Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Grzech nasz codzienny"

Hriech náš každodenný

Autor: Dominik Dán
Wydawnictwo: Media Rodzina
gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Ilość stron: 448
rok wydania: 2016

Nie ma jak sędzia, który jest jednocześnie poszkodowanym. Wtedy od razu sprawiedliwość nabiera wyraźniejszych barw.

Dzisiaj będzie o książce, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Od początku bowiem jest ciekawie, i już od pierwszych stron można się wciągnąć w fabułę. A każdą kolejną stroną jest coraz ciężej się oderwać od historii.

Bardzo spodobał mi się styl pisania autora. Przeszłość mieszała się teraźniejszością, lecz w taki sposób, że czytelnik nie był w stanie się pomylić.

Historia jest o chłopcu, którego ktoś zabił. Wydział zabójstw się tym zajmuje. A w nim znajdziemy szereg policjantów, których można lubić bardziej lub mniej. O tych policjantach można by poemat ułożyć, bowiem są tak skonstruowani, że ciężko mówić o nich tylko dobrze lub tylko źle. Każdy z nich ma swoje własne, małe problemy. Każdy z nich ma swoje jasne i ciemne oblicze. I to jest fajne, bowiem właśnie to sprawia, iż stają się prawdziwi.

Są też inni bohaterowie. Ważni, czy mniej ważnie. Na pewno ciekawi. Na przykład taki Adam i Zdena. Ciekawy z nich duet. Niby para, niby się kochają, a jakby się nienawidzili. Tak naprawdę to nawet do końca nie wiadomo, dlaczego są razem. Dla władzy, pieniędzy, awansu? Czy może rzeczywiście z powodu chorej miłości, która ich łączy? Ich relacja jest bardzo interesująca, bowiem pojawiają się w niej różne sprzeczności, ale też i uczucia, dzięki którym ta para pozostaje w pamięci.

Rodzina chłopca jak rodzina kogoś, kto zginął w tajemniczych okolicznościach. Zrozpaczona. Równocześnie fajnie, że mogliśmy ją poznać też z retrospekcji. Dzięki temu więcej o niej wiemy.

Peter, którego mamy przyjemność poznać jest fajnym dzieckiem, który skrywa tajemnicze warte odkrycia.

Muszę przyznać, iż autor napisał świetny kryminał. Doskonale mieszał w nim tropy, ślady. Widać, iż miał wiedzę kryminalną i medyczną, którą posługiwał się w książce i robił to w doskonały sposób. Potrafił przy tym stworzyć opowieść, którą można by sprzedać jako scenariusz dobrego filmu, bądź serialu. I przy tym pisał tak, że jedyne co pozostało czytelnikowi, to czytać zapartym tchem i nie odpuścić ani jednej linijki.

Nie da się nudzić przy lekturze. No nie da się. Ciężko jest się też od niej oderwać. Przy tym zawsze przy czytaniu pojawiają się jakieś uczucia i emocje. A to nienawiść, miłość, chęć odkrycia prawdy. Smutek, złość. Dzięki temu książka tym bardziej zyskuje na wartości.

Dodatkowo autor potrafi ukazać dusze bohaterów. Widać intencje, które kierowały danymi osobami. Możemy zauważyć, kto jakie pobudki miał. A przy tym możemy zauważyć, iż do danej zbrodni wcale nie musiałoby dojść, gdyby... No właśnie, gdyby... Dzięki temu możemy sami ocenić danych bohaterów, ich usprawiedliwić, bądź jeszcze bardziej znienawidzić. Mi się tak naprawdę zrobiło po lekturze smutno, bardzo smutno, bowiem świat jest właśnie taki jak w powieści. Choć to fikcja, to jednak wiele w niej prawdy.

Zresztą sam opis stworzony przez autora, którym zakończę tą moją opinię,  mówi chyba wszystko na temat lektury:

Te stronice będą niesmaczne. Nie czytajcie. Jeśli jednak postanowicie wytrzymać do końca, nie wytykajcie mi, że jestem zwyrodniały i spaczony, że przesadzam, usiłuję wyolbrzymiać, nie znam miary. (…) Rzeczywistość jest o wiele gorsza.

 Akcja: 8/10
Fabuła: 8/10
Bohaterowie: 9/10
Jakość wydania: 8/10

Moja ocena: 8/10

Dominik Dán (1955) - to pseudonim literacki czynnego policjanta. Od ponad 25 lat zajmuje się wykrywaniem zbrodni. Kontakty z mordercami, złodziejami, porywaczami i innym "lepszym towarzystwem" umożliwiły mu dogłębne zapoznanie się z niepisanym kodeksem półświatka. Korzysta ze swego bogatego doświadczenia, pisząc przerażająco autentyczne historie kryminalne z detektywem Krauzem w roli głównej. Na język polski przetłumaczono już trzy książki: Czerwony Kapitan (film z Maciejem Stuhrem w roli detektywa Richarda Krauza), Noc ciemnych kłamstw i Zapisane na skórze.


Komentarze

  1. Zostałam bardzo zachęcona do przeczytania tej książki :) To jeden z moich ulubionych gatunków wśród książek. Na mnie za to ogromne wrażenie zrobiła ostatnio książka "Zatrzymać dzień". Czy planujesz może jej recenzję? Jestem ciekawa Twojej opinii :)
    Pozdrawiam i czekam na kolejny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za opinię. :)

      Nie słyszałam o książce "Zatrzymać dzień", lecz po Twoim komentarzu przeczytałam jej opis i brzmi ciekawie. Być może, z przyjemnością ją przeczytam i napiszę krótką opinię na jej temat. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przedłużyć lato....

Zanim przejdę do głównego tematu, na początek się pochwalę. Dostałam się do kampanii Le Petit Marseillais i miałam przyjemność testować żel pod prysznic o zapachu truskawki.

Poza testowaniem i dzieleniem się z opinią, na testerki były przygotowane zadania. Jednym z nich jest opisanie na blogu, w jaki sposób radzę sobie z przemijającym latem. Pomyślałam, że zrobię to razem z krótką opinią o produkcie.

Zacznę jednak od głównego tematu, czy co robię, by przedłużyć lato.


#1 Zimne napoje, ciepłe lody i mój słodki kubek - słoik.
Mój słoik - kubek zdecydowanie kojarzy mi się z latem. Dlatego też jeszcze do tej pory piję w nim, by poczuć letnie, wakacyjne wspomnienia. Zdecydowanie to mój sposób nr jeden na przedłużenie lata.

#2 Książki.
Uwielbiam czytać, co widać zresztą na blogu. Dlatego też w taki sposób również przedłużam sobie lato. Po prostu wybieram lektury, których akcja rozgrywa się w ciepłych porach roku lub na ciepłych kontynentach. Już samo czytanie sprawia, że jest mi cieplej i w w…

O książce - "Przeklęta laleczka"

Autor: Ewa Rajter
Wydawnictwo: Jaguar
gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Ilość stron: 290
rok wydania: 2016




Czasem, wędrując przez cudze życie, można się dowiedzieć czegoś o sobie.


Meksyk - państwo, które chyba każdy kojarzy z seriali, filmów. To tam rozgrywa się akcja książki Ewy Rajter.

Głównymi bohaterami są Polacy, którzy w jakiś niesamowity sposób wplątują się w pełną akcji i intryg przygodę.

Miejsce: hotel Camino Real w Cancun. Tam mieszkają wszyscy bohaterowie. Tam też ginie jedna turystka.

Jest też Mario Rodriguez - z pozoru skomplikowany człowiek, który przez jednych uważany jest za gangstera, przez innych za biznesmena. Bardzo łatwo już na początkowych stronach odkryć, kim on jest tak naprawdę.

Tak naprawdę w powieści poznajemy historie kilku bohaterów.

Agata jest dziennikarką, która ma przeprowadzić wywiad z pewną biznesmenem. Taa,z Mariem. Poza Agatą jest jeszcze jej zespół, który pomaga w wywiadzie, czyli gość od kamery, kierowca, tłumacz. Każdy z nich jest inny. Jedna…

Dodatki do gazet #2

Pierwotnie posty z cyklu "dodatki do gazet" miały być pisane raz na tydzień. Jednak w tym tygodniu muszą pojawić się dwa takie posty, bowiem na pierwszy raz nie dałam rady wszystkiego dopisać. Dlatego dzisiaj jeszcze kilka gazet z dodatkami, podzielonymi jak wczoraj tematycznie.