Przejdź do głównej zawartości

Rok z pozytywnikiem #13

13 post z tej serii. Ale nie wydaje się być pechowy... choć może trochę. Bowiem w tym tygodniu były nieciekawe zadanie, z których niewiele wynikło. Kilka ciekawych też się znalazło, jednak zdecydowana większość jest nie dla mnie.

Dzisiaj zaś zdarzyło mi się być na pogrzebie młodego człowieka. Tak jakoś mnie też naszło myślenie o śmierci,o życiu, jego sensie, a może i braku tego sensu.

Jako, że już się święta wielkanocne zbliżają, to życzę Wam Świąt pełnych radości i pokoju, pełnego koszyczka, mokrego Śmigusa Dyngusa :)

Jak Jean Valjean zmień życie swe,
Niczym Alicja z Krainy Czarów podążaj za zajączkiem!
Jak Artem dąż do zrealizowania celu.
Niczym Czerwony Kapturek idź z koszyczkiem.
Czaruj jak Ariel z "Dziewiątego Maga".
I z rodziną spędź święta jak Sophie i Anna ze "Złotej godziny". :)


03.04.2017 r.
Dziś skupienie się na pracy. Choć bardziej na obowiązkach domowych i poszukiwaniu pracy. No dziś, ciekawy dzień się zapowiada. Będzie pracowicie. :)

04.04.2017 r.
Pisanie dzisiaj lewą ręką. Ok, szczerze mi to nie wychodzi... ale próbować będę. :)

05.04.2017 r.
Po pracy czas na relaks...

06.04.2017 r.
Wieczorem:

"Moja dusza jest spokojna, moje ciało rozluźnione. Łagodnie zanurzam się w wieczornej ciszy."

Chyba muszę to powtórzyć kilkakrotnie. ;)

07.04.2017 r.
Nie jestem arogancka ani agresywna, gdy odnoszę sukcesy. Być może dlatego, że moje sukcesy nie są za wielkie. Ale wydaje mi się, że nawet gdybym osiągnęła coś wielkiego, to nadal nie byłabym arogancka, czy przesadnie dumna. To nie mój styl... na szczęście. :)

08.04.2017 r.
Ok, jak będę kogoś krytykować to zacznę od komplementu. Chociaż... czy to trochę nie jest bezsensu?

Nie wydaje mi się fajne powiedzenie: "jesteś pomocny, ale lepiej mi nie pomagaj, bo coś tam coś". Przecież można też w innym sposób powiedzieć, że na przykład nie oczekuje się pomocy, albo woli się coś samemu zrobić, czy jeszcze coś innego. A czasem lepiej chyba być szczerym?

Krytyka jest spoko jeśli nikogo nie obrażam.

09.04.2017 r.
Dzisiaj położę się wcześniej spać. Mam nadzieję, że usnę. Choć wydaje mi się, że będę się przewracać z boku na bok. Ale spróbować mogę, jeśli takie zadanie jest na dziś. A może wpadnę na jakiś genialny pomysł?

10.04.2017 r.
Mogę być tylko sobą. Nigdy nie będę kimś innym. Tylko, że o tym wiem...

Nikogo nie udaję. Nie chce być kimś innym. Chce być tylko lepszą wersją siebie samej. I mam nadzieję tego dokonać. W końcu to nie może być strasznie trudne.

11.04.2017 r.
Brat mi ostatnio najbardziej pomógł... podziękowałam mu szczerze.
Jedna osoba chciała mi pomóc, ale jej nie wyszło... podziękuje więc za chęć pomocy.

12.04.2017 r.
"Lęk to pożywka dla chorób duszy i ciała. Bać się czegoś to myśleć o tym negatywnie." - tylko... jak pokonać strach, lęk? Jak się nie bać? Jak walczyć z lękiem? Czy kiedyś pokonam swoje strachy, swoje demony z przeszłości?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przedłużyć lato....

Zanim przejdę do głównego tematu, na początek się pochwalę. Dostałam się do kampanii Le Petit Marseillais i miałam przyjemność testować żel pod prysznic o zapachu truskawki.

Poza testowaniem i dzieleniem się z opinią, na testerki były przygotowane zadania. Jednym z nich jest opisanie na blogu, w jaki sposób radzę sobie z przemijającym latem. Pomyślałam, że zrobię to razem z krótką opinią o produkcie.

Zacznę jednak od głównego tematu, czy co robię, by przedłużyć lato.


#1 Zimne napoje, ciepłe lody i mój słodki kubek - słoik.
Mój słoik - kubek zdecydowanie kojarzy mi się z latem. Dlatego też jeszcze do tej pory piję w nim, by poczuć letnie, wakacyjne wspomnienia. Zdecydowanie to mój sposób nr jeden na przedłużenie lata.

#2 Książki.
Uwielbiam czytać, co widać zresztą na blogu. Dlatego też w taki sposób również przedłużam sobie lato. Po prostu wybieram lektury, których akcja rozgrywa się w ciepłych porach roku lub na ciepłych kontynentach. Już samo czytanie sprawia, że jest mi cieplej i w w…

O książce - "Przeklęta laleczka"

Autor: Ewa Rajter
Wydawnictwo: Jaguar
gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Ilość stron: 290
rok wydania: 2016




Czasem, wędrując przez cudze życie, można się dowiedzieć czegoś o sobie.


Meksyk - państwo, które chyba każdy kojarzy z seriali, filmów. To tam rozgrywa się akcja książki Ewy Rajter.

Głównymi bohaterami są Polacy, którzy w jakiś niesamowity sposób wplątują się w pełną akcji i intryg przygodę.

Miejsce: hotel Camino Real w Cancun. Tam mieszkają wszyscy bohaterowie. Tam też ginie jedna turystka.

Jest też Mario Rodriguez - z pozoru skomplikowany człowiek, który przez jednych uważany jest za gangstera, przez innych za biznesmena. Bardzo łatwo już na początkowych stronach odkryć, kim on jest tak naprawdę.

Tak naprawdę w powieści poznajemy historie kilku bohaterów.

Agata jest dziennikarką, która ma przeprowadzić wywiad z pewną biznesmenem. Taa,z Mariem. Poza Agatą jest jeszcze jej zespół, który pomaga w wywiadzie, czyli gość od kamery, kierowca, tłumacz. Każdy z nich jest inny. Jedna…

Dodatki do gazet #2

Pierwotnie posty z cyklu "dodatki do gazet" miały być pisane raz na tydzień. Jednak w tym tygodniu muszą pojawić się dwa takie posty, bowiem na pierwszy raz nie dałam rady wszystkiego dopisać. Dlatego dzisiaj jeszcze kilka gazet z dodatkami, podzielonymi jak wczoraj tematycznie.