Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Klub filmowy z Meryl Streep"

The Meryl Streep Movie Club

Autor: Mia March
Wydawnictwo: Świat Książki
gatunek: literatura współczesna
Ilość stron: 432
rok wydania: 2014














Nauczyłam się czegoś, czego ty nie umiesz. Są rzeczy wartościowe, ale trzeba za nie zapłacić. Chcę być jedną z nich. Karen Blixen "Pożegnanie z Afryką".

Meryl Streep jest świetną aktorką. Zagrała w wielu filmach i chyba nie ma osoby, która by nie trafiła na chociaż jeden film z jej udziałem.

Bohaterki książki lubią Meryl Streep. Najbardziej ją lubi Lolly, która rozpoczyna wieczór filmowy z Meryl Streep. Bohaterki obejrzały więc razem:
1) "Co się zdarzyło w Madison Country"
2) "Diabeł ubiera się u Prady"
3) "Mamma Mia"
4) "Zgaga"
5) "W obronie życia"
6) " Sprawa Kramerów"
7) "Pocztówka znad krawędzi"
8) "To skomplikowane"
Jedna z bohaterek zobaczyła jeszcze "Julie i Julia" - film, który pomógł jej w podjęciu najważniejszej decyzji.

Dla bohaterów podróż w świat filmów, w których zagrała Meryl Streep był oczyszczający. Pomógł im zrozumieć bohaterów filmowych, siebie i innych. Można powiedzieć, iż Meryl miała ogromny wpływ na ich decyzje.

Historia Isabel, June i Kat jest skomplikowana. W dzieciństwie nie potrafiły się dogadać, później się unikały, aż przyszła choroba Lolly i wieczory filmowe. Dziewczyny wtedy wiele rzeczy sobie uświadomiły.

Ogromnie podobała mi się książka. Jednym z jej największych atutów jest nawiązywanie fabuły z filmu do rzeczywistości. Naprawdę wiele można się nauczyć od fikcyjnych bohaterów.

Świetne też były rozmowy podczas seansu. Wtedy to dziewczyny prowadziły prawdziwe, szczere rozmowy. Później też, lecz to w trakcie filmu, bohaterowie rozmawiali o swoich problemach, mówić o filmie. Wspaniale to wychodziło.

Fabuła książki też przypadła mi do gustu. Bowiem była to książka o rodzinie i problemach, które się w niej rozegrały. Ale też o miłości, o różnych typach miłości i o filmach.

Książka ta sprawiła, iż pragnę poznać te filmy, które bohaterki widziały, lecz ja nie miałam przyjemności ich zobaczyć. Najbardziej kusi mnie "W obronie życia", bowiem wydaje mi się, iż ten film naprawdę porusza ważne kwestie.

Najpiękniejsze jest to, iż teraz jak pomyślę o którymś z tytułów pojawiających się w książce, to przypomina mi się rozmowa bohaterek na temat filmów. Całkiem inaczej zaczęłam patrzeć na choćby "Mamma mia!", która zawsze dla mnie była lekkim musicalem, a bohaterki zobaczyły w nim przede wszystkim trudną relację matka-córka. Od tej chwili całkiem inaczej spojrzę na wiele filmów... w ogóle idea wieczorów filmowych w takim wykonaniu, jakie było w książce, jest kusząca.

Każdy książkoholik wie, iż z każdej książki może wynieść jakąś lekcję. Dosłownie z każdej. Podobnie jest z filmami. Możemy się uczyć o bohaterów książkowych czy filmowych. Unikać popełniania ich błędów. Ale też spojrzeć na daną kwestię całkiem odmiennie niż do tej pory. Dostrzec inną stronę, nie zawsze lepszą. Zrozumieć inny punkt widzenia, nawet jeśli nie potrafimy się  z nim zgadzać.

Bohaterki rozmowach między sobą potrafiły rozmawiać, nie kłócąc się. Każda z nich coś zauważyła, podzieliła się z tym. Dzięki temu rozmowa o filmie, o postępowaniu bohaterów była ciekawa i pozwoliła bohaterom dostrzec coś, co wcześniej nie zauważały.

Książka jest niezwykle lekka. Przyjemna na wieczór. Bohaterów w niej się naprawdę lubi i chce się dla nich wszystkiego, co najlepsze. Dość miła lektura, która pozwoliła mi spojrzeć na niektóre filmy całkiem inaczej i sprawiła, iż pragnę poznać te, które bohaterki oglądały, a ja nie miałam przyjemności ich jeszcze zobaczyć.

Moja ocena: 7/10


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce -"Żniwiarz. Początek obłudy"

Autor: Beata Goździewska
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 172
rok wydania: 2015



Odkąd Ryan pamiętał, zawsze inaczej patrzył na świat. Nie tylko potrafił poczuć, zobaczyć, dotknąć, usłyszeć lub zasmakować wszystkiego wokół. Potrafił spostrzec znacznie więcej. Potrafił zobaczyć duszę.
Następna krótka książka, którą miałam przyjemność poznać. Głównym bohaterem jest Ryan, którego rodzina należy do grona Łowców. Wiecie - osób, które uganiają się za demonami. Ryan posiada dodatkowe moce, na które różni ludzie różnie patrzą.

Historie o żniwiarzach są mi znane różnych źródeł. Żniwiarz kojarzy mi się osobą zakrytą w kaptur, mającą kosę, czyli z Śmiercią. Pamiętam nawet taki serial "Trup jak ja", w którym główna bohaterka umiera i staje się właśnie takim żniwiarzem, który swoim dotykiem zabija.
Chociaż był też inny serial pt "Żniwiarz". Tam główny bohater staje się takim jakby Łowcą Głów, czyli łapie dusze, które uciekły z piekła. Oba seri…