Przejdź do głównej zawartości

Świąteczny klimat #1 - Boże Narodzenie

Nowa seria, w której będą przepisy świąteczne i coś, co zrobiłam w celu ozdoby. Mam nadzieję, że przypadnie Wam ona do gustu.



I. Najpierw przepis :)



Gorąca czekolada to coś, co w okresie świątecznym w moim domu musi być. Idealna do wieczoru z książką, przy filmie czy grając z rodziną w planszówki. Bo wiecie, w oczekiwaniu na pasterkę królują u mnie gry planszowe, ewentualnie jakiś film i oczywiście gorąca czekolada.


Jak ją robię?

Bardzo prosto:

W 250 ml mleka rozpuszczam 100 g czekolady mlecznej. Banał, co nie?


Później jak mam w domu to dodaję do nich kilka pianek. A jak pianek nie mam, to wypijam tak. Pycha :D

II. Choinka.


Jestem fanką książek. Uwielbiam książki: kupować, wygrywać... i oczywiście czytać. W tamtym roku wpadłam na pomysł, by książki wykorzystać w trochę innej formie. Zrobiłam z nich choinkę. W tym roku postanowiłam znów ją zrobić, bowiem wszystkim ona się spodobała.


Próbowałam dwóch rodzai światełek. Jaśniejsze są na tym drugim, aż za jasne. Miałam również kilka światełek - figurek kupionych kilka lat wcześniej. A nawet nie były one kupione, bo to chyba była promocja z czekoladami: jeśli się ileś kupiło, to się miało takie światełko. Chyba, bo już nie pamiętam. Jednak do choinki pasowały.


Zrobienie takiej choinki jest banalne. Po prostu układamy książki tak, aby uformować kształt choinki. Na dole jest najwięcej książek, u góry pojedyncze i też najmniejsze. By takie ułożenie rzeczywiście wyglądało jak choinka. Musiałam ją też kilka razy poprawiać, bo praktycznie każdy przy zachwytach nad choinką, oglądał też tytuły książek. Ciekawe jak będzie w tym roku :)



Post ten bierze udział w akcji "Fotografuj!" na Zblogowani.pl

zBLOGowani.pl

Komentarze

  1. Świetny przepis :D Lubię takie niewymagające specjalnych umiejętności przysmaki :P
    Choinka prezentuje się bardzo oryginalnie. Chyba zdecyduję się jednak na zwykłą ;)
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwe przepisy zawsze są najlepsze :D

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

O książce - "Demon luster"

Autor: Martyna Raduchowska
Wydawnictwo: Uroboros
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 416
rok wydania: 2018


Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to ci pamiątki przyniesie.
Tradycyjnie swoją przygodę z cyklem Szamanka od umarlaków rozpoczęłam od tomu drugiego. I choć przy lekturze przypuszczałam, iż mogło być coś wcześniej, to jednak wolałam lekturę poznać do końca, a później przekonać się, czy rzeczywiście było coś wcześniej.

Od razu mogę napisać, iż z całą pewnością przeczytam tom pierwszy. Zresztą, mogę też obiecać, że jeśli kiedyś powstaną tomy następne, to również je przeczytam. I zapewne też zakupię, bo Demon luster trafia do moich ulubieńców.

Główną bohaterką powieści jest Ida - młoda dziewczyna, która dopiero od niedawna jest szamanką od umarlaków. Od jak niedawna? Nie wiem, być może poznać wcześniejsze losy bohaterki, dowiem się tego. Jednak to aż tak ważne nie jest. Bo tu są akurat ważniejsze kwestie do omówienia.

Przede wszystkim bohaterow…

Dodatki do gazet #1 oraz zapowiedzi

Prawdziwym życiowym wyzwaniem jest szukanie promocji, tańszych rzeczy, konkursów czy dodatków. Robimy to w sklepach, buszując w internecie czy wchodząc do kiosków. Szukamy okazji.

Jedne z nich można znaleźć kupując ulubione lub mniej lubiane gazetki. Ja co jakiś czas będę pisać, co można znaleźć w kioskach. Niestety, na pewno nie będzie to wszystko, chyba, że czasem ktoś mi coś podpowie. :)

W dzisiejszym poście skupię się na gazetkach z książkami, ale znajdzie się też kilka z filmami oraz jedna z kalendarzem. Zapraszam.

O książce - "Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu"

Autor: Anna Lange
Wydawnictwo: Sine Qua Non
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 448
rok wydania: 2016



(...) Jacob Snaith miał strasznego pecha. Przyjechać na białym koniu w celu ratowania księżniczki przed smokiem i najpierw natrafić na przebywającego u niej w gościnie złego czarnoksiężnika, a potem zostać razem ze smokiem wyrzuconym przez nią z zamku...
Clovis LaFay... Clovis LaFay... Clovis LaFay... - powtarzam niczym mantra po przeczytanej lekturze.

Chyba po raz pierwszy mogę powiedzieć, że w pełni zakochałam się w postaci fikcyjnej... i chcę go mieć za męża. Pokochałam Clovisa, ale ciężko go tak naprawdę nie pokochać.

Przenosimy się w czasie, do roku 1872. Wtedy to został otwarty nowy podwydział w policji zwany Podwydziałem Spraw Magicznych Londyńskiej Policji Metropolitarnej. W nim pracuje John Dobson, który ma siostrę Alicję Dobson. Do wydziału trafia również Clovis LaFay - człowiek niezwykle tajemniczy, ale przyciągający do siebie.

Polubiłam alternatywny …