Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Jaki kamień taki cios"

Autor: Ewa Przybylska
Wydawnictwo: Akapit Press
gatunek: literatura współczesna
Ilość stron: 184
rok wydania: 2016



Wytarty frazes mówił, że nic się bez  niej nie dzieje. Jakie imię miała PRZYCZYNA? Jaki kształt? Obłoku przepływającego skosem przez salę? 

Zawsze po szczupłych książkach spodziewam się prostych, wręcz banalnych historii. Dlatego też przeważnie to właśnie je wybieram na wyjazdy.

Książka "Jaki kamień taki cios" prosta nie jest, ani banalna, ani łatwa. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Aczkolwiek jej początek i koniec jest jakby wycięciem fragmentu życia. bez jasnego początku, bez jasnego końca.

Opowieść rozgrywa się w ciągu trzech dni. W ciągu tych trzech dni towarzyszymy głównej bohaterce, Wandzie w jej decyzjach, w jej poszukiwaniu tego, co zagubiła. Widzimy ją w różnych sytuacjach, śledzimy jej rozmowy, czytamy jej myśli i zastanawiamy się nad jej stratą. Próbujemy ją zrozumieć. Choć to jest trudne.

Mam ogromny problem z tą książką. I choć minęło już parę dni od poznania jej treści, ja nadal do końca nie wiem, co o niej sądzę. Ciągle się zastanawiam, co o niej mogę napisać. Nadal się waham nad jej oceną. Wciąż myślę, czy aby na pewno zrozumiałam tą lekturę, czy aby na pewno wiem, co autorka chciała przekazać. I nawet teraz nie jestem tego pewna. Bowiem tą książkę nie da się przeczytać na szybko. Ją trzeba czytać powoli, zrozumieć sens ukryty w treści.

Książka ma specyficzny styl, do którego trzeba przywyknąć. Na początku może być ciężko, lecz po kilkunastu stronach można się do niego przyzwyczaić. Jednak styl ten sprawia, iż trzeba się głębiej wczytać treść, by ją zrozumieć.

Zauważyłam też w treści wiele metafor. Zresztą cała historia to nie tylko historia Wandy. Pomiędzy jej życiem pojawia się postać z scenariusza nowego filmu. Postać ta jest niezwykle ważna dla Wandy. Pomaga też lepiej poznać główną bohaterkę. Czasem miałam wręcz wrażenie, iż Gumka w pewnym sensie jest wariacją Wandy.

Wydaje mi się, że każdy z nas może odnaleźć w książce to, czego aktualnie potrzebuje. Ja widziałam w niej fałsz, obłudę, próbę naprawienia własnego świata, ale też pogoni za bezsensownym rzeczami, zapomnieniu o ważnych wartościach, zatraceniu siebie.

Widziałam w lekturze osobę zagubioną, która dość nietypowy sposób znalazła sposób na poradzenie sobie z problemami. Nietypowy, gdyż dość ostry... jakby bohaterka nienawidziła świata, ludzi, których znał. Choć pewnie bardziej nienawidzi siebie, przez co nie potrafi kochać.

Książkę polecam. Jest nieco trudna, lecz ciekawa. I skłania do przemyśleń, co jest ogromnym plusem, bo zawsze z takich książek możemy się czegoś nauczyć. I stać się lepszym człowiekiem.

 Akcja: 5/10
Fabuła: 6/10
Bohaterowie: 5/10
Jakość wydania: 5/10

Moja ocena: 5/10

Ewa Przybylska - polska pisarka





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dodatki do gazet #1 oraz zapowiedzi

Prawdziwym życiowym wyzwaniem jest szukanie promocji, tańszych rzeczy, konkursów czy dodatków. Robimy to w sklepach, buszując w internecie czy wchodząc do kiosków. Szukamy okazji.

Jedne z nich można znaleźć kupując ulubione lub mniej lubiane gazetki. Ja co jakiś czas będę pisać, co można znaleźć w kioskach. Niestety, na pewno nie będzie to wszystko, chyba, że czasem ktoś mi coś podpowie. :)

W dzisiejszym poście skupię się na gazetkach z książkami, ale znajdzie się też kilka z filmami oraz jedna z kalendarzem. Zapraszam.

O książce - "S.Q.U.A.T. Eksperyment"

Autor: Konrad Kuśmirak
Wydawnictwo:  Czwarta Strona
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 384
rok wydania: 2016






(...) żeński umysł posiada jedną cechę, której nie ma męski - niezwykle rozwiniętą intuicję i empatię, zdolność wyczuwania emocji i wczuwania się w nie.
Na pewno ma dwa duże plusy: wciąga i szybko się ją czyta. Można ją przeczytać w ciągu jednego dnia i czytać zapominając o jedzeniu, piciu i innych ważniejszych sprawach.

Nie znam pierwszego tomu cyklu S.Q.U.A.T., przez co na początku miałam problem z zrozumieniem wydarzeń, czy też wypadków. Jednak później było trochę wyjaśnień odnośnie Rozbłysku, wojny, co pozwoliło mi zrozumieć ten świat.

Wydaje mi się, że gdzieś już spotkałam się z pomysłem, że postapokaliptyczna planeta nie jest przyjaznym miejscem dla ludzi, którzy chcieliby normalnie sobie żyć. Nie wiem, chyba w jakimś filmie był taki pomysł. W takim świecie rządziła anarchia i nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Tak właśnie jest w tej książce. Lecz…

Dodatki do gazet #2

Pierwotnie posty z cyklu "dodatki do gazet" miały być pisane raz na tydzień. Jednak w tym tygodniu muszą pojawić się dwa takie posty, bowiem na pierwszy raz nie dałam rady wszystkiego dopisać. Dlatego dzisiaj jeszcze kilka gazet z dodatkami, podzielonymi jak wczoraj tematycznie.