Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Szept anioła"

Autor: Katarzyna Sarnowska
Wydawnictwo:  Lucky
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 304
rok wydania: 2017



Nie ma mnie, znikam, rozpadam się na kawałki, rozpuszczam się jak październikowa mgła, gdy zaświeci słońce.

Mam problem z tą książką. Bowiem była interesująca, ale i irytująca. Tak prawdę mówiąc irytowały mnie jedynie te zdania (tytułowe szepty) anioła, zjawy, ducha czy jak tam inaczej ją nazwać...

Tytułową bohaterką jest Alina - kobieta porażki (bo do sukcesu jej dużo brakuje). Ma męża, ale jakby go nie miała. Ma synka, ale jest zapatrzona tego swojego męża, który woli inne. Ma pracę, której nie lubi. Ma znajomych, którzy są znajomymi jej męża. Jest nieszczęśliwa. Trudno, by w takim życiu była. Dlatego też na początku czytamy jak próbuje się zabić. Choć szczerze, ta próba samobójcza wyszła jej chyba przez przypadek.

Później zaś spotyka zjawę, anioła, który zawsze powie tylko jedno zdanie (za każdym razem inne). Zdania te pomagają jej odzyskać szczęście i życie, w którym może się spełniać i być szczęśliwą.

Myślałam, iż książka ta będzie lekturą, która poniesie na duchu, pomoże w życiu czytelnika. I prawdopodobnie życie Aliny może służyć jako dobra lekcja dla nas, lecz dla mnie książka była po prostu przeciętnym obyczajem.

Zastanawia mnie postać Aliny. Jest to osoba, która boi się podejmować decyzji, lęka się swoich wyborów. W tym jestem do niej podoba. Lecz równocześnie w pewnym momentach dziwi mnie jej zachowanie. W ogóle dla mnie jest pełna sprzeczności. Być może jest przez to prawdziwsza.

W sumie zastanawiające jest też to, iż po próbie samobójczej, wszystko zaczyna jej się od razu układać. Nawet jej nieszczęścia, która spotyka na swej drodze, nie są już dużymi problemami. Ba, wychodzi na to, iż te problemy zamieniają się w pozytywne zdarzenia. Cały czas czekałam też na coś wielkiego, jakieś boom. Nie wiem, chyba po "Bastionie" cały czas oczekiwałam na coś złego.

Jako książka obyczajowa, literatura piękna - książka ta się broni. Ciekawie się zaczyna, choć naprawdę ta jej samobójcza próba budzi moje politowanie. Naprawdę, gdy się to czyta, myśli się, że coś jej się przez przypadek. Lecz później jest ciekawiej.


Tak naprawdę podobało mi się, gdy widziałam jak Alina próbuje żyć. Trochę głupio to brzmi, lecz naprawdę na początku czytelnik ma wrażenie, że ona wegetuje, później zaś widzi, że zaczyna coś robić i to coś sprawia, że jest szczęśliwsza.

W ogóle fajnie jest pokazane, że czasem wystarczy się otworzyć na świat, by coś od niego otrzymać. Nie trzeba wiele, by móc być szczęśliwym. To chyba jej największy atut książki.

Jak już pisałam, irytował mnie anioł, zjawa, która pomagała bohaterce. Ale z ciekawości sprawdziłam, czy istnieje książka "Rozmowy z aniołami". Okazuje się, że tak. I przyznam, iż po lekturze "Szeptu anioła" mam ochotę na "Rozmowy z aniołami". Autorka na pewno zrobiła świetną reklamę tej książce.

Według mnie warto poznać "Szept anioła". Czyta się ją dość szybko, choć zdarzają się elementy nudne. Życie Aliny jest ciekawą historią o kimś, kto prawdę mówiąc, zaczyna od nowa.

Na pewno książki nie polecam osobom, które nie lubią nadprzyrodzonych zjawisk w książkach obyczajowych. Trzeba to lubić, by móc polubić tą lekturę. Dla mnie te krótkie momenty były trochę irytujące. Możliwe, że dlatego, bo nie wierzę, by jedno, czy dwa zdania mogły sprawić, by ktoś zmienił siebie, swoje zachowanie, swoje nawyki. A tutaj coś takiego się działo.

Po prostu książka nie jest dla każdego. Jednak prawdę mówiąc, nie żałuję czasu, który przeznaczyłam tej lekturze. Może dlatego, że naprawdę szybko da się poznać historię oraz łatwo też jej ocenić Alinę przez pryzmat własnego życia. Lecz na pewno nie oceniałabym Aliny negatywnie, raczej pozytywnie. Jest bohaterką, która chce i umie zmienić swoje życie, a takich bohaterów raczej warto poznać.

Akcja: 5/10
Fabuła: 5/10
Bohaterowie: 6/10
Jakość wydania: 6/10

Moja ocena: 5/10

Katarzyna Sarnowska - urodzona 24 czerwca 1965 w Włocławku. Absolwentka filologii angielskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Pisarka i tłumaczka literatury anglojęzycznej. Przełożyła na język polski dwie powieści "Coriander" Barbary Victor oraz "Jak daleko do Betlejem?" Nory Lofts. W 2000 roku zadebiutowała książką dla dzieci "Przygody Kamili" oraz tomikiem poezji. Pisuje opowiadania. Za jedno z nich otrzymała nagrodę w poznańskim konkursie "Słowo przed ekranem". W 2010 ukazała się jej pierwsza powieść "Smak życia". W 2012 opublikowana została książka Gitty Mallasz "Rozmowy z aniołami" w jej przekładzie.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce -"Żniwiarz. Początek obłudy"

Autor: Beata Goździewska
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 172
rok wydania: 2015



Odkąd Ryan pamiętał, zawsze inaczej patrzył na świat. Nie tylko potrafił poczuć, zobaczyć, dotknąć, usłyszeć lub zasmakować wszystkiego wokół. Potrafił spostrzec znacznie więcej. Potrafił zobaczyć duszę.
Następna krótka książka, którą miałam przyjemność poznać. Głównym bohaterem jest Ryan, którego rodzina należy do grona Łowców. Wiecie - osób, które uganiają się za demonami. Ryan posiada dodatkowe moce, na które różni ludzie różnie patrzą.

Historie o żniwiarzach są mi znane różnych źródeł. Żniwiarz kojarzy mi się osobą zakrytą w kaptur, mającą kosę, czyli z Śmiercią. Pamiętam nawet taki serial "Trup jak ja", w którym główna bohaterka umiera i staje się właśnie takim żniwiarzem, który swoim dotykiem zabija.
Chociaż był też inny serial pt "Żniwiarz". Tam główny bohater staje się takim jakby Łowcą Głów, czyli łapie dusze, które uciekły z piekła. Oba seri…