Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Wszystko w porządku. Układamy sobie życie"

Źródło
Autor: Szymon Hołownia, Marcin Prokop
Wydawnictwo:  Znak
gatunek: publicystyka literacka i eseje
Ilość stron: 512
rok wydania: 2013















Patrząc na to ( i słuchając znakomicie dobranej piosenki "Breathe Me, którą śpiewa Sia), nie da się nie myśleć o tym, że Claire przez chwilę patrzy na ludzi tak, jak patrzy Bóg, który zanurzony w wiecznym teraz, widzi przecież także moment mojej śmierci.


Rankingi są teraz na topie. To właśnie je najłatwiej znaleźć w sieci. Wystarczy wejść na choćby joemonster: wszystko jest tam ładnie wypunktowane. Nie wspominając o innych stronach, czasopismach i rankingach znalezionych w nich.

6 faktów, 10 powodów, 11 miejsc, 20 książek, 7 typów i tak dalej, i tym podobnie. Różne zestawienia można stworzyć, różne zestawienia można znaleźć.

Książka "Wszystko w porządku. Układamy sobie życie" jest zbiorem różnych rankingów, zestawień stworzonych przez Szymona Hołownię i Marcina Prokopa. Łatwo jest się połapać, który autor stworzył jakie zestawienie nawet nie patrząc na kolory, które są przypisane dla obu panów. 

Cała książka jest jak dom, w którym znajdziemy różne pomieszczenia, a w nich właśnie różnorodne rankingi. Konstrukcja książki przypadła mi ogromnie do gustu. Zestawienia pasujące do pomieszczenia, w którym się znalazły, były czymś, co mnie zadowoliło. Zresztą konstrukcja domu, w którym można znaleźć przede wszystkim doświadczenia życiowe autorów jest jak dłuższy i przyjemny pobyt u nich.

Postanowiłam więc stworzyć swój własny ranking, w którym wymienię moje powody, dla których warto poznać tą książkę. A powodów tych będzie 10:

1. Szymon Hołownia i Marcin Prokop.
Duet, który jest duetem idealnym. Udowodnili to prowadząc razem program "Mam talent". Udowodnili to pisząc razem pierwszą książkę "Bóg, kasa i rock'n'roll". Udowodniają to w tej książce. 
Choć na pierwszy rzut oka, są całkowicie do siebie niepodobnie, to jednak wiele ich łączy. Choć są tematy, który mogłyby między nimi wywołać kłótnie, to jednak potrafią ze sobą na każdy temat inteligentnie rozmawiać.
Łączy ich inteligencja, humor, które są widoczne w tej pozycji.

2. 512 stron
Choć z pozoru wydaje się to duża dawka stron, to jednak czas mija przy lekturze tak szybko, że nie czuć, kiedy się dotarło do ostatniej strony. Coś mi się wydaje, iż nawet gdyby książka miała stron 1000, to przy takim podaniu, byłaby pochłonięta w ciągu kilku dni.

3. Sztuka w tle.
Wiele zestawień dotyczy sztuki. Ikon (w przypadku Hołownii), które nie są łatwe do wykonania, artystów, którzy pozostali w pamięci autorów, malarzy, którzy pozostawili wielkie dzieła. 

4. UWAGA: WCIĄGA
Ta książka wciąga. Naprawdę ciężko jest się od niej oderwać. Ciężko jest się też nie uśmiechnąć (ach ten humor Hołownii... jak i Prokopa). 

5. Przepiękne wydanie.
Okładka niezła. Ale środek, ach środek przepiękny. Każdy pokój, każde pudełeczko. Jak łatwo jest się odnaleźć w tym niebiesko-żółtym świecie zestawień. Jak łatwo jest poprawić sobie nastrój, dzięki zdjęciom, kolorom jak i opisom zestawień.

6. Dawkowanie.
Ja lubię czytać książkę od początku do końca. Ale ta lektura ma taki plusik, iż możemy zacząć od środka, albo od końca. Mamy tu wybór, co i kiedy czytamy.
Choć i tak zawsze będę uważać, że prawdziwe piękno jest w czytaniu książek od pierwszej do ostatniej strony. ;)

7. Poznanie.
W każdej książce Szymon Hołownia daje się poznać. Natomiast Marcina Prokopa poznamy tylko w tych książkach, które napisał z Szymonem Hołownią. Choć pewnie i w książkach dla dzieci, które napisał, można odnaleźć jakieś fragmenty z jego życia.
Bardzo mi się podoba to poznanie autorów z trochę innej strony. Nadal zabawnie, nadal z humorem, ale też wiele szczerości jest w tych zestawieniach.
I tylko w tej książce można poznać fragmenty powieści Szymona Hołownii, których nigdy, nigdzie wcześniej nie opublikował. 

8. Harmonia.
Bardzo łatwo jest się odnaleźć w świecie książki. Przyjemne jest to przeplatanie: raz Hołownia, raz Prokop.
Cudownie zredagowana książka, którą świetnie się czyta. 

9. Wspomnienia.
Choć w książce znajdziemy miejsca, które jeden z autorów chciałby odwiedzić, to jednak książka ta jest wielkim zbiorem wspomnień, anegdot, obserwacji obu autorów.

10. Poprawia nastrój.
To jest największy plus tej książki. Jeśli przy jej czytaniu nie pojawi się uśmiech na twarzy, to coś jest nie tak. Bo naprawdę trudno w wielu fragmentach się nie uśmiechnąć.

Jestem pewna, iż do książki jeszcze wrócę. Wiele rankingów przeczytam raz jeszcze. Dużo z tej książki sobie wezmę do serca, i wykorzystam w życiu niektóre rady podane na pięknej tacy. 

Akcja: 3/10
Fabuła: 7/10
Bohaterowie: 6/10
Jakość wydania: 9/10

Moja ocena: 6/10


Szymon Hołownia - urodził się w 1976 roku w Białymstoku. Polski dziennikarz i publicysta zajmujący się tematyką religijną. Współpracował z największymi redakcjami prasowymi w Polsce (zarówno świeckimi, jak i wyznaniowymi) oraz radiem PiN i VoxFm, prowadził w TVP 1 program "Po prostu pytam". Był też publicystą Newsweek Polska i dyrektorem programu religia.tv. Laureat Nagrody "Ślad" im. bp. Jana Chrapka 2007 (nominowany za "głęboką znajomość tematyki religijnej w połączeniu z doskonałą orientacją w świecie współczesnej kultury" oraz "stworzenie nowatorskiej na polskim gruncie formuły pisania o sprawach religijnych") oraz Nagrody Grand Press 2006 w kategorii wywiad (wywiad z ks. prof. Jerzym Szymikiem "Niebo dla gołębi").

Marcin Prokop - urodził się 14 lipca 1977 roku w Warszawie. Dziennikarz, redaktor naczelny czasopisma "Stuff", w TVN prowadzi programy: "Mam talent", "Dzień dobry TVN" dawniej prowadził też program "Milion w minutę". Wcześniej prezenter MTV Polska i TVP2, juror trzeciej edycji IDOL, redaktor naczelny "Filmu" oraz "Machiny". Autor cyklu Radia Zet "Duży wywiad".





Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce -"Żniwiarz. Początek obłudy"

Autor: Beata Goździewska
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 172
rok wydania: 2015



Odkąd Ryan pamiętał, zawsze inaczej patrzył na świat. Nie tylko potrafił poczuć, zobaczyć, dotknąć, usłyszeć lub zasmakować wszystkiego wokół. Potrafił spostrzec znacznie więcej. Potrafił zobaczyć duszę.
Następna krótka książka, którą miałam przyjemność poznać. Głównym bohaterem jest Ryan, którego rodzina należy do grona Łowców. Wiecie - osób, które uganiają się za demonami. Ryan posiada dodatkowe moce, na które różni ludzie różnie patrzą.

Historie o żniwiarzach są mi znane różnych źródeł. Żniwiarz kojarzy mi się osobą zakrytą w kaptur, mającą kosę, czyli z Śmiercią. Pamiętam nawet taki serial "Trup jak ja", w którym główna bohaterka umiera i staje się właśnie takim żniwiarzem, który swoim dotykiem zabija.
Chociaż był też inny serial pt "Żniwiarz". Tam główny bohater staje się takim jakby Łowcą Głów, czyli łapie dusze, które uciekły z piekła. Oba seri…