Przejdź do głównej zawartości

Rok z pozytywnikiem #6

Opóźniona, bo zamiast w piątek, post pojawia się w niedzielę. No cóż, w piątek brak czasu. Sobota - całkowite zniechęcenie. I tak, że dzisiaj coś odzyskuję siłę i ochotę na działanie.

Jak mi poszło w minionym tygodniu? Przekonajcie się sami... :)



11.02.2017 r.

Nowy dzień, nowy początek. - muszę to sobie zapamiętać.

Każdego dnia zaczynam od nowa. I mogę osiągnąć wszystko. Muszę tylko spróbować. To, że wczoraj coś mi się nie udało, nie znaczy, iż dzisiaj mi się nie uda. Bo może się udać. Wierzę w to... :)

12.02.2017 r.
Zawsze wolno jem. Wolno przeżyłam. Dokładnie to robię. :D

13.02.2017 r.
Muszę zamienić moje obawy w nadzieję. Brzmi prosto, choć ciężkie to do zrealizowania. No cóż spróbuję...

1. Martwię się, iż nie znajdę pracy i znów będę bezrobotna.
    Mam nadzieję, że znajdę pracę.

2. Martwię się, że nie spełnię swoich marzeń.
    Mam nadzieję, że spełnię swoje marzenia.

3. Martwię się o zdrowie swoje i najbliższych.
    Mam nadzieję, że wszyscy włącznie ze mną są zdrowi. Zresztą - mogę się o tym przekonać robiąc       badania.

14.02.2017 r.
Miłość, miłość, miłość.

Może ten dzień przemilczę...

15.02.2017 r.
Powrót do dzieciństwa? A raczej naprawa dzieciństwa.

Szczerze powiem, iż miałam okropne dzieciństwo i raczej trudno jest mi go nadrobić. Bo jak można nadrobić dzieciństwo? Owszem, mogę się teraz bawić, cieszyć, spotykać z znajomymi. Lecz to nie sprawi, iż moje dzieciństwo będzie bajką.

16.02.2017 r.
Oczywista oczywistość. Bo każdy wie, że nie ma sensu denerwować się na coś, czego nie można zmienić. Lecz jak się nie denerwować? Oj, muszę zadziałać chyba z tą medytacją, bądź spróbować zmienić myślenie.

17.02.2017 r.
Szanuję i staram się zrozumieć innych. Wydaje mi się, iż inni też mnie szanują. Niektórzy, większość. Lecz czy starają się mnie zrozumieć?

18.02.2017 r.
Ach, no tak. Jeśli nie potrafię rozwiązać w pełni jakieś problemu, mogę zrobić to częściowo. Albo prowizorycznie. Proste... Tak zacznę robić.

19.02.2017 r.
Ktoś bardziej pewny siebie zrobiłby wszystko, by rozwiązać problem. Więc..

Mój główny problem na dzień dzisiejszy: brak pracy od marca.
Rozwiązanie problemu przez osobę bardziej pewną siebie:
1. Wypełnianie wszystkich obowiązków w pracy (to robię).
2. Przypodobanie się (jak?)
3. Delikatne przypomnienie, że kończy mi się umowa, a jestem przydatna. (strach)
4. Szukanie innej pracy (robię to).
5. Dawanie CV nawet tam, gdzie nie szukają jeszcze pracownika (mam zamiar to zrobić).
6. Reklama swojej osoby (jak?)

Komentarze

  1. Dzieciństwa się nie da nadrobić, ale można je przepracować.
    Piękny wgląd w siebie - brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz może sposoby na to jak można dzieciństwo przepracować?

      Usuń
  2. Trzymam kciuki! :)
    Może się uda, żebyś została w pracy. Jeśli nie, potraktuj to jako szansę! Może inna posada będzie lepsza?
    Wiem, że to trudne i ja też zawsze panikuję, ale na pewno wszystko będzie dobrze. :) Ja w Ciebie wierzę.
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje.
      Bardzo bym chciała tam zostać, ale niestety nie uda się. Może masz rację, że inna posada będzie lepsza. Oby taka była. :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dodatki do gazet #1 oraz zapowiedzi

Prawdziwym życiowym wyzwaniem jest szukanie promocji, tańszych rzeczy, konkursów czy dodatków. Robimy to w sklepach, buszując w internecie czy wchodząc do kiosków. Szukamy okazji.

Jedne z nich można znaleźć kupując ulubione lub mniej lubiane gazetki. Ja co jakiś czas będę pisać, co można znaleźć w kioskach. Niestety, na pewno nie będzie to wszystko, chyba, że czasem ktoś mi coś podpowie. :)

W dzisiejszym poście skupię się na gazetkach z książkami, ale znajdzie się też kilka z filmami oraz jedna z kalendarzem. Zapraszam.

O książce - "S.Q.U.A.T. Eksperyment"

Autor: Konrad Kuśmirak
Wydawnictwo:  Czwarta Strona
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 384
rok wydania: 2016






(...) żeński umysł posiada jedną cechę, której nie ma męski - niezwykle rozwiniętą intuicję i empatię, zdolność wyczuwania emocji i wczuwania się w nie.
Na pewno ma dwa duże plusy: wciąga i szybko się ją czyta. Można ją przeczytać w ciągu jednego dnia i czytać zapominając o jedzeniu, piciu i innych ważniejszych sprawach.

Nie znam pierwszego tomu cyklu S.Q.U.A.T., przez co na początku miałam problem z zrozumieniem wydarzeń, czy też wypadków. Jednak później było trochę wyjaśnień odnośnie Rozbłysku, wojny, co pozwoliło mi zrozumieć ten świat.

Wydaje mi się, że gdzieś już spotkałam się z pomysłem, że postapokaliptyczna planeta nie jest przyjaznym miejscem dla ludzi, którzy chcieliby normalnie sobie żyć. Nie wiem, chyba w jakimś filmie był taki pomysł. W takim świecie rządziła anarchia i nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Tak właśnie jest w tej książce. Lecz…

Dodatki do gazet #2

Pierwotnie posty z cyklu "dodatki do gazet" miały być pisane raz na tydzień. Jednak w tym tygodniu muszą pojawić się dwa takie posty, bowiem na pierwszy raz nie dałam rady wszystkiego dopisać. Dlatego dzisiaj jeszcze kilka gazet z dodatkami, podzielonymi jak wczoraj tematycznie.