Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Tomek w krainie kangurów"

Autor: Alfred Szklarski
Wydawnictwo: Muza
gatunek: literatura dziecięca
Ilość stron: 252
rok wydania: 2005



Bezmyślne zabijanie dzikich zwierząt jest zwykłym barbarzyństwem.

Oj, Tomek. Z tobą nie można się nudzić!

Tomek Wilmowski jest głównym bohaterem książki. Wraz z ojcem oraz z bosmanem Nowickim, panem Smugą (łowcą zwierząt) i z Tonym przemierzają Australię, by złapać zwierzęta do ogrodu zoologicznego.

Tomek jest żądnym przygód dzieckiem, które z wielką ochotą bierze udział w polowaniach. Zachwyca się Australią, dostrzega jej piękno, choć czasem też narzeka na to państwo (prawdziwy mały Polak :D). My wraz z nim zachwycamy się, dostrzegamy piękno miejsca i cieszymy się mogąc przez chwilę znaleźć się w pięknej i niebezpiecznej Australii.

Mogłabym śmiało porównać Tomka do Indiany Jones'a. Tak jak i on, Tomek potrafi wpakować się w kłopoty (samo tak wychodzi), ale też potrafi pokonywać problemy i walczyć o swoje i swoich towarzyszy życie.

Ogromnie polubiłam postać tego dziecka. Od pierwszej chwili, gdy poznajemy go w szkole, polubiłam jego sposób bycia. Ten malec ma dobre serce, jak może to pomaga, ale potrafi też się zemścić. Jest chłopcem, który szybko się uczy i lubi się bawić. Potrafi też pokonać strach wtedy, gdy jest to wymagane. Jest na pewno dzielny. I przeżywa niesamowite przygody.

Książeczka ta posiada też dużą wartość edukacyjną. Towarzyszymy Tomkowi podczas jego polowań, zwiedzania Australii i dowiadujemy się o niej wiele ciekawych rzeczy. Towarzysze Tomka chętnie udzielają mu lekcji na temat tego kraju: zwierząt, jakie zamieszkują Australię, miejsc, które są ważne, ale i postaci, którzy odkrywali ten kontynent. Przede wszystkim zaś skupiamy się na polskich odkrywcach.

Ciekawych rzeczy się dowiedziałam, o których nie miałam pojęcia. Przy tym zaś świetnie się bawiłam. Dziecku powinna się ta lektura spodobać. Być może dzięki niej odkryje, że nauka może być fajna i może przynieść wiele korzyści.

Bohaterowie, bo im też się kilka słów należy, są ciekawi. Od początku pan Smuga budzi pewien respekt. Człowiek ten ma podejście do dzieci i potrafi zainteresować Tomka, ale też zadbać o jego bezpieczeństwo. Fajnie, że od początku traktuje go jak równego sobie. Zresztą wszystko bohaterowie traktują Tomka na równi. Wiadomo, że powinien słuchać dorosłych, ale nie ma w książce czegoś w cyklu: "ja jestem dorosły, to wiem lepiej". Wszystko jest fajnie wyważone. Tomek wie, co może, czego nie może. Ma też prawo pytać, prosić i proponować. To jest fajne.

Bosman Nowicki jest cudownym człowiekiem. Potrafił się w pierwszego dnia zaprzyjaźnić z Tomkiem. Czasem wydawało mi się, że jest takim... hmm... dużym dzieckiem. Źle się wyraziłam... Chodzi mi o to, że jest człowiekiem, który nawet w dorosłym życiu potrafi się bawić, nie bierze wszystkiego na poważnie. Zachowuje się jak dorosły, ale potrafi też się bawić. Często zapomniana cecha, jednak przydatna.

Za to trochę za mało mi było ojca Tomka. Chciałabym bardziej poznać tą postać, zobaczyć budowanie relacji ojciec - syn. Zabrakło mi czegoś, może wyprawy tylko we dwóch.

Jednak książka ogromnie mi przypadła do gustu. I na pewno wkrótce przeczytam następny tom. Ogromnie polecam.

I plus za rysunki. Są przepiękne i umilają czytanie. :)

Akcja: 6/10
Fabuła: 7/10
Bohaterowie: 7/10
Jakość wydania: 7/10

Moja ocena: 7/10

Alfred Szklarski - urodzony 21 stycznia 1912 w Chicago, zmarł 9 kwietnia 1992 w Katowicach. Polski pisarz literatury młodzieżowej. Publikował także pod pseudonimami Alfred Bronowski, Fred Garland, Alfred Murawski (w czasie okupacji). Szklarski jest laureatem wielu prestiżowych nagród literackich i odznaczeń, między innymi "Orle Pióro" (1968), Orderu Uśmiechu (1971) oraz Nagrody Prezesa Rady Ministrów za twórczość dla młodzieży (1973, 1987). Był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Był współautorem (razem z żoną Krystyną Szklarską) trylogii indiańskiej Złoto Gór Czarnych oraz wielotomowego cyklu o przygodach Tomka Wilmowskiego.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O książce - "Zew krwi"

The Call of the Wild

Autor: Jack London
Wydawnictwo: Zielona Sowa
gatunek: Literatura dziecięca
Ilość stron: 91
rok wydania: 2004

Musi zwyciężyć lub być zwyciężonym, a litość jest tylko dowodem słabości. Litość nie istniała w czasach pierwotnych. Uważano ją za strach, a strach prowadził do śmierci. Zabić lub być zabitym, pożreć lub być pożartym- to było prawo.
Myślałam, że będzie to opowieść lekka, podobna do "Był sobie pies" czy "Mój przyjaciel Hachiko". Lecz się pomyliłam. "Zew krwi" choć niewielka, jest ciężka i to nawet nie pod względem czytania (lekko się ją czyta), lecz bardziej pod względem myślenia, bo ta książka wymaga przemyślenia.

Głównym bohaterem jest pies o imieniu Buck. Do pewnego momentu wiezie on szczęśliwe życie w Dolinie Santa Clara. Zaś po traumatycznym porwaniu jego los jest o wiele cięższy.

Jack London zrobił świetne wprowadzenie do faktycznej historii. Opowieść o życiu Bucka przed Alaską jest naprawdę ciekawa i przyjemna. Tą część cz…

O książce - "Wszechświat w twojej dłoni"

The Universe is in Your Hand

Autor: Christophe Galfard
Wydawnictwo: Otwarte
gatunek: nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
Ilość stron: 400
rok wydania: 2017

Wszystkie ciężkie atomy, z jakich składa się Ziemia, wszystkie atomy potrzebne do życia, wszystkie z jakich zbudowane jest nasze ciało, powstały kiedyś we wnętrzu gwiazdy. Wciągasz je do płuc, kiedy oddychasz. Gdy dotykasz swojej albo czyjejś skóry, dotykasz gwiezdnego pyłu.
Dawniej zaczytywałam się w literaturze popularnonaukowej. Uwielbiam książki, w których mogłam znaleźć coś, czego jeszcze nie wiedziałam. W tamtym okresie też zaczytywałam się w magazyny popularnonaukowe. Później o nich zapomniałam. Teraz zaś żałuję, gdy poznałam "Wszechświat w twojej dłoni" żałuję, że zrobiłam sobie długą przerwę od tego typu literatury.

Książka ta jest skierowana dla zwykłego odbiorcy, który nie musiał wcześniej interesować się fizyką czy matematyką. By ją zrozumieć wystarczyła wyobraźnia i wiedza na podstawowym poziom…

O książce - "Ku zdrowej przyszłości"

Autor: Hedi Masafret
Wydawnictwo: Pagina
gatunek: zdrowie, ezoteryka, senniki, horoskopy
Ilość stron: 121
rok wydania: 1991


12-letni chłopiec S. miał wypadek rowerowy, podczas którego nastąpiło złamanie obu przegubów. Matka jego natychmiast rozpoczęła masaże obu stawów skokowych. Wskutek tego po kilku dniach bóle ustąpiły.

Książkę tą pożyczyła mi ciocia, gdy wypłynął temat zimnych stóp. Cóż, marznę stopy i są one najzimniejsze. Ona stwierdziła, że potrzebny jest masaż i więcej dowiem się z tej książki. Ani słowem nie wspomniała, co poza wychwalaniem masażu stóp w niej znajdę. A znalazłam dużo nieprawdopodobnych przykładów.

Nie jest tak, że nie wierzę w medycynę naturalną i święte jest dla mnie to, co powie doktor. Ale trudno mi uwierzyć w słowa, które mówią, że dana rzecz wyleczy nawet raka. Uważam, że dieta, dobre odżywianie, sport dają dużo. Wiem, że niektóre zioła działają cuda. I wiem, że masaż też może pomóc na wiele dolegliwości. Ale...

Autorka w książce twierdzi, że masaż stóp …