie.

Choć z zainteresowaniem przeczytałam całą książkę. O jej dzieciństwie, o jej korespondencyjnej nauce, o jej pechu, o ludziach, których spotkała. To wszystko było ciekawe. I smutne.

Widziałam sukcesy w jej życiu, jej pracowitość. Widziałam oddanych fanów. Lecz przede wszystkim widziałam smutek, nieszczęście, ludzi, którzy ją skrzywdzili.

Teraz zaś chyba sobie obejrzę film "Dwa żebra", by zobaczyć Karin Stanek. Może nie w tej chwili, ale na pewno chcę zobaczyć ten film. Nawet bardzo.

Książkę zaś Wam polecam. Jeśli nie znacie Karin Stanek (jak ja) to z zainteresowaniem przeczytacie jej losy. Jeśli ją znacie, to na pewno zainteresuje Was życie sławy zza kulis.

Akcja: 5/10
Fabuła: 6/10
Bohaterowie: 6/10
Jakość wydania: 7/10

Moja ocena: 6/10

Anna Kryszkiewicz - wieloletnia przyjaciółka i menedżerka Karin Stanek. Z wykształcenia magister inżynier budownictwa lądowego, absolwentka i autorka tekstów piosenek. Dzięki Karin pasją autorki stała się praca w branży artystycznej. Temu Anna Kryszkiewicz podporządkowała całe życie; do dziś współpracuje z wieloma artystami swojego pokolenia. Prywatnie silnie związana z rodziną - córką Basią i wspaniałymi wnukami, Cynthią i Calvinem.

Ta książka bierze udział w akcji:
zBLOGowani.pl



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dodatki do gazet #1 oraz zapowiedzi

Prawdziwym życiowym wyzwaniem jest szukanie promocji, tańszych rzeczy, konkursów czy dodatków. Robimy to w sklepach, buszując w internecie czy wchodząc do kiosków. Szukamy okazji.

Jedne z nich można znaleźć kupując ulubione lub mniej lubiane gazetki. Ja co jakiś czas będę pisać, co można znaleźć w kioskach. Niestety, na pewno nie będzie to wszystko, chyba, że czasem ktoś mi coś podpowie. :)

W dzisiejszym poście skupię się na gazetkach z książkami, ale znajdzie się też kilka z filmami oraz jedna z kalendarzem. Zapraszam.

O książce - "S.Q.U.A.T. Eksperyment"

Autor: Konrad Kuśmirak
Wydawnictwo:  Czwarta Strona
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 384
rok wydania: 2016






(...) żeński umysł posiada jedną cechę, której nie ma męski - niezwykle rozwiniętą intuicję i empatię, zdolność wyczuwania emocji i wczuwania się w nie.
Na pewno ma dwa duże plusy: wciąga i szybko się ją czyta. Można ją przeczytać w ciągu jednego dnia i czytać zapominając o jedzeniu, piciu i innych ważniejszych sprawach.

Nie znam pierwszego tomu cyklu S.Q.U.A.T., przez co na początku miałam problem z zrozumieniem wydarzeń, czy też wypadków. Jednak później było trochę wyjaśnień odnośnie Rozbłysku, wojny, co pozwoliło mi zrozumieć ten świat.

Wydaje mi się, że gdzieś już spotkałam się z pomysłem, że postapokaliptyczna planeta nie jest przyjaznym miejscem dla ludzi, którzy chcieliby normalnie sobie żyć. Nie wiem, chyba w jakimś filmie był taki pomysł. W takim świecie rządziła anarchia i nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Tak właśnie jest w tej książce. Lecz…

Dodatki do gazet #2

Pierwotnie posty z cyklu "dodatki do gazet" miały być pisane raz na tydzień. Jednak w tym tygodniu muszą pojawić się dwa takie posty, bowiem na pierwszy raz nie dałam rady wszystkiego dopisać. Dlatego dzisiaj jeszcze kilka gazet z dodatkami, podzielonymi jak wczoraj tematycznie.