Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Warszawa w rozmowach"

Autor: Justyna Krajewska
Wydawnictwo:  Instytut Wydawniczy Erica
gatunek: literatura faktu, historyczna
Ilość stron: 230
rok wydania: 2016



Czym jest dla Pani Warszawa?

Książki z wspomnieniami ludzi mają w sobie coś niezwykłego. Czyta się je zapartych tchem. Sprawiają, że inaczej patrzymy na historię, na ludzi, na samych siebie.

"Warszawa w rozmowach" jest zbiorem wywiadów z ludźmi sławnymi i tymi nieznanymi. Wraz z nimi przenosimy się w czasie do przedwojennej Warszawy. Odbywamy podróż pełną sentymentów i czasem smutnych wspomnień. Wspomnień, które warto było poznać.

Może napiszę kilka słów o każdym wywiadzie. Tak chyba będzie najłatwiej.

Rozmowa z Stefanem Klemensem Bałuk (PS. Starba, Kubuś, Michał Zawistowski) była ciekawa, pasjonująca. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie, bo opowiadała o Warszawie zniszczonej, okupowanej i o człowieku, który bardzo dużo przeszedł. Był to pierwszy wywiad i po nim myślałam, że może być tylko lepiej (ale nie zawsze tak było).

Następna rozmowa przeprowadzona została Edmundem Baranowskim, ps. Jur. Człowiekiem, który walczył,w Powstaniu Warszawskim, napisał książki, o których nigdy nie słyszałam. Wywiad z nim był ciekawy, bowiem najpierw poznaliśmy Warszawa lat z jego dzieciństwa (a wówczas wspomnienia są najpiękniejsze), by następnie poznać Warszawę w czasie wojny, powstania. Fajnie było to, że nie idealizuje młodzież z tamtych lat. Otwarcie pisze czy też mówi, że młodzież chciała szybko dorosnąć, spróbować papierosa itp. Czy teraz nie jest podobnie?

Później wywiad był z Andrzejem Jackiem Blikle - profesorem nauk matematycznych, który urodził się 24.09.1939r. Ciekawa data narodzin. Ciekawie jest, że była taka dość znana firma zwana Blikle - kawiarnia. Wiele można się dowiedzieć na jej temat, więc i ten wywiad przypadł mi do gustu.

Za to rozmowa z Ewą Burdewicz-Wałaszewska mi się nie podobała. Jej styl odpowiedzi nie przypadł mi do gustu. Jakoś odnosiłam wrażenie (może mylne), że ma się za lepszą od innych ludzi. Chociaż historia jej ojca jest ciekawa i warta poznania.

Jan Aleksander Englert to również ciekawa poznać. Można się dowiedzieć kilka słów o jego rodzinie oraz o nim samym. Spodobał mi się. Podobnie jak Michał Fogg, który jest prawnukiem Mieczysława Fogga.

Rozmowa z Zygmuntem Gebethnerem ps. Zygmuntowskim również przypadła mi do gustu, choć idealizował młodość, ale kto tego nie robi?

Piotr Grygoruk to też ciekawa postać związana z Pragą, przez co robi się jeszcze ciekawiej. Ogólnie ten wywiad najbardziej mi się podobał. Było w nim dużo humoru. Ale również mnóstwo ciekawostek. Tutaj też najwięcej poznałam znaczeń, m.in. co oznacza bycie Warszawiakiem. Dużo też było na temat gwary warszawskiej. Szkoda, że ona powoli zanika...

Za to przy rozmowie Janie Jabłkowskim mogłam poznać historię jego rodziny oraz domu towarowego Jabłowskich. Bardziej było o firmie niż o człowieku. Ale historia tej firmy jest warta poznania.

Alina Janowska to aktorka. Akurat ją kojarzyłam już, więc przynajmniej przy jednym wywiadzie wiedziałam, z kim autorka rozmawia. Rozmowa z aktorką jest ciekawa. W ogóle bardzo mi przypadła go gustu Alina, czuję, że mogłabym ją polubić. Strasznie fajny ma sposób bycia. Widać w wywiadzie, że nikogo nie udawała, była sobą i mówiła szczerze. Mega pozytywna postać z ciekawą historią.

Emilian Kamiński  również pochodził z Pragi. Duża część tej rozmowy jest o pewnej, tajemniczej kamienicy z historią.

Jan Kobuszewski pięknie opowiada o starej Warszawie, o uczuciach, które do niej czuł.

Z Juliszem Kulesza ps. Julek rozmowa skupiła się na młodości, młodzieży warszawskiej, nauce, szkole, ale też i o walce o swój kraj, swoje miasto, swoją ojczyznę.

Julian Eugeniusz Kulski ps. Chojnacki, Goliat  opowiada o ojcu, który był wiceprezydentem. Ta rozmowa wywarła na mnie ogromne wrażenie, bowiem postać wiceprezydenta Warszawy w czasach, których przyszło mu dbać o miasto była... ogromnie ciekawa. I tak, wiem, że w tej opinii nadużywam słowa "ciekawe".

Władysława Matkowskiego ps. Brzoza, Wojciech również skądś kojarzyłam. Wywiad był z nim bardzo krótki, przez co czułam pewny niedosyt.

Wiesław Ochman opowiadał o swojej rodzinie, młodości, o Pradze. Wreszcie dowiedziałam się czegoś o złodziejach, który aż tacy źli to wtedy nie byli. Zabawny wywiad, z którego można się dowiedzieć kilka ciekawostek.

Kordian Tarasiewicz mówił o przedwojennej Warszawie.

Bohdan Tomaszewski ps. Mały opowiadał o czasach szkolnych, ale i późniejszych, gdy wojna przyszła. Były tu też opowieści o nauce w czasach wojennych.

Danuta Szaflarska mówiła o przedwojennej, ale i też w czasie wojny Warszawie, o roli w "Zakazanych piosenkach", o poczuci humoru. Był to idealny wywiad na zakończenie książki.

Niektóre wywiady są długie, inne krótkie. Każdym jednak pojawia się jedno, to samo pytanie: "Warszawa jest dla mnie...?"

Zadziwiające, że każdy tęskni za tą przedwojenną Warszawą. Ciekawe, czy to ona rzeczywiście była taka cudowna, czy może to odpowiedni wiek sprawia, że tęsknimy za dawnymi czasami?

Akcja: 6/10
Fabuła: 8/10
Bohaterowie: 7/10
Jakość wydania: 8/10

Moja ocena: 7/10

Justyna Krajewska - dziennikarka młodego pokolenia, absolwentka Collegium Civitas, jej największą życiową pasją jest odkrywanie historii i poznawanie losów ludzi, którzy budowali współczesną rzeczywistość.




Komentarze

  1. Wydaje się być interesująca :-) Ja mogę polecić całkowicie inną książkę, ale moją ulubioną " Zatrzymać dzień". Ma w sobie coś magicznego. Jej treść oraz sposób wydania są inne niż wszystkie, wręcz zaskakujące. Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za polecenie. :) Na pewno kiedyś po nią sięgnę. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce - "Zew krwi"

The Call of the Wild

Autor: Jack London
Wydawnictwo: Zielona Sowa
gatunek: Literatura dziecięca
Ilość stron: 91
rok wydania: 2004

Musi zwyciężyć lub być zwyciężonym, a litość jest tylko dowodem słabości. Litość nie istniała w czasach pierwotnych. Uważano ją za strach, a strach prowadził do śmierci. Zabić lub być zabitym, pożreć lub być pożartym- to było prawo.
Myślałam, że będzie to opowieść lekka, podobna do "Był sobie pies" czy "Mój przyjaciel Hachiko". Lecz się pomyliłam. "Zew krwi" choć niewielka, jest ciężka i to nawet nie pod względem czytania (lekko się ją czyta), lecz bardziej pod względem myślenia, bo ta książka wymaga przemyślenia.

Głównym bohaterem jest pies o imieniu Buck. Do pewnego momentu wiezie on szczęśliwe życie w Dolinie Santa Clara. Zaś po traumatycznym porwaniu jego los jest o wiele cięższy.

Jack London zrobił świetne wprowadzenie do faktycznej historii. Opowieść o życiu Bucka przed Alaską jest naprawdę ciekawa i przyjemna. Tą część cz…