Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Domek pod Lipami"

Autor: Anna J. Szepielak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
gatunek: literatura współczesna
Ilość stron: 432
czas trwania (audiobook): 17 h 59 minut
rok wydania: 2012















Są sytuacje, w których kobiece serce potrzebuje pomocy męskiego rozsądku, by świat wokół nie rozpadł się w drobny mak.


Lubię wszystkie gatunki, bowiem w każdym mogę znaleźć perełki, które sprawią mi uśmiech na twarzy. Owszem, mam swoje ukochane typy książek, które wielbię bardziej niż inne. Jednak nigdy nie skreślam książki ze względu na gatunek. Gdyby tak było, nie sięgnęłabym po "Dworek nad Lipami".

Do książki mam mieszane uczucia. Wiele rzeczy mnie w niej irytowało. Były też takie, które sprawiały mi uśmiech na twarzy, więc może zacznę od plusów a zakończę na minusach?

Uwielbiam okładkę książki. Jest przepiękna. Dużo też mówi na temat fabuły. Po samej okładce mogę powiedzieć, iż będzie to historia o rodzinie. Niewiele się pomyliłam. Tytuł zaś sugeruje, iż miejscem akcji będzie wieś. Jakoś od początku, jeszcze zanim zaczęłam czytać książkę, byłam pewna, iż będzie to miejsce takie jak w serialach "Nad rozlewiskiem" (wiem, że serial ten jest na podstawie książki, lecz ani serial ani książka jeszcze mnie nie skusiły) czy "Blondynka". I miałam trochę racji, ale trochę się też myliłam.

Na pewno jest to literatura rozrywkowa, idealna na przyjemny wieczór. Nie jest trudna, nie jest wysokich lotów. Jednak ma sprawić, by czytelnik zapomniał na chwilę o swoich kłopotach, by zatopił się w życiu Gabrysi. Od początku nie wymagałam wiele od lektury. Chciałam przyjemnie przy niej spędzić czas, i tak też było. Chociaż były momenty irytacji, ale o tym za chwilę.

Główną bohaterką jest Gabrysia... pisarka. I już na samym początku przez to poczułam lekką irytację, gdy mogłam się dowiedzieć jak ciężkie jest życie pisarki. Jednak przez to, iż Gabrysia jest pisarką, możemy poznać historię, którą tworzyła... i która była momentami ciekawsza niż jej własne życie.

Celina, główna bohaterka nowej powieści Gabrysi jest dość ciekawą osobą, XIX wiek, piękne stroje, kobiety, które mniej mogą. W sumie fajnie było pobyć w tym świecie.

Jednak łatwo idzie zauważyć analogie życia Celiny do życia Gabrysi. Gabrysia zaś jakby tego nie widziała. To jak jej bohaterka radziła sobie z problemami... a Gabi zamiast się od niej uczyć, popełnia te same błędy. Może dziwna jest nauka od swojej postaci, jednak w tym przypadku to było wręcz wskazane.

Problemy bohaterów łatwo można było rozwiązać z rozmową. Serio, jedna, dwie rozmowy na początku i nie byłoby tych wszystkich problemów. Jednak potrafię zrozumieć strach Gabrysi przed powiedzeniem o swoich problemach mężowi. Rozumiem też Marka.

Książka jest przyjemna, napisana z lekkim humorem. Bywało zabawnie. I to chyba jej największy plus, który sprawia, że zapominałam o momentach irytacji na głównych bohaterów. Jest to zwykła historia o zwykłym, codziennym życiu. Jak się okazuje, nawet takie historie przyjemnie się czyta.

Idealnie nadaje się na wieczór z książką. Raczej nie zanudzimy się przy niej, choć przy wielu zachowaniach bohaterów możemy się zirytować. Jednak książkę polecam. Polecam, bo potrafiła wywołać uśmiech na mojej twarzy. Jednak wiem, że prawdopodobnie o niej szybko zapomnę. Bo ona taka jest: do przeczytania, poznania i pójścia dalej. Chociaż muszę przyznać, iż można się czegoś nauczyć od bohaterów. Bowiem lepiej sobie kilka spraw wyjaśnić na początku, by później nie narosły do rangi problemów wielkich, przez które może rozpaść się nawet szczęśliwy związek.

Moja ocena: 6/10





Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Niestety, ciężko jest teraz zdobyć tą książkę inaczej (albo ja miałam takiego pecha, że nie potrafiłam jej znaleźć w formie papierowej).

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Przedłużyć lato....

Zanim przejdę do głównego tematu, na początek się pochwalę. Dostałam się do kampanii Le Petit Marseillais i miałam przyjemność testować żel pod prysznic o zapachu truskawki.

Poza testowaniem i dzieleniem się z opinią, na testerki były przygotowane zadania. Jednym z nich jest opisanie na blogu, w jaki sposób radzę sobie z przemijającym latem. Pomyślałam, że zrobię to razem z krótką opinią o produkcie.

Zacznę jednak od głównego tematu, czy co robię, by przedłużyć lato.


#1 Zimne napoje, ciepłe lody i mój słodki kubek - słoik.
Mój słoik - kubek zdecydowanie kojarzy mi się z latem. Dlatego też jeszcze do tej pory piję w nim, by poczuć letnie, wakacyjne wspomnienia. Zdecydowanie to mój sposób nr jeden na przedłużenie lata.

#2 Książki.
Uwielbiam czytać, co widać zresztą na blogu. Dlatego też w taki sposób również przedłużam sobie lato. Po prostu wybieram lektury, których akcja rozgrywa się w ciepłych porach roku lub na ciepłych kontynentach. Już samo czytanie sprawia, że jest mi cieplej i w w…

O książce - "Przeklęta laleczka"

Autor: Ewa Rajter
Wydawnictwo: Jaguar
gatunek: thriller, sensacja, kryminał
Ilość stron: 290
rok wydania: 2016




Czasem, wędrując przez cudze życie, można się dowiedzieć czegoś o sobie.


Meksyk - państwo, które chyba każdy kojarzy z seriali, filmów. To tam rozgrywa się akcja książki Ewy Rajter.

Głównymi bohaterami są Polacy, którzy w jakiś niesamowity sposób wplątują się w pełną akcji i intryg przygodę.

Miejsce: hotel Camino Real w Cancun. Tam mieszkają wszyscy bohaterowie. Tam też ginie jedna turystka.

Jest też Mario Rodriguez - z pozoru skomplikowany człowiek, który przez jednych uważany jest za gangstera, przez innych za biznesmena. Bardzo łatwo już na początkowych stronach odkryć, kim on jest tak naprawdę.

Tak naprawdę w powieści poznajemy historie kilku bohaterów.

Agata jest dziennikarką, która ma przeprowadzić wywiad z pewną biznesmenem. Taa,z Mariem. Poza Agatą jest jeszcze jej zespół, który pomaga w wywiadzie, czyli gość od kamery, kierowca, tłumacz. Każdy z nich jest inny. Jedna…

Dodatki do gazet #2

Pierwotnie posty z cyklu "dodatki do gazet" miały być pisane raz na tydzień. Jednak w tym tygodniu muszą pojawić się dwa takie posty, bowiem na pierwszy raz nie dałam rady wszystkiego dopisać. Dlatego dzisiaj jeszcze kilka gazet z dodatkami, podzielonymi jak wczoraj tematycznie.