Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Niosąca radość"

Autor: Krzysztof Czarnota
Wydawnictwo:  Zysk i S-ka
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 220
rok wydania: 2006















Bogactwo jest stanem umysłu, a nie stanem konta.


Pointa

Od niej zaczyna się cała historia, cała zmiana bohatera. Od psiny, którą Wojtek przez przypadek potrącił. Od psiny, o której nie potrafił zapomnieć i ją zaadoptował. Ona sprawiła, iż Wojtek zaczął zauważać jak bardzo można cieszyć się życia. Ona mu wskazała drogę do zmian, drogę do szczęścia.

- Ta suka chyba rzeczywiście mnie potrzebuje.
- To prawda, ona Cię potrzebuje - stwierdził Karol - ale jeszcze bardziej ty potrzebujesz jej.

Ta wymiana zdań pokazuje, jaką moc ma w sobie zwierzę. Tutaj, wydawałoby się pies, ale radość może nam przynieść kot, chomik czy choćby papuga. Zwierzęta w naszym życiu mogą nam pomóc w zrozumieniu pewnych oczywistości. Mogą sprawić, iż nadamy życiowi sens. Ta nauka płynie już od pierwszych stron książki. Nauka ważna, a jednocześnie banalna, choć wciąż wielu z nas jej potrzebuje.

Ahmed

Konie są cudowne. I niezwykle mądre. Dzięki Ahmedowi mogliśmy poznać świat koni, nie zawsze z najpiękniejszej strony. Autor pokazał szczęśliwe życie koni, ale również znalazł w powieści miejsce dla fragmentów o okrucieństwie wobec tych szlachetnych zwierząt.

Wraz z głównym bohaterem możemy burzyć się wobec traktowania koni. I kibicować bohaterowi, by udało mu się zmienić świat.

Mąciwoda

Historia tego konia była smutna. Okrutnie go ludzie potraktowali, przez co nie potrafił im już zaufać. Był koniem niebezpiecznym, ale wciąż pięknym.

Przy Mąciwodzie zaczyna się robić niczym w fabule "Zaklinacza koni". Wojtek, który wierzył, iż każdemu zwierzęciu można pomóc, chciał i Mąciwodzie pomóc, znaleźć mu ratunek - czy mu się udało? Warto się przekonać osobiście.

Każdy z nas może nieść radość. Ta książka na pewno ją niesie poprzez humor, ale i dzięki dużej dawce empatii głównych bohaterów. Powieść pokazuje, iż zwierzęta mogą nam pomóc, mogą się odwdzięczyć za pomoc im. Mogą zmienić nasz mały świat.

Choć nie brakowało w książce fragmentów, przy których można łatwo się rozpłakać, to jednak ta lektura niesie radość. Sprawia, iż świat staje się piękniejszy i lepszy. I pozwala uwierzyć w nasz gatunek... choć przede wszystkim pokazuje bezinteresowność naszych zwierzęcych braci i sióstr. 

Książka skłania do refleksji, przemyśleń na temat traktowania zwierząt. Możemy się zastanowić, jak postąpilibyśmy w danych sytuacjach. Lecz przede wszystkim możemy pomyśleć jak teraz traktujemy bezbronne, zależne od nas zwierzaki.

W powieści powiedziane zostały bardzo ważne słowa, o których muszę wspomnieć. Przeważnie, gdy pies kogoś pogryzie, zagryzie to nigdy nikt nie zastanawia się nad tym jak był on traktowany. Zawsze jest oburzenie, że pies zły i trzeba go uśpić. Tylko, czy to prawda? Przecież w XXI każdy powinien wiedzieć, iż zwierzęta trzeba uczyć, nie wolno się nad nimi znęcać. Jeśli ugryzie to winny jest właściciel, gdyż zrobił coś nie tak. 

W książce Marysia pokazała właśnie tą stronę medalu Wojtkowi. Ukazała, iż to, jaki psiak jest, jest zależne od nas, od naszego wychowania.

Szczęśliwy pies = dobry pies = szczęśliwy właściciel.

Zresztą ten znak równości można by postawić przy innych gatunkach, które są zależne od nas. 

Na koniec już: naprawdę dobrze się zastanówmy, czy chcemy brać odpowiedzialność za pupila, czy mamy czas i ochotę, by się nim zając. I później, gdy się już u nas znajdzie - opiekujmy się nim jak najlepiej umiemy. Uczmy się z mądrych stron, książek, czasopism. Sprawmy, by zwierzę było pewne, że je kochamy.

Moja ocena: 7/10



Komentarze

  1. Jestem na 99% pewna, że mam od kilku lat tą książkę w mojej biblioteczce, a jeszcze jej nie ruszyłam :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przedłużyć lato....

Zanim przejdę do głównego tematu, na początek się pochwalę. Dostałam się do kampanii Le Petit Marseillais i miałam przyjemność testować żel pod prysznic o zapachu truskawki.

Poza testowaniem i dzieleniem się z opinią, na testerki były przygotowane zadania. Jednym z nich jest opisanie na blogu, w jaki sposób radzę sobie z przemijającym latem. Pomyślałam, że zrobię to razem z krótką opinią o produkcie.

Zacznę jednak od głównego tematu, czy co robię, by przedłużyć lato.


#1 Zimne napoje, ciepłe lody i mój słodki kubek - słoik.
Mój słoik - kubek zdecydowanie kojarzy mi się z latem. Dlatego też jeszcze do tej pory piję w nim, by poczuć letnie, wakacyjne wspomnienia. Zdecydowanie to mój sposób nr jeden na przedłużenie lata.

#2 Książki.
Uwielbiam czytać, co widać zresztą na blogu. Dlatego też w taki sposób również przedłużam sobie lato. Po prostu wybieram lektury, których akcja rozgrywa się w ciepłych porach roku lub na ciepłych kontynentach. Już samo czytanie sprawia, że jest mi cieplej i w w…

O książce - "Przeklęta laleczka"

Autor: Ewa Rajter
Wydawnictwo: Jaguar
gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Ilość stron: 290
rok wydania: 2016




Czasem, wędrując przez cudze życie, można się dowiedzieć czegoś o sobie.


Meksyk - państwo, które chyba każdy kojarzy z seriali, filmów. To tam rozgrywa się akcja książki Ewy Rajter.

Głównymi bohaterami są Polacy, którzy w jakiś niesamowity sposób wplątują się w pełną akcji i intryg przygodę.

Miejsce: hotel Camino Real w Cancun. Tam mieszkają wszyscy bohaterowie. Tam też ginie jedna turystka.

Jest też Mario Rodriguez - z pozoru skomplikowany człowiek, który przez jednych uważany jest za gangstera, przez innych za biznesmena. Bardzo łatwo już na początkowych stronach odkryć, kim on jest tak naprawdę.

Tak naprawdę w powieści poznajemy historie kilku bohaterów.

Agata jest dziennikarką, która ma przeprowadzić wywiad z pewną biznesmenem. Taa,z Mariem. Poza Agatą jest jeszcze jej zespół, który pomaga w wywiadzie, czyli gość od kamery, kierowca, tłumacz. Każdy z nich jest inny. Jedna…

Dodatki do gazet #2

Pierwotnie posty z cyklu "dodatki do gazet" miały być pisane raz na tydzień. Jednak w tym tygodniu muszą pojawić się dwa takie posty, bowiem na pierwszy raz nie dałam rady wszystkiego dopisać. Dlatego dzisiaj jeszcze kilka gazet z dodatkami, podzielonymi jak wczoraj tematycznie.