Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Sztokholm delete"

Sthlm delete

Autor: Jens Lapidus
Wydawnictwo:  Marginesy
gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Ilość stron: 512
rok wydania: 2016





Człowiek potrafi się śmiać niezależnie od tego, w jakim skomplikowanym położeniu się znajdzie, potrafi dostrzec komizm sytuacji, chociaż nie widać najmniejszych szans na wybrnięcie z niej.

Nie czytałam tomu pierwszego. Jak zwykle, można by rzec. Nawet nie miałam pojęcia, że istnieje tom pierwszy. Ale przynajmniej mam teraz coś, co muszę nadrobić.

Głównymi bohaterami w powieści są Emilie i Teddy, którzy muszą odkryć tajemnice związane z porwaniem Matsa. Porwaniem, w którym brał udział Teddy. Takie rozprawienie się z przeszłością.

Szczerze książka jest świetna, ale ciężko się ją czytało ze względu na mieszanie się w przeszłości, teraźniejszości, wśród raportów policyjnych i dużej ilości bohaterów. Bo w książce jest jeden główny wątek - morderstwo związane z przeszłością Teddy'ego choć bardziej przeszłością Matsa. A wokół tego wątku jest całe multum pobocznych, które nie powiem, są strasznie ciekawe i miłe do czytania, jednak ich ilość sprawia, że w fabule w łatwy sposób można się pogubić.

Podoba mi się forma książki. Bowiem książka jest podzielona na części, ale tak inaczej. Na przykład I  część = maj, II - maj-czerwiec, III - czerwiec-lipiec. Łatwo idzie się w tym połapać. Poza podziałem na części, mamy również podział na rozdziały (1, 2, 3 itd.) I zaczyna się robić coraz ciekawiej. Bo w fabule możemy czytać o teraźniejszych wydarzeniach jak również wracać do przeszłości czy to poprzez wspomnienia Teddy'ego czy też poprzez tajemnicze raporty policyjne z rozmów z osobą o pseudonimie "Marika". Naprawdę łatwo idzie się domyślić, z kim są przeprowadzone te rozmowy. To akurat jest banał.

Ale nie jest aż tak prosto. Autor potrafi budować odpowiednio napięcie, dodawać w odpowiednim momencie dany smaczek, który może zmienić wszystko, co wcześniej myśleliśmy. Dodaje też nowe ślady, które potrafią zmylić czytelnika. Mnie zmyliły ;).

Dużym plusem jest też fakt, iż nie trzeba znać fabuły pierwszego tomu, by się orientować w drugim tomie. Autor wszystko wyjaśnia tak, by osoba, która nie zna tomu pierwszego (ja :D ) bez problemu mogła czytać tom drugi i świetnie się przy nim bawić. Dzięki temu książka mi się podobała, ja się przy niej świetnie bawiłam i na pewno już pewnie przyszłym roku nadrobię tom pierwszy. I będę czekać na tom trzeci, bo coś czuje, że on też powstanie.

Polubiłam bohaterów. Emilie jest wspaniała, taka prawniczka z najlepszych amerykańskich prawniczych seriali. Teddy - niby były gangster, ale taki hmm "bad boys", którego nie da się nie lubić. Siostrzeniec Teddy'ego - fajny chłopak, z którego mogą być ludzie.

I jeszcze przy lekturze nabrałam smaka na niektóre potrawy, o których autor wspomina. Chyba sobie wygoogluje jak się je robi i spróbuję, bo to jak je autor opisał sprawiło, że muszę... po prostu muszę ich spróbować. :)

Więc tak:
Książkę polecam. Nawet jeśli nie znacie tomu pierwszego, to i tak warto przeczytać "Sztokholm delete" . Jest to jeden z lepszych kryminałów czy też powieści sensacyjnych, jakie miałam okazje ostatnio przeczytać. Zatem warto samemu się przekonać, jak dobrze można się bawić przy tej lekturze. I jak bardzo można stać się głodnym czytać o potrawach, które Emilie miała okazje zjadać (i nie tylko ona).

Akcja: 8/10
Fabuła: 8/10
Bohaterowie: 7/10
Jakość wydania: 6/10

Moja ocena: 7/10

Jens Lapidus - urodzony w 1974 roku. Szwedzki pisarz, autor powieści kryminalnych. Z wykształcenia jest prawnikiem. Debiutował w 2006 roku powieścią "Szybki cash", której kontynuacje: "Zimna stal" i "Życie deluxe" - "Trylogia sztokholmska" - stały się międzynarodowymi bestsellerami. Od czasu debiutu jego książki wydawano w ponad 30 krajach, a ekranizacja "Trylogii sztokholmskiej" cieszyła się ogromną popularnością. "VIP room" to pierwszy tom kolejnego cyklu. "Sztokholm delete" został nominowany do nagrody dla Najlepszego Szwedzkiego Kryminału. 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O książce - "Demon luster"

Autor: Martyna Raduchowska
Wydawnictwo: Uroboros
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 416
rok wydania: 2018


Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to ci pamiątki przyniesie.
Tradycyjnie swoją przygodę z cyklem Szamanka od umarlaków rozpoczęłam od tomu drugiego. I choć przy lekturze przypuszczałam, iż mogło być coś wcześniej, to jednak wolałam lekturę poznać do końca, a później przekonać się, czy rzeczywiście było coś wcześniej.

Od razu mogę napisać, iż z całą pewnością przeczytam tom pierwszy. Zresztą, mogę też obiecać, że jeśli kiedyś powstaną tomy następne, to również je przeczytam. I zapewne też zakupię, bo Demon luster trafia do moich ulubieńców.

Główną bohaterką powieści jest Ida - młoda dziewczyna, która dopiero od niedawna jest szamanką od umarlaków. Od jak niedawna? Nie wiem, być może poznać wcześniejsze losy bohaterki, dowiem się tego. Jednak to aż tak ważne nie jest. Bo tu są akurat ważniejsze kwestie do omówienia.

Przede wszystkim bohaterow…

Dodatki do gazet #1 oraz zapowiedzi

Prawdziwym życiowym wyzwaniem jest szukanie promocji, tańszych rzeczy, konkursów czy dodatków. Robimy to w sklepach, buszując w internecie czy wchodząc do kiosków. Szukamy okazji.

Jedne z nich można znaleźć kupując ulubione lub mniej lubiane gazetki. Ja co jakiś czas będę pisać, co można znaleźć w kioskach. Niestety, na pewno nie będzie to wszystko, chyba, że czasem ktoś mi coś podpowie. :)

W dzisiejszym poście skupię się na gazetkach z książkami, ale znajdzie się też kilka z filmami oraz jedna z kalendarzem. Zapraszam.

O książce - "Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu"

Autor: Anna Lange
Wydawnictwo: Sine Qua Non
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 448
rok wydania: 2016



(...) Jacob Snaith miał strasznego pecha. Przyjechać na białym koniu w celu ratowania księżniczki przed smokiem i najpierw natrafić na przebywającego u niej w gościnie złego czarnoksiężnika, a potem zostać razem ze smokiem wyrzuconym przez nią z zamku...
Clovis LaFay... Clovis LaFay... Clovis LaFay... - powtarzam niczym mantra po przeczytanej lekturze.

Chyba po raz pierwszy mogę powiedzieć, że w pełni zakochałam się w postaci fikcyjnej... i chcę go mieć za męża. Pokochałam Clovisa, ale ciężko go tak naprawdę nie pokochać.

Przenosimy się w czasie, do roku 1872. Wtedy to został otwarty nowy podwydział w policji zwany Podwydziałem Spraw Magicznych Londyńskiej Policji Metropolitarnej. W nim pracuje John Dobson, który ma siostrę Alicję Dobson. Do wydziału trafia również Clovis LaFay - człowiek niezwykle tajemniczy, ale przyciągający do siebie.

Polubiłam alternatywny …