Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Misja helikopter"

In ginocchio sulle ali

Autor: Simone Moro
Wydawnictwo:  Agora SA
gatunek: literatura faktu
Ilość stron: 240
rok wydania: 2017













To był silny cios, klasyczna sytuacja, która przypomina nam, że każdy dzień jest życia jest prawdziwym darem i że każdym z nich musi się znaleźć przestrzeń na realizację marzeń. Odkładanie pasji na przyszłość jest marnotrawstwem, ponieważ przyszłość może wcale nie nadejść.


CEL: Stworzyć himalajskie pogotowie.

DROGA DO CELU:
Simone Moro - autor i bohater książki, przedstawił swoją drogę do jednego z marzeń. Drogę pełną sukcesów, porażek, wiary i braku wiary w sukces. Drogę, którą dokładnie zaplanował włącznie z czasem na jego realizację.

BOHATER:
Simone Moro. Człowiek, o którym nigdy nie słyszałam z prostego powodu: nigdy nie byłam zainteresowana ludźmi, którzy wchodzili na wysokie szczyty. Chociaż równocześnie słyszałam o kilku. O tych, o których coś powiedzieli w serwisach informacyjnych. Jednak o Simonie przeczytałam dopiero na okładce jego książki, a później poznałam go lepiej czytając książkę.

Muszę przyznać, iż Simon Moro zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Owszem, można zauważyć dość wysokie mniemanie o sobie. Jednak uważam, iż człowiek, który osiągnąć praktycznie wszystko, co zaplanował, ma do tego prawo.

Książka dotyczy dość małego fragmentu jego życia. Najpierw poznajemy fragmenty z jego życia, w których pojawiał się helikopter, w których rodziła się jego miłość do latających maszyn oraz chęć pilotowania tych maszyn. Później zaś możemy poznać w miarę dokładnie jego drogę do celu.

U Simona podobał mi się fakt, iż przy negatywnych opiniach na temat jego marzenia, on zamiast się poddać, jeszcze bardziej chciał udowodnić innym, iż może zrobić to, co sobie wymarzył. Jednak muszę przyznać, iż momentami Simon za bardzo się wychwalał, krytykując innych. Nie za bardzo podobała mi się ta cała krytyka włoskiego systemu. Być może ma rację. Być może, rzeczywiście w Stanach wszystko jest łatwiejsze. A być może taką ilość biurokracji można jakoś wyjaśnić. Zresztą, tutaj musiałabym poznać drugą stronę sporu.

HISTORIA:
Jeśli zaś chodzi o historię realizacji marzenia, muszę przyznać, iż jest ciekawa. Skłania również do pewnych refleksji. Mogłaby służyć nawet za dość dobry poradnik, w którym czytelnik dowiaduje się, że warto walczyć o swoje marzenia, warto je realizować. Bowiem taki jest wydźwięk historii Simona: nie poddałem się, walczyłem. Nawet, gdy inni nie wierzyli w moje marzenia, ja nadal robiłem swoje. - powinniśmy postępować właśnie według tych słów. Nie poddawać się. A wówczas możemy spełnić nasze marzenia.

PODSUMOWANIE:
Książkę można przeczytać w jedno popołudnie. Napisana jest językiem lekkim, prostym. Historia jest ciekawa. Raczej każdy czytelnik powinien przy lekturze miło spędzić czas. Chociaż pewnie, gdy ktoś nie lubi czytać o sporcie, jakim jest wchodzenie na góry, czy też o zdobywaniu licencji, misjach ratowniczych, to lepiej, by książki nie czytał. ;)

Lektura na pewno jest dobrym motywatorem, który może sprawić, iż zaczniemy działać zamiast tylko marzyć. Wydaje mi się, iż książka ta może być nawet lepszym napędem do działania niż niejeden poradnik.

Simon Moro zaś jest człowiekiem, którego można różnie odbierać. Na mnie zrobił dość pozytywne wrażenie. Może ze względu na fakt, iż podziwiam ludzi, którzy realizują swoje pragnienia czy też marzenia, a on do takich ludzi się zalicza.

Na końcu książki znajdziemy zaś zdjęcia dokumentujące jego marzenie.

Moja ocena: 6/10 



Komentarze

  1. Napiszę trochę erotycznie "napaliłam" się na tę książkę... chodzi mi po głowie... dzięki za recenzję, przydała się... pozdrawiam i zapraszam do siebie ;) Portrety Świata :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dodatki do gazet #1 oraz zapowiedzi

Prawdziwym życiowym wyzwaniem jest szukanie promocji, tańszych rzeczy, konkursów czy dodatków. Robimy to w sklepach, buszując w internecie czy wchodząc do kiosków. Szukamy okazji.

Jedne z nich można znaleźć kupując ulubione lub mniej lubiane gazetki. Ja co jakiś czas będę pisać, co można znaleźć w kioskach. Niestety, na pewno nie będzie to wszystko, chyba, że czasem ktoś mi coś podpowie. :)

W dzisiejszym poście skupię się na gazetkach z książkami, ale znajdzie się też kilka z filmami oraz jedna z kalendarzem. Zapraszam.

O książce - "S.Q.U.A.T. Eksperyment"

Autor: Konrad Kuśmirak
Wydawnictwo:  Czwarta Strona
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 384
rok wydania: 2016






(...) żeński umysł posiada jedną cechę, której nie ma męski - niezwykle rozwiniętą intuicję i empatię, zdolność wyczuwania emocji i wczuwania się w nie.
Na pewno ma dwa duże plusy: wciąga i szybko się ją czyta. Można ją przeczytać w ciągu jednego dnia i czytać zapominając o jedzeniu, piciu i innych ważniejszych sprawach.

Nie znam pierwszego tomu cyklu S.Q.U.A.T., przez co na początku miałam problem z zrozumieniem wydarzeń, czy też wypadków. Jednak później było trochę wyjaśnień odnośnie Rozbłysku, wojny, co pozwoliło mi zrozumieć ten świat.

Wydaje mi się, że gdzieś już spotkałam się z pomysłem, że postapokaliptyczna planeta nie jest przyjaznym miejscem dla ludzi, którzy chcieliby normalnie sobie żyć. Nie wiem, chyba w jakimś filmie był taki pomysł. W takim świecie rządziła anarchia i nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Tak właśnie jest w tej książce. Lecz…

Dodatki do gazet #2

Pierwotnie posty z cyklu "dodatki do gazet" miały być pisane raz na tydzień. Jednak w tym tygodniu muszą pojawić się dwa takie posty, bowiem na pierwszy raz nie dałam rady wszystkiego dopisać. Dlatego dzisiaj jeszcze kilka gazet z dodatkami, podzielonymi jak wczoraj tematycznie.