Przejdź do głównej zawartości

O książce - 'Dziewiąty mag. Zdrada"

Źródło
Autor: Alice Rosalie Reystone
Wydawnictwo:  Nasza Księgarnia
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 544
rok wydania: 2012

















Jako jeden z nielicznych trzymasz się przepisów, do bólu, a przepisy, przyjacielu, trzeba czasami nieco nagiąć, zwłaszcza jeśli są debilne.
Nieśmiertelność bohaterów w tej książce chyba nie przestanie mnie zadziwiać. Jednak fabuła wciągała. I chyba było ciekawiej niż w tomie pierwszym i trzecim. Trochę lepiej... minimalnie. 

Ariel to kobieta, którą na początku można polubić. Później zaś zauważa się jej wady. Od początku cyklu jej postać jest budowana na superbohaterkę, wybrankę, która ma uratować świat. W tym tomie widać to dużo bardziej niż w tomie pierwszym. 

Wydaje się, że Ariel jest cichą bohaterką, która na pewno jest sympatyczna, nie uważa się za kogoś lepszego. Jednak im więcej umie, tym bardziej staje się egoistką. Ba, kobieta ta uważa się za lepszą od innych magów. I choć umiejętności ma wielkie, to trochę razi ten jej brak pokory. Jednak lubię to jak traktuje ona smoki. Lubię jak traktuje ona też istoty uważane za gorsze. Ma dobry kontakt z zwierzętami. Potrafi też zjednać sobie ludzi. I sprawić, by ludzie ją kochali.

Razi mnie nieśmiertelność bohaterów. Tych pozytywnych i negatywnych. Ile razy może umierać jedna osoba? Ja rozumiem, że to fantastyka. Jednak w tym magicznym świecie ludzie czy elfy też mogą w normalny sposób umrzeć. A tu umierają, a za chwilę zmartwychwstają bez jakiegoś porządnego wyjaśnienia. Po prostu... nie istnieje w tej książce coś, co jest niemożliwe.

Marcus jest oficerem, który żyje zgodnie z zasadami. Przynajmniej pozoru. Jego relacja z Ariel jest dość silnym uczuciem. Niby się kochają, ale próbują zwalczyć to uczucie. I tak mamy przez pół książki. Dopóki Ariel nie zmienia prawa, ale nawet wtedy ich miłość nie może rozkwitnąć. Chociaż mamy czasem ich intymne relacje. Niezbyt mocne, raczej łagodne, ale czyta się je naprawdę przyjemnie. I wreszcie się człowiek cieszy, że się kończy ich walka. 

Ilość intryg w książce jest powalająca. Tak naprawdę nie można nikomu ufać, bo każdy w każdym momencie może okazać się złym. Naprawdę każdy. Poza oczywiście Ariel i Amandą. One zawsze będą dobre. W końcu nie są z tego świata.

Amanda. Córka Ariel, która na początku nie ma pojęcia o tym drugim, magicznym świecie. Ale okazuje się, że jest tą, która zdjęła pewien czar, gdy jeszcze nie miała pojęcia magii. Szybko też dorasta, co nikogo nie dziwi (a powinno). 

Do bohaterów mam naprawdę mieszane uczucia. Jednak fabuła naprawdę wciąga. Książkę czyta się bardzo szybko. Są smoki, harpie, elfy. Dziewięć głównych miast naprawdę jest fajnym pomysłem. Chociaż szkoda, iż poznajemy tylko jedno miasto... no dwa. I to niewiele. Miło było poznać też miejsca, w których trzymani byli więźniowie. I rezydencja Orianny.

Zakończenie. Książka jest zakończona w takim momencie, iż od razu wiemy, iż będzie tom trzeci. Nowe problemy, które w następnym tomie mogą budzić zainteresowanie.

Podsumowując:
książkę się naprawdę łatwo czyta. Co prawda, niektóre wątki są bezsensowne, wręcz idiotyczne, wiele z nich jest nieprzemyślanych. Czasem ma się wrażenie jakby autorkę czas gonił. Jednak uniwersum "Dziewiątego Maga" jest ciekawą krainą. Podobają mi się Zielarze, lubię las, centaurów, którzy mają interesujące zasady. Polubiłam ten świat. Świat, w którym smoki traktuje się jako święte a każde miasto ma swojego Naczelnego Maga. I jednak tom ten jest nieco lepszy od tomu pierwszego oraz trzeciego. Dlatego też wydaje mi się, iż tą książkę powinnam ocenić o oczko wyżej niż tamte. Więc będzie 7/10. ;)

Akcja: 5/10
Fabuła: 7/10
Bohaterowie: 7/10
Jakość wydania: 9/10

Moja ocena (średnia): 7/10

Alice Rosalie Reystone to pseudonim polskiej pisarki fantasy, która debiutowała w 2010 roku.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dodatki do gazet #1 oraz zapowiedzi

Prawdziwym życiowym wyzwaniem jest szukanie promocji, tańszych rzeczy, konkursów czy dodatków. Robimy to w sklepach, buszując w internecie czy wchodząc do kiosków. Szukamy okazji.

Jedne z nich można znaleźć kupując ulubione lub mniej lubiane gazetki. Ja co jakiś czas będę pisać, co można znaleźć w kioskach. Niestety, na pewno nie będzie to wszystko, chyba, że czasem ktoś mi coś podpowie. :)

W dzisiejszym poście skupię się na gazetkach z książkami, ale znajdzie się też kilka z filmami oraz jedna z kalendarzem. Zapraszam.

O książce - "Demon luster"

Autor: Martyna Raduchowska
Wydawnictwo: Uroboros
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 416
rok wydania: 2018


Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to ci pamiątki przyniesie.
Tradycyjnie swoją przygodę z cyklem Szamanka od umarlaków rozpoczęłam od tomu drugiego. I choć przy lekturze przypuszczałam, iż mogło być coś wcześniej, to jednak wolałam lekturę poznać do końca, a później przekonać się, czy rzeczywiście było coś wcześniej.

Od razu mogę napisać, iż z całą pewnością przeczytam tom pierwszy. Zresztą, mogę też obiecać, że jeśli kiedyś powstaną tomy następne, to również je przeczytam. I zapewne też zakupię, bo Demon luster trafia do moich ulubieńców.

Główną bohaterką powieści jest Ida - młoda dziewczyna, która dopiero od niedawna jest szamanką od umarlaków. Od jak niedawna? Nie wiem, być może poznać wcześniejsze losy bohaterki, dowiem się tego. Jednak to aż tak ważne nie jest. Bo tu są akurat ważniejsze kwestie do omówienia.

Przede wszystkim bohaterow…

O książce - "Spuścizna"

The Estate

Autor: Isaac Bashevis Singer
Wydawnictwo: TMM Polska
gatunek: Literatura piękna
Ilość stron: 413
rok wydania: 2007

Dzieci dają świadectwo hipokryzji swych ojców...
Sięgnęłam po tą książkę, gdyż opis wskazywał na wielowyznaniową i wielokulturową opowieść o życiu. Pomyślałam, że trafiłam na książkę obyczajową, w której poznamy bohaterów z różnych kultur, wyznań, krajów z różnymi problemami. I rzeczywiście trochę tak jest, ale równocześnie jest jednak inaczej.

"Spuścizna" to przede wszystkim opowieść o różnych ludziach z jednego kręgu wyznaniowego (prawie). Bowiem bohaterowie to Żydzi. I to właśnie wśród nich można spotkać człowieka oświeconego, który nic wspólnego nie chce już mieć ze swoją religią czy katoliczkę, która odrzuciła swoją religię ze względu na chrześcijaństwo. Znajdziemy też w powieści bardzo religijnych Żydów i bohaterów, którzy praktykują swoją wiarę, aczkolwiek się nad nią nie zastanawiają. Niemniej wiara jest ważna w powieści. Lecz nie najważniejsza…