Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Fotografia cyfrowa dla początkujących"

Absolute Beginner's Guide toDigital Photography

Autor: Joseph Ciaglia, Barbara London i inni...
Wydawnictwo: Klub dla Ciebie
gatunek: poradnik
Ilość stron: 400
rok wydania: 2004



Wygoda i prostota - oto dwie największe zalety fotografii cyfrowej.

Przeglądałam ostatnio swoje półki z książkami i zobaczyłam ten poradnik. Pamiętam, że był kupiony bardzo dawno temu, a ja jeszcze go nie przeczytałam. Owszem, przeglądałam go, ale nigdy nie przeczytałam od początku nie końca. Kupno tej książki to był przypływ chwili, chwilowego zainteresowania się fotografią.

Muszę przyznać, iż temat ten zawsze budził moje zainteresowanie. Jednak zawsze pojawiało się w moim życiu coś ciekawszego, co powodowało, że do poznania ciekawych i przydatnych informacji na tema fotografii miałam zaglądnąć później. To później już nadeszło.

Książka ta jest z 2004 roku, więc jeśli chodzi o fotografię cyfrową i programy do obróbki zdjęć, czy drukowanie albo umieszczenie zdjęć na stronach internetowych, wiedza może być trochę przestarzała. Jednak, ktoś, kto niezbyt interesował się z tym tematem, a zdjęcia robił, bo lubił, może wynieść z tej książki przydatne informacje.

Przyznam, iż najbardziej zainteresowały mnie rozdziały na temat programów do obróbki zdjęć. Szczerze, książka ta pomogła mi w zrozumieniu niektórych funkcji Photoshopa. Wiele się nauczyłam, jeśli chodzi o podstawy i teraz już program ten nie budzi mojego lęku. Okazało się, że praca ze zdjęciami w Photoshopie może być naprawdę przyjemna.

W książce znajdziemy też dużo informacji podstawowych, które naprawdę są przydatne. Są rozdziały na temat obiektywów, naświetlenia. Jest nawet rozdział o fotografii tradycyjnej.

Ostatnią częścią książki jest używanie aparatów cyfrowych. Tam poznany tajniki oświetlenia, portretu czy wypromowania zdjęć w internecie. Chociaż akurat rozdział związany z zdjęciami i internetem jest już naprawdę przestrzały.

W książce jest naprawdę dużo wiedzy teoretycznej, która choć z pozoru wydaje się nie potrzebna, tak naprawdę stanowi największą wartość. Dzięki tej wiedzy mamy świadomość tego, co robimy, albo co możemy zrobić, by nasze zdjęcia były lepsze.

Chociaż przede mną jeszcze długa droga do robienia świetnych zdjęć, cieszę się, że zaczęłam ją od tej pozycji. Wiele się z niej dowiedziałam. Książka nie była nudna. Wiedzę autorzy przekazywali w przyjemny i ciekawy sposób. Dużo jest grafiki, czy tabelek oraz zdjęć, które mają nam pokazać czy też bardziej uświadomić jak ważne są dane informacje.

Spodobało mi się też, że po każdym rozdziale jest tabelka z "absolutnym minimum", które powinniśmy zapamiętać z danej części.

Na końcu książki znajdziemy też słowniczek, w którym są wyjaśnione wszystkie terminy fotograficzne, które pojawiły się w książce. Co prawda, w trakcie rozdziałów też były one wyjaśniane, jednak czasem, gdy człowiek zapomni, czym jest CMYK może szybko to sprawdzić zaglądać na koniec książki.

Niektóre informacji autorzy powtarzali w kilku rozdziałach. Uważam to za minus, bo akurat zawsze wtedy myślałam: "ale to już było". Co prawda, oni wówczas rozwijali tą rzecz, albo wspominali, że w którym rozdziale jest o tym więcej.

Muszę jednak przyznać, iż książka mi się spodobała. Polecam ją, choć pewnie w dzisiejszych czasach jest więcej poradników na temat fotografii cyfrowej... i to takich, które są bardziej na czasie, bardziej aktualnie. Niemniej jednak, dla kogoś, kto dopiero poznaje tajniki fotografii cyfrowej, będzie to owocna lektura.


Moja ocena: 7/10



Komentarze

  1. Nam się marzy znów mieć lustrzankę... Może kiedyś:-) Świetna sprawa! Mój luby robił kiedyś wiele sesji ludziom,wiesz;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jacie, fajnie. Już nie robi tych sesji?

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce -"Żniwiarz. Początek obłudy"

Autor: Beata Goździewska
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 172
rok wydania: 2015



Odkąd Ryan pamiętał, zawsze inaczej patrzył na świat. Nie tylko potrafił poczuć, zobaczyć, dotknąć, usłyszeć lub zasmakować wszystkiego wokół. Potrafił spostrzec znacznie więcej. Potrafił zobaczyć duszę.
Następna krótka książka, którą miałam przyjemność poznać. Głównym bohaterem jest Ryan, którego rodzina należy do grona Łowców. Wiecie - osób, które uganiają się za demonami. Ryan posiada dodatkowe moce, na które różni ludzie różnie patrzą.

Historie o żniwiarzach są mi znane różnych źródeł. Żniwiarz kojarzy mi się osobą zakrytą w kaptur, mającą kosę, czyli z Śmiercią. Pamiętam nawet taki serial "Trup jak ja", w którym główna bohaterka umiera i staje się właśnie takim żniwiarzem, który swoim dotykiem zabija.
Chociaż był też inny serial pt "Żniwiarz". Tam główny bohater staje się takim jakby Łowcą Głów, czyli łapie dusze, które uciekły z piekła. Oba seri…