Przejdź do głównej zawartości

Rok z pozytywnikiem #15

Tak sobie pomyślałam, że o wiele lepiej jak rok z poztytywnikiem będzie się pojawiał raz na miesiąc. Tak chyba będzie lepiej. Albo raz na pół miesiąca.

W ogóle ostatnio chyba zaczęłam unikać bloga. Jednego i drugiego. Niby mam kilka pomysłów na treści, ale ogarnia mnie zniechęcenie i się kończy na niczym.

Zamiast robić coś pozytywnego, ogarniać swoje życie - ja go marnuję. W ogolę dochodzę do wniosku, że moje życie jest jedną, wielką porażką. Porażką, którą nie umiem zamienić w sukces.

20.04.2017 r.
Wiem, że nie zawsze mogę otrzymać to, czego pragnę. Wiem, że nad niektórymi rzeczami muszę ciężej pracować. Ale i tak boli, gdy się staram, a nie widzę efektów.

21.04.2017 r.
Rola ofiary...
Czy jestem w takiej roli? Czy wyglądam na ofiarę?

Jak się nad tym zastanawiam, to widzę, że tkwię w tej roli. Ale to nie jest dobre dla mnie. Muszę inaczej siebie traktować, uwierzyć w siebie...

22.04.2017 r.
Dzisiaj nie zrobiłam wszystkiego, co w mojej mocy. Dzisiaj się poddałam, nie miałam siły walczyć o siebie, swoje marzenia, realizację swoich celów.

23.04.2017 r.
"To, co na zewnątrz, często jest odbiciem tego, co jest w środku".

Mogę zauważyć tą relację. Gdy mam doła, nie mam ochoty, ani nawet siły, by zadbać o swój wygląd, by wyglądać fajnie. Za to, gdy czuję, że mogę wszystko, to i lepiej wyglądam.

24.04.2017 r.
Przyjmować komplementy. Spoko

25.04.2017 r.
Związek i jego jakość. Ustalone reguły. To mnie na razie nie dotyczy. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie mnie to dotyczyło

26.04.2017 r.
Zdobyć to, co kocham. Brzmi to niemożliwie, by zrealizować ten cel.

27.04.2017 r.
Przestać się zamartwiać i obwiniać, bo szkoda na to czasu. Niby proste.

28.04.2017 r.
"Moja wiara we własne siły jest niewzruszona jak skała" - by uwierzyć musiałabym to zdanie powtórzyć co najmniej 200 razy.

29.04.2017 r.
Poza myśleniem trzeba działać. Same marzenie nie wystarczą, by się spełniły.

30.04.2017 r.
Miałam sobie dzisiaj uświadomić, że jestem pełnoprawnym członkiem społeczeństwa. Miałam, to dobre określenie, bo trochę to uświadamianie mi nie wyszło. W ogóle ostatnio miałam kiepskie dni... ale jutro może być lepiej? :)

Komentarze

  1. "nie miałam siły walczyć o siebie" - jeśli walczysz albo jeśli walczysz ze sobą, to zawsze któraś ze stron oberwie.
    "Muszę inaczej siebie traktować, uwierzyć w siebie..." - musisz czy chcesz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że chcę.

      No tak, walczyć to złe słowa. Powinnam po prostu się zmienić. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce - "Zew krwi"

The Call of the Wild

Autor: Jack London
Wydawnictwo: Zielona Sowa
gatunek: Literatura dziecięca
Ilość stron: 91
rok wydania: 2004

Musi zwyciężyć lub być zwyciężonym, a litość jest tylko dowodem słabości. Litość nie istniała w czasach pierwotnych. Uważano ją za strach, a strach prowadził do śmierci. Zabić lub być zabitym, pożreć lub być pożartym- to było prawo.
Myślałam, że będzie to opowieść lekka, podobna do "Był sobie pies" czy "Mój przyjaciel Hachiko". Lecz się pomyliłam. "Zew krwi" choć niewielka, jest ciężka i to nawet nie pod względem czytania (lekko się ją czyta), lecz bardziej pod względem myślenia, bo ta książka wymaga przemyślenia.

Głównym bohaterem jest pies o imieniu Buck. Do pewnego momentu wiezie on szczęśliwe życie w Dolinie Santa Clara. Zaś po traumatycznym porwaniu jego los jest o wiele cięższy.

Jack London zrobił świetne wprowadzenie do faktycznej historii. Opowieść o życiu Bucka przed Alaską jest naprawdę ciekawa i przyjemna. Tą część cz…