Przejdź do głównej zawartości

O książce - "W pustyni i w puszczy"


Autor: Henryk Sienkiewicz
Wydawnictwo:  Zielona Sowa
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 311
rok wydania: 2004



Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy to jest zły uczynek.
Dobry, to jak Kali zabrać komuś krowy.

Zastanawiam się... wiele emocji pojawiło się przy lekturze. Czułam smutek, gdy wszystko wskazywało, że to już będzie koniec bohaterów, choć przecież wiedziałam (bo film nieraz oglądałam), że to nie koniec przygód. A jednak i tak łzy leciały. Czułam radość, gdy udało się im pokonać kłopoty, które nadchodziły.

Polubiłam tą lekturę, chociaż muszę przyznać, iż wiele opisów mnie zanudzało. Jakoś pragnęła je ominąć, ale nie potrafiłam, bo nie chciałam by mnie cokolwiek ominęło z przygód Stasia i Nel.

Ogromnie mi szkoda dzieci. Ja wiem, pisarz może wszystko. Jednak to, co przeżyły te dzieci było jakimś strasznym koszmarem, z którego trudno jest się wybudzić. Dziwię się, że po tych przeżyciach nie miały traum, które trzeba by wyleczyć na terapii.

Staś i Nel są dziećmi. Staś ma czternaście lat, Nel osiem. Przeżywają porwanie, podróż w dżungli, ale nie omija ich choroba, głód, pragnienie i inne nieszczęścia. Po tym wszystkim, co dzieci przeżyły, nawet dorosły miałby traumę.

Lecz historia była naprawdę ciekawa. Od pierwszych stron, gdy poznajemy Stasia i Nel, do ostatnich stron, gdy już łzy się w oczach pojawiają, bo czytelnik jest pewien, iż oni umrą, nikt im nie pomoże. Lecz czy ktoś im pomógł, czy nie - nie zdradzę. :)

Ogromnie mi brakowało jakiegoś fragmenciku o tym, co się stałą z tą, przez którą dzieci zostały porwane. Mogło być choćby słówko wtedy, gdy był rozdział o ojcach, którzy szukali swych dzieci i odkryli porwanie. Wydaje mi się, że ważne jest to, co się z nią stało. Bo ja na miejscu ojców bym ochotę miała ją zabić (choć nie wiem, czy potrafiłabym to zrobić). Bo prawdę powiedziawszy ona skazała te dzieci na śmierć. Nie myślała o tym jaka Nel była dla niej dobra. Ważniejszy był jej interes, jej szczęście niż życie dobrych dzieci.

Jestem fanką relacji Stasia i Nel. Byli dla siebie jak najlepsze rodzeństwo. Ogromnie mi się podobało jak Staś czuł, iż musi się opiekować Nel i robił wszystko, by dziewczynka przeżyła.

Mam kilka scen, o których nigdy nie zapomnę. Są ważne i piękne. Jedną z nich (chyba najważniejszą dla mnie) jest wizyta u Mahdiego. Staś okazał się tam bardzo odważnym chłopcem, który ma wartości jakich się dla nikogo nie wyrzeknie. W pewnym sensie było to piękna. Ale najważniejsze, iż postawa Stasia była bardzo odważna.

Historia słonia, którego Nel nazwała King. Jakże cudownie było czytać o dbanie o uwięzionego słonia. To wtedy też dzieci zamieszkały w Baobabie, który został nazwany "Krakowem".

Trochę nie podobało mi się traktowanie ludzi czarnych przez białych. Jednak równocześnie wiem, w jakich latach rozgrywała się powieść. Wiem też, że nawet w powieści można znaleźć dobrych ludzi, którzy dobrze traktowali czarnych ludzi. Jednak i oni czasem wypowiadali się niezbyt fajnie.

Lepiej powrócić do plusów. A raczej największego plusa książki. Wiara dzieci w ich powrót do domu. Ich nadzieja, że wrócą. Ich droga, podczas której wielu mogłoby się poddać. To mi się najbardziej podobało w książce. Fakt, że nie poddawali się. Walczyli tak jak potrafili: o godzinę, o dzień, o tydzień. Chyba to też jest największą lekcją z książki: by zawsze wierzyć, by nigdy się nie poddawać.

Akcja: 6/10
Fabuła: 7/10
Bohaterowie: 7/10
Jakość wydania: 5/10

Moja ocena: 6/10

Henryk Sienkiewicz - urodzony 5 maja 1846, zmarł 15 listopada 1916. Henryk Adam Aleksander Pius Sienkiewicz herbu Oszyk, pseudonim Litwos – polski nowelista, powieściopisarz i publicysta; laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1905) za całokształt twórczości, jeden z najpopularniejszych pisarzy polskich przełomu XIX i XX wieku.





Komentarze

  1. Książkę oczywiście czytałam jako lekturę w podstawówce. Z tego co pamiętam, to nie należała do moich ulubionych. Musiałam wtedy skupiać się na szczegółach na sprawdzian i byłam znudzona opisami, a także denerwowało mnie, że pojawiały się nazwy geograficzne i tego typu treści.
    Film za to mnie poruszył.
    Generalnie do twórczości Sienkiewicza już się nie przekonam. :D
    Dobra recenzja, zwróciłaś uwagę na wiele elementów. :) Nie zauważyłam jakoś, że nie pociągnięto wątku porywaczki, ale faktycznie nie kojarzę, co się z nią stało.
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O książce - "Wszechświat w twojej dłoni"

The Universe is in Your Hand

Autor: Christophe Galfard
Wydawnictwo: Otwarte
gatunek: nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
Ilość stron: 400
rok wydania: 2017

Wszystkie ciężkie atomy, z jakich składa się Ziemia, wszystkie atomy potrzebne do życia, wszystkie z jakich zbudowane jest nasze ciało, powstały kiedyś we wnętrzu gwiazdy. Wciągasz je do płuc, kiedy oddychasz. Gdy dotykasz swojej albo czyjejś skóry, dotykasz gwiezdnego pyłu.
Dawniej zaczytywałam się w literaturze popularnonaukowej. Uwielbiam książki, w których mogłam znaleźć coś, czego jeszcze nie wiedziałam. W tamtym okresie też zaczytywałam się w magazyny popularnonaukowe. Później o nich zapomniałam. Teraz zaś żałuję, gdy poznałam "Wszechświat w twojej dłoni" żałuję, że zrobiłam sobie długą przerwę od tego typu literatury.

Książka ta jest skierowana dla zwykłego odbiorcy, który nie musiał wcześniej interesować się fizyką czy matematyką. By ją zrozumieć wystarczyła wyobraźnia i wiedza na podstawowym poziom…

O książce - "Zew krwi"

The Call of the Wild

Autor: Jack London
Wydawnictwo: Zielona Sowa
gatunek: Literatura dziecięca
Ilość stron: 91
rok wydania: 2004

Musi zwyciężyć lub być zwyciężonym, a litość jest tylko dowodem słabości. Litość nie istniała w czasach pierwotnych. Uważano ją za strach, a strach prowadził do śmierci. Zabić lub być zabitym, pożreć lub być pożartym- to było prawo.
Myślałam, że będzie to opowieść lekka, podobna do "Był sobie pies" czy "Mój przyjaciel Hachiko". Lecz się pomyliłam. "Zew krwi" choć niewielka, jest ciężka i to nawet nie pod względem czytania (lekko się ją czyta), lecz bardziej pod względem myślenia, bo ta książka wymaga przemyślenia.

Głównym bohaterem jest pies o imieniu Buck. Do pewnego momentu wiezie on szczęśliwe życie w Dolinie Santa Clara. Zaś po traumatycznym porwaniu jego los jest o wiele cięższy.

Jack London zrobił świetne wprowadzenie do faktycznej historii. Opowieść o życiu Bucka przed Alaską jest naprawdę ciekawa i przyjemna. Tą część cz…

O książce - "Ku zdrowej przyszłości"

Autor: Hedi Masafret
Wydawnictwo: Pagina
gatunek: zdrowie, ezoteryka, senniki, horoskopy
Ilość stron: 121
rok wydania: 1991


12-letni chłopiec S. miał wypadek rowerowy, podczas którego nastąpiło złamanie obu przegubów. Matka jego natychmiast rozpoczęła masaże obu stawów skokowych. Wskutek tego po kilku dniach bóle ustąpiły.

Książkę tą pożyczyła mi ciocia, gdy wypłynął temat zimnych stóp. Cóż, marznę stopy i są one najzimniejsze. Ona stwierdziła, że potrzebny jest masaż i więcej dowiem się z tej książki. Ani słowem nie wspomniała, co poza wychwalaniem masażu stóp w niej znajdę. A znalazłam dużo nieprawdopodobnych przykładów.

Nie jest tak, że nie wierzę w medycynę naturalną i święte jest dla mnie to, co powie doktor. Ale trudno mi uwierzyć w słowa, które mówią, że dana rzecz wyleczy nawet raka. Uważam, że dieta, dobre odżywianie, sport dają dużo. Wiem, że niektóre zioła działają cuda. I wiem, że masaż też może pomóc na wiele dolegliwości. Ale...

Autorka w książce twierdzi, że masaż stóp …