Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Demonolodzy. Ed i Lorraine Warren"

The Demonologist. The Extraordinary Career of Ed and Lorraine Warren.

Autor: Gerald Brittle
Wydawnictwo: Esprit
gatunek: literatura faktu
Ilość stron: 352
rok wydania: 2016















Ostatecznie, grzech jest wyrazem duchowej niedojrzałości. Ci, którzy są na tyle głupi, by nie doceniać wartości i celu życia, sami ściągają na siebie demona

Wydaje mi się, że temat opętań, egzorcystach, demonologach czy też walki z demonami jest coraz popularniejszy. Jeszcze kilka lat temu nie można było spotkać tyle książek o tej tematyce, ile się pojawia w obecnym czasie.

Dla mnie jest to drugie spotkanie z demonologami i opętaniami. Wcześniej miałam okazję przeczytać "Zbaw nas ode złego", przy którym miałam mieszane uczucia. Zresztą przy "Demonologach" również nie potrafię jasno określić, co sądzę o tej pozycji.

Na pierwszej stronie książki możemy przeczytać, iż "jest to najstraszniejsza książka", jaką kiedykolwiek przeczytał reżyser filmów z serii "Obecność". Po tych słowach spodziewałam się lektury straszniejszej niż większość horrorów, które widziałam. I tego na pewno nie dostałam.

Na samym wstępie powinnam zaznaczyć, iż ta książka zrobi ogromne wrażenie na ludziach wierzących. Bowiem jeśli wierzysz w Boga, automatycznie musisz wierzyć również w siły zła, duchy nieczyste zwane też demonami. Jeśli zaś w Boga nie wierzysz, jesteś ateistą, to tą książka potraktujesz jako fantastykę. A jako, że moja wiara jest naprawdę skomplikowaną kwestią, to i "Demonolodzy" sprawiły mi wiele komplikacji.

Ty nic nie wiesz! On jest w piekle albo w niebie. A tam nie ma ani piekła, ani nieba. Nie ma, o nie! Jest tam tylko takie miejsce, ale ja ci teraz o tym miejscu nie opowiem, prawda? Wiesz, o tym, prawda? Wiesz. Stoisz pomiędzy niebem a piekłem. a nie ma ani piekła, ani nieba. Ale dostaniesz za swoje!

Zanim zaczęłam czytać, byłam pewna, iż książka będzie napisana w podobny sposób jak "Zbaw nas ode złego", czyli jeden rozdział = jedna sprawa (czasem 2 rozdziały = jedna sprawa". Natomiast tutaj jest kilka rozdziałów poświęconym pojedynczym przypadkom. Większość jednak jest ogólną lekcją na temat demonologii, podczas której podaje się różne przykładny zdarzeń nawiedzeń, opętań itp. I ta forma naprawdę się sprawdziła, gdyż więcej dostałam wiedzy na temat działania sił nadprzyrodzonych niż gdyby książka opisywała tylko różne autentyczne przypadki, w których Ed i Lorraine brali udział.

O Edzie i Lorraine Warren po raz pierwszy przeczytałam właśnie w książce "Zbaw nas ode złego". Widziałam również film "Obecność 2", w który opierał się na prawdziwych wydarzeniach. Dlatego też ogromnie chciałam przeczytać "Demonologów". Chciałam poznać to, czym Ed i Lorraine Warren się zetknęli.

W książce pojawia się jedna z najgłośniejszych spraw, przy której pracowali Warrenowie. Chodzi mianowicie o Amityville. Jednak autor nie opisuje tej sprawy tak dokładnie jak kilka innych spraw. Przykłady, w których pojawia się Amityville służą raczej pokazaniu mechanizmów czy też pewnych schematów, jakimi może działać duch nieludzki.

O właśnie. Dużą ciekawostką dla mnie było rozgraniczenie rodzajów duchów na ludzkie oraz nieludzkie. Jakoś przed przeczytaniem tej książki, myślałam, iż duch = osoba, która zmarła, lecz została na naszym świecie w niematerialnej postaci. Natomiast w książce od razu jest rozgraniczenie na:
--> ducha ludzkiego, czyli właśnie ducha po osobie zmarłej oraz
--> ducha nieludzkiego, czyli demona, czy inne złe stworzenia. Duchy nieludzkie nigdy nie były ludźmi.
Zatem wszystkie nawiedzenia są wywołane przez duchy, a Warrenowie określają, jakie są to duchy i czy trzeba egzorcyzmować daną osobę, rodzinę...

Dużo jest też o tabliczce Ouija. Ale o niej to już od dawna słyszałam, iż jest zła. Szkoda, że nie jest dokładnie wyjaśnione, dlaczego właśnie ona jest taka zła? W ogóle ciekawe jest, dlaczego niektóre rzeczy czy zabawy są złe i sprowadzają duchy nieludzkie, a inne są dozwolone. I jeszcze te rytuały. Wspominanie o rytuałach, które sprowadzają złe duchy rozbudziło tylko moją ciekawość na ten temat. Dlatego dziwnym wydaje mi się, iż Ed wspomina o rytuałach, ale nie chce mówić na ten temat nic więcej, bowiem nie chce przyczyniać się do opętań. Tylko, że już samo wspomniecie o tajemniczych rytuałach rozbudza ciekawość.

W ogóle jest masa dziwnych rzeczy, których nie do końca rozumiem. Bo po przeczytaniu wychodzi na to, iż demony mają jakieś zasady, których nie mogą łamać, ale są sytuacje, w których jednak te zasady zostały złamane.

Na pewno "Demonolodzy" są pozycją ciekawą. Niektóre jej fragmenty zostają w pamięci. Niektórych zaś rozdziałów nie powinno się czytać przed snem. I lektura ta może sprawić, iż całkiem inaczej spojrzy się na świat, który nas otacza.

Muszę przyznać, iż przy "Zbaw nas ode złego" wiele fragmentów wzbudzało we mnie śmiech. Potrafiłam znaleźć mnóstwo argumentów przeciwko autorowi. Jednak przy "Demonologach" nie było fragmentów, do których miałabym jakieś "ale". Owszem, były zdarzenia nieprawdopodobne, w które uwierzyć nie potrafię. Jednak nawet fragmenty, które powinnam uznać za dziwaczne, głupie, śmieszne (choćby o magach czy wiedźmach) były napisane w taki sposób, którego nie chciało się negować. Być może to przez to, iż naprawdę uwierzyłam w słowom Eda i Lorraine. Naprawdę uwierzyłam, iż oni wierzą, w to, co robią.

Chyba właśnie Ed i Lorraine Warren są największym atutem tej książki. Ich wiara, ich walka, ich sposób działania. Autor opisywał wszystko w trzecioosobowej narracji. Ale też przytaczał wiele dialogów prowadzonych przed Warrenów. Możemy przeczytać zacytowane wypowiedzi Warrenów o danych przypadkach, czy też w ogólnie o działalności demonów. I przy tym, przez cały czas, możemy być pewni autentyczności Eda i Lorraine.

Moja ocena: 8/10



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

O książce - "Demon luster"

Autor: Martyna Raduchowska
Wydawnictwo: Uroboros
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 416
rok wydania: 2018


Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to ci pamiątki przyniesie.
Tradycyjnie swoją przygodę z cyklem Szamanka od umarlaków rozpoczęłam od tomu drugiego. I choć przy lekturze przypuszczałam, iż mogło być coś wcześniej, to jednak wolałam lekturę poznać do końca, a później przekonać się, czy rzeczywiście było coś wcześniej.

Od razu mogę napisać, iż z całą pewnością przeczytam tom pierwszy. Zresztą, mogę też obiecać, że jeśli kiedyś powstaną tomy następne, to również je przeczytam. I zapewne też zakupię, bo Demon luster trafia do moich ulubieńców.

Główną bohaterką powieści jest Ida - młoda dziewczyna, która dopiero od niedawna jest szamanką od umarlaków. Od jak niedawna? Nie wiem, być może poznać wcześniejsze losy bohaterki, dowiem się tego. Jednak to aż tak ważne nie jest. Bo tu są akurat ważniejsze kwestie do omówienia.

Przede wszystkim bohaterow…

Dodatki do gazet #1 oraz zapowiedzi

Prawdziwym życiowym wyzwaniem jest szukanie promocji, tańszych rzeczy, konkursów czy dodatków. Robimy to w sklepach, buszując w internecie czy wchodząc do kiosków. Szukamy okazji.

Jedne z nich można znaleźć kupując ulubione lub mniej lubiane gazetki. Ja co jakiś czas będę pisać, co można znaleźć w kioskach. Niestety, na pewno nie będzie to wszystko, chyba, że czasem ktoś mi coś podpowie. :)

W dzisiejszym poście skupię się na gazetkach z książkami, ale znajdzie się też kilka z filmami oraz jedna z kalendarzem. Zapraszam.

O książce - "Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu"

Autor: Anna Lange
Wydawnictwo: Sine Qua Non
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 448
rok wydania: 2016



(...) Jacob Snaith miał strasznego pecha. Przyjechać na białym koniu w celu ratowania księżniczki przed smokiem i najpierw natrafić na przebywającego u niej w gościnie złego czarnoksiężnika, a potem zostać razem ze smokiem wyrzuconym przez nią z zamku...
Clovis LaFay... Clovis LaFay... Clovis LaFay... - powtarzam niczym mantra po przeczytanej lekturze.

Chyba po raz pierwszy mogę powiedzieć, że w pełni zakochałam się w postaci fikcyjnej... i chcę go mieć za męża. Pokochałam Clovisa, ale ciężko go tak naprawdę nie pokochać.

Przenosimy się w czasie, do roku 1872. Wtedy to został otwarty nowy podwydział w policji zwany Podwydziałem Spraw Magicznych Londyńskiej Policji Metropolitarnej. W nim pracuje John Dobson, który ma siostrę Alicję Dobson. Do wydziału trafia również Clovis LaFay - człowiek niezwykle tajemniczy, ale przyciągający do siebie.

Polubiłam alternatywny …