Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Klub porcelanowej filiżanki"

The Vintage Teacup Club


Autor: Vanessa Greene
Wydawnictwo:  Świat Książki
gatunek: literatura współczesna
Ilość stron: 320
rok wydania: 2013










Niedobrze jest brać pod uwagę całe długie życie i starać się przewidzieć, jak się potoczy, wiesz? (...) ponieważ nie da się tego zrobić.


Zasady, które należy spełnić, by należeć do klubu porcelanowej filiżanki:

1. Przypadkiem spotkaj 2 osoby, które pragną tego samego zestawu filiżanek, co Ty.

Jenny, Maggie i Alison spotkały się przy pierwszym zakupie filiżanek na targu z starościami. Każda z nich miała inny plan na ten zestaw. Jenny chciała je na swoje wesele, Maggie na wesele, którego była organizatorką, a Alison miała wizję pięknych świec, które z nich by wykonała. Więc zamiast pokłócić się o to, która je kupi, udały się na wspólną naradę. I tak narodziła się ich przyjaźń... oraz wspólne poszukiwanie innych filiżanek.

2. Nie miej udanego życia.

Choć z pozoru każda z nich wiezie dość udane życie, to jednak mają w nim różne kłopoty: duże i małe. Ciekawe i mniej ciekawe. Podczas wspólnych spotkań mogą się poradzić, dawać rady, ale też i wysłuchać.

3. Nie szukaj przyjaciół.

Żadna z nich tak naprawdę nie szukała przyjaźni, lecz dzięki filiżanką znalazły siebie, dobre przyjaciółki na dobre i na złe.

4. Polub targi ze starościami.

Można na nich znaleźć naprawdę prześliczne cudeńka, o czym się przekonały: Maggie, Jenny i Alison. Można też znaleźć na nich osoby, z którymi później przyjemnie będzie się spotykać.

5. Miej plan na siebie.

Jakby nie patrzeć, każda z dziewczyn ma plan na swoje udane życie. Plan, który nie zawsze się udaje, marzenia, które nie zawsze się spełniają. Jednak dążą do doskonałego życia. I przyjemnie się to czyta.

6. Bądź choć trochę przewidywalny.

Nie wiem, czy to wina powieści, czy może ja za dużo jednak przeczytałam książek obyczajowych. Jednak, od początku przewidywałam jak się skończą główne wątki dziewczyn. I niestety tak się skończyły. No cóż, nie zawsze można mieć idealne zakończenie, w którym będzie się zaskoczonym. 

Ale, choć zakończenie było przewidywalne, to książkę się przyjemnie czytało. I naprawdę czasem lubię nawet przewidywalne powieści. (Oj, za dużo powtórzeń. :( )

7. Zaufaj innym.

Przyjaźń jest trudna. Wie o tym każdy. Tym bardziej, gdy przyjaźń rodzi się, przy pomyśle na podział filiżanek.

Trzy dziewczyny musiały sobie zaufać. I nawet nie chodzi o dzielenie się z problemami. Bardziej o zaufanie przy podziale filiżanek. Bo każda z nich miała je mieć na swój plan. Ale przy tym nie spisały umowy, wszystko wyjaśniły sobie ustnie. I... jeśli mam być szczera, to nie wiem, czy potrafiłabym zaufać obcej osobie w takiej sprawie. Owszem, fajnie to wyszło w powieści. Przyjemnie się czytało o ich planach, marzeniach i życiu. Jednak zdziwiło mnie, że żadna z nich nie miała jakiś obiekcji co do planu. Przecież jedna z nich mogła oszukać pozostałe. A one przy pierwszym spotkaniu wymyśliły plan, bez żadnych: "ale to niedorzeczne..."

8. Zmierz się trudnościami.

Książka nie jest tylko o poszukiwaniu filiżanek. Jest też o życiowych problemach, które ma każdy z nas, czytelników. Gdy one się pojawiają, mamy dwa rozwiązania: przeczekać je bądź się z nimi zmierzyć. Pierwszy z nich jest tak naprawdę beznadziejny, drugi trudny. Każda z dziewczyn ma własny plan na własne problemy. I nie zawsze się z nimi zmierzają... czasem jednak zostają do tego zmuszone.

9. Żyj.

Bo to książka o życiu. Zwykłym, nudnym życiu, które nie zawsze właśnie musi być nudne. Ona nie ma w sobie żadnych recept. Nie ma walki, czy wojny. Jednak pokazuje, że życie. Zwykłe życie też może ciekawić, może pokazać, iż każdy z nas ma coś fajnego, co robi i czym warto byłoby się pochwalić.

Moja ocena: 6/10





Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce -"Żniwiarz. Początek obłudy"

Autor: Beata Goździewska
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 172
rok wydania: 2015



Odkąd Ryan pamiętał, zawsze inaczej patrzył na świat. Nie tylko potrafił poczuć, zobaczyć, dotknąć, usłyszeć lub zasmakować wszystkiego wokół. Potrafił spostrzec znacznie więcej. Potrafił zobaczyć duszę.
Następna krótka książka, którą miałam przyjemność poznać. Głównym bohaterem jest Ryan, którego rodzina należy do grona Łowców. Wiecie - osób, które uganiają się za demonami. Ryan posiada dodatkowe moce, na które różni ludzie różnie patrzą.

Historie o żniwiarzach są mi znane różnych źródeł. Żniwiarz kojarzy mi się osobą zakrytą w kaptur, mającą kosę, czyli z Śmiercią. Pamiętam nawet taki serial "Trup jak ja", w którym główna bohaterka umiera i staje się właśnie takim żniwiarzem, który swoim dotykiem zabija.
Chociaż był też inny serial pt "Żniwiarz". Tam główny bohater staje się takim jakby Łowcą Głów, czyli łapie dusze, które uciekły z piekła. Oba seri…