Przejdź do głównej zawartości

Rok z pozytywnikiem #14

Święta, święta i po świętach. Szybko przyszły, szybko poszły.

Ja spędziłam je w domu, z rodziną. Upiekłam jeden placek (szarlotkę królewską - pycha) i babkę cytrynową. Może kiedyś pokażę jej zdjęcie. :)

Moja mama zrobiła pyszny wafel domowy (z taką tradycyjną masą, jaką dawniej się robiło --> mleko gotowane z cukrem --> genialny smak, tylko dużo jest roboty).

Miałyśmy też robić placek do kawy, ale nie miało być gości, więc uznaliśmy, że bez sensu jest robić następny placek.

W tym tygodniu zaczęłam też zabawę z "To nie książka". Jakoś zamiast czytać miałam ochotę się pobawić. Choć też kilka książek przeczytałam. Był to dobry tydzień... zawsze świąteczne tygodnie są dobre. :)

13.04.2017 r.
Podśpiewywać w wannie mogę, ale cichutko, by nikt nie słyszał, bo okropnie fałszuję.

14.04.2017 r.
Słuchać rad od tych osób, które są wiarygodne - to przydatna rada. Myślę, że już wcześniej postępowałam według tej zasady. Ale pewna niestety nie jestem.

15.04.2017 r.
Ok, czas postawić się w sytuację osoby, z którą nie mogę się dogadać. Co czuję, wyobrażając sobie, że jestem nią?

Złość, bo czuję, że mój mąż więcej czasu poświęca swojej rodzinie niż mi.
Smutek, bo wydaje mi się, że nie nadaję się do mieszkania na wsi.
Poczucie niesprawiedliwości.
Czuję się gorsza, gdy podczas rozmowy pojawiają się moje braki.

Lecz równocześnie myślę, że ta osoba wcale się tak nie czuje. Ja bym się tak czuła, jeśli przeanalizuje swoje zachowanie. Ale znów jeśli przeanalizuję jej zachowanie, to widzę, że jest dumna z siebie, szczęśliwa z trybu życia jakiego prowadzi i pewna siebie oraz swoich mocnych stron.

16.04.2017 r.
Pozytywne myślenie na dziś:

"Z każdym dniem odnajduję w sobie więcej ufności i talentów. Moje życie staje się coraz doskonalsze."

Chyba muszę to powtórzyć kilkakrotnie, by uwierzyć w te słowa. ;)

17.04.2017 r.
Ćwiczenie, które już wcześniej robiłam i mnie odprężało. Szkoda, że je zaprzestałam. Ale od dziś znów do niego codziennie będę wracać.

A ćwiczenie to jest oddechowe. Najpierw zatykamy lewą dziurkę nosa i wciągamy powietrze przez prawą. Następnie zatykamy prawą dziurkę nosa i wypuszczamy powietrze przez lewą. Robimy coś takiego kilka razy.

18.04.2017 r.
Zrobienie pożytku z tego co mam. Brzmi prosto, ale jak się do tego tak naprawdę zabrać?

Może zacznijmy od tego, co mam:

1) studia
2) małe doświadczenie
3) książki, które czekają, by je przeczytać
4) kreatywność
5) pomysł na siebie?
6) listę celów do osiągnięcia

A teraz jak zrobić z tego pożytek:

1) wysyłać CV na oferty, w których spełniam wszystkie wymagania,
2) przeczytać książki, które mam i wydobyć ich coś, co mogę wykorzystać w swoim życiu,
3) rozwijać jeszcze bardziej swoją kreatywność,
4) wykonywać swoje cele - krok po kroku, by wszystkie spełnić.

19.04.2017 r.
Od dziś zdrowsza dieta! Mniej tłuszczu i mniej kofeiny!

Myślę, że przez to poczuję się lepiej. Ja i mój organizm. Będę miała więcej pozytywnej energii, którą dobrze spożytkuję.

Komentarze

  1. Hmm... podobno mężczyźni często wysyłają CV w odpowiedzi na oferty, których wymagań nie spełniają. :D Myślę, że warto brać z nich przykład, bo w sumie co masz do stracenia?
    Może komuś spodoba się Twoje zgłoszenie, a na rozmowie zakryjesz brak danej umiejętności innymi atutami?
    Spróbuj troszkę zmienić myślenie. Masz listę celów, ale zauważ jak wiele już zrealizowałaś! Ja jestem pod wrażeniem, jak zaglądam do Twojej listy. :)
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za radę i miłe słowa. :)

      Usuń
  2. Masz o wiele więcej, niż tu wpisałaś! :-)
    Wierz mi, warto jest korzystać z rad ludzi nam wiarygodnych, bo w sumie, czemu i nie? Przekonaj się do tego :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O książce - "Przeszłość kończy się dzisiaj"

Autor: Beata Piliszek - Słowińska
Wydawnictwo: Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej Gaudium,
gatunek: literatura współczesna
Ilość stron: 365
rok wydania: 2016



Życie i śmierć, smutek i radość, początek i koniec przeplatały się ze sobą.
Dopiero teraz, przy pisaniu tej recenzji, zobaczyłam, iż książka wydało Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej Gaudium, przez co trochę lepiej zrozumiałam niektóre wątki w powieści. Wcześniej też je rozumiałam, tylko wydawały mi się dziwne (a równocześnie interesujące) w literaturze romantycznej.

Główną bohaterką jest Alicja. Samotna dziewczyna, która już trochę przeszła w życiu. Między innymi zostawił ją narzeczony przed ślubem, gdy zachorowała. Ale Alicja ma też siostry, z którymi się świetnie dogaduje i dobrą pracę. Prowadzi zwykłe życie, w którym jest miejsce na sprawy duchowe, ale też i na codzienne trudy.

Jak dla mnie była to opowieść obyczajowe z romantycznym, miłosnym wątkiem w tle. Alicja jest zwykłą dziewczyną, którą wciąż gnębi przeszłość, choć…

O książce - "Sen nocy letniej"

En midsommarnattsdröm

Autor: Arne Dahl
Wydawnictwo: Czarna Owca
gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Ilość stron: 400
rok wydania: 2013

Zabijamy ludzi i sprzedajemy ich ciała. Bogacimy się na poniżaniu słabszych w telewizji. Mordujemy nasze siostry, bo nie są nam posłuszne. Zamykamy nasze żony i znęcamy się nad nimi. Tamy puściły. Wszystko jest możliwe. Moralność umarła. Żyjemy w świecie pozbawionym granic. Każdy może wszystko.
Mam tendencję do kupowania książek, które są już kolejnymi tomami serii, których nie znam. Tak było i tym razem. Kupiłam książkę, nie sprawdziłam sobie wcześniej, jaka to książka. Ot, zakup pod wpływem chwili, bo okładka przypadła mi do gustu. Po czym zaczęłam ją czytać, by po kilku rozdziałach być pewną, że to na pewno kolejny tom. Wtedy dopiero sprawdziłam książkę i przekonałam się, że mam tom 6 serii "Drużyna A". Pomyślałam, spoko, nie pierwszy raz i czytałam dalej.

Kilka rzeczy lekko mnie irytowały podczas lektury i to od nich zacznę. Były to powt…

O książce - "Duma i uprzedzenie"

Pride and Prejudice

Autor: Jane Austen
Wydawnictwo: Hachette
gatunek: klasyka
Ilość stron: 312
rok wydania: 2005

(...) Można obrażać kogoś bez ustanku, nie mówiąc przy tym nic sprawiedliwego. Jednakże trudno wyśmiewać człowieka bez potykania się czasem na własnym dowcipie.
O "Dumie i uprzedzeniu" dużo nie napiszę z prostego powodu: książka mi nie przypasowała. Nie jest to związane z tym, że nie lubię klasyki, bowiem już kilkakrotnie czytałam coś do niej zaliczanego, co było wspaniałe.

"Duma i uprzedzenie" była taką gonitwą za chłopakiem bądź jego brakiem. Siostry kogoś kochały, albo nie kochały. Same nie wiedziały czy to miłość czy nie... no może poza Jane, która od początku kochała. Zresztą to taka postać idealna... zbyt idealna.

Inni bohaterowie przeważnie mnie irytowali. Nawet cudowny i wspaniały pan Darcy. W ogóle ta książka była irytująca. Może przez to, że nie rozumiałam zachowań bohaterów, bo wystarczyłaby normalna rozmowa, a nie udawane konwersacje, złudne p…