Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet"

Män som hatar kvinnor

Autor: Stieg Larsson
Wydawnictwo:   Czarna Owca
gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Ilość stron: 640
rok wydania: 2008













Ludzie zawsze mają swoja tajemnice. Chodzi tylko o to, żeby je odgadnąć.


POKOCHAŁAM TĄ książkę od pierwszych stron. Już na samym początku bowiem pojawia się tajemnica, która czeka na rozwiązania. Opisana jest w taki sposób, że aż chce się wiedzieć, o co chodzi. Więc czyta się dalej, i dalej, i dalej. Każdą zaś stroną coraz trudniej jest się oderwać od powieści.

Aż 63% Polaków nie przeczytało w 2015 roku ani jednej książki. 

JAK SIĘ to ma do książki "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" poza faktem, że statystycznie ponad 63% Polaków nie poznało tej lektury?
Przed każdą częścią książki pojawia się statystyka procentowa na temat przemocy wobec kobiet w Szwecji. Zatem możemy się dowiedzieć, ile procent kobiet doświadczyło na przykład groźby ze strony mężczyzn. Taka ciekawostka, która jest też związana fabułą. Bowiem choć od pierwszych stron wiemy, iż prawdopodobnie chodzi o morderstwa oraz różne intrygi finansowe, to jest to też powieść o przemocy wobec kobiet: psychicznej i fizycznej.
Przemoc ta wplata się w wydarzenia. Ale nie pozostaje niezauważona. Trudno ją ominąć, nie pomyśleć o bohaterkach i o tym, co je spotkało.

2/3 Polaków korzysta z Internetu.

 LISABETH SALANDER jest specyficzną bohaterką. Na początku trochę ją lubiłam, później wzbudzała mój lęk, a na końcu ją zrozumiałam i znów polubiłam. Lisabeth jest świetna, jeśli chodzi o zdobywanie informacji. Robi to na różne sposoby, a jeden z nich jest znany, ale i trudny. Przynajmniej w mojej opinii. Poznajemy ją, gdy musi zdobyć dane na temat Kalle'a Blomkvist.

Kalle Blomkvist to dziennikarz, który również musi mieć umiejętność zdobywania ważnych informacji, które może wykorzystać przy pisaniu artykułów w gazecie "Millenium". Poznajemy go, gdy został skazany, ale i otrzymał dość interesującą propozycję pracy.

Henrik Vanger -magnat przemysłowy. Starszy człowiek, który jest naprawdę ciekawą postacią.Potrafi wzbudzić zaufanie i sprawić, że się go lubi.

Harriet Vanger - zaginiona dziewczyna, która wg Henrika nie żyje. Ciekawa zagadka, która wydarzyła się wiele lat wcześniej, a próba jej ponownego rozwiązania robi się niezłą przygodą z kryminałem w tle. Harriet fascynuje od początku. Przy niej rodzi się mnóstwo pytań: dlaczego znikła? kto ją zabił? jaki ma motyw? kiedy, jak, gdzie? A odpowiedź na wszystkie pytania jest naprawdę zaskakująca.

22% Polaków jest omniczytelnikami.

SITEG LARSSONJET moim zdaniem jest geniuszem... był geniuszem. Napisał naprawdę świetną książkę, która od pierwszych już stron trzyma w napięciu i sprawia, że ciężko się od niej oderwać. Stworzył postacie, które wzbudzają mnóstwo uczuć. Nikt z nich nie jest krystalicznie czysty, a tylko czytelnik może zadecydować, o kim ma dobre zdanie, zaś kogo uważa za kogoś złego. Owszem są te złe osoby, które złe były od początku i ciężko jest je usprawiedliwiać. Jednak w przypadku głównych bohaterów to czytelnik decyduje, co o nich myśli. Bo można mieć mnóstwo zdań na temat ich zachowania, przekonań i wyborów.

Bardzo się cieszę z nawiązań o Polsce. Gdy po raz pierwszy ujrzałam wyraz "Polska" nie mogłam uwierzyć. No bo jak... szwedzki pisarz, szwedzka powieść, szwedzki klimat a tu interesy pewnego bohatera miały również miejsce w Polsce...

Książkę ogromnie polecam. Ja pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia - tak bardzo mnie zaciekawiła. Fabuła jest niezwykle wciągająca, bohaterowie ciekawi, a zagadka do rozwiązania fascynująca. Zakończenie za to jest genialne. Uwielbiam tą książkę, i wiem, że muszę sięgnąć po następne dwa tomy.

Przez lata przysporzyłem sobie wielu wrogów. Nauczyłem się jednego: nie podejmuj walki kiedy wiesz, że z pewnością przegrasz. Ale nigdy nie pozwól, żeby komuś kto Cię znieważył uszło to na sucho. Czekaj na stosowny moment i oddaj kiedy znajdziesz się w dużo lepszej sytuacji, nawet jeśli nie pragniesz odwetu.

Moja ocena: 8/10 




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce - "Zew krwi"

The Call of the Wild

Autor: Jack London
Wydawnictwo: Zielona Sowa
gatunek: Literatura dziecięca
Ilość stron: 91
rok wydania: 2004

Musi zwyciężyć lub być zwyciężonym, a litość jest tylko dowodem słabości. Litość nie istniała w czasach pierwotnych. Uważano ją za strach, a strach prowadził do śmierci. Zabić lub być zabitym, pożreć lub być pożartym- to było prawo.
Myślałam, że będzie to opowieść lekka, podobna do "Był sobie pies" czy "Mój przyjaciel Hachiko". Lecz się pomyliłam. "Zew krwi" choć niewielka, jest ciężka i to nawet nie pod względem czytania (lekko się ją czyta), lecz bardziej pod względem myślenia, bo ta książka wymaga przemyślenia.

Głównym bohaterem jest pies o imieniu Buck. Do pewnego momentu wiezie on szczęśliwe życie w Dolinie Santa Clara. Zaś po traumatycznym porwaniu jego los jest o wiele cięższy.

Jack London zrobił świetne wprowadzenie do faktycznej historii. Opowieść o życiu Bucka przed Alaską jest naprawdę ciekawa i przyjemna. Tą część cz…