Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Ludzie na walizkach"

Autor: Szymon Hołownia
Wydawnictwo: Znak
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 152
rok wydania: 2008


















Ból, nawet ból z rozpaczy, zwiastujący "uszkodzenie duszy", ma sens tylko przez pierwszych kilka godzin. Później staję się mutantem, pomyłką natury, artefaktem, czymś zbędnym, traci sens. Sens nadają mu ludzie, którzy bohatersko go znoszą. Ale samo cierpienie nie ma w sobie sensu. Za dużo go w życiu widziałem, żeby mieć co do tego jakieś wątpliwości - Jan Dobrogowski.



Są historie, które warto poznać.
Są historie, które zmieniają sposób postrzegania świata.
Są historie, które mogą dać impuls do zmian.
I są historie, po których zaczynasz się zastanawiać nad sensem życia.

"Ludzie na walizkach" to wywiady przeprowadzone przez Szymona Hołowni z ludźmi po przejściach. Tak najłatwiej można opisać tą książkę. Przed każdym wywiadem jest kilka słów o danej osobie czy osobach. Później zaś zaczyna się wywiad, który jest ciekawy, smutny, a czasem nawet dający siłę do zmagania się z własnymi problemami.

Pamiętam jeszcze, iż była taki kanał: religia.tv. Na nim Szymon Hołownia miał swój program, miał kilka programów, lecz jeden z nich nosił tytuł "Ludzie na walizkach. Spotykał się tam z ludźmi, którzy dużo przeszli, by opowiedzieli swoim cierpieniu, bólu, walce z nim. Mam wrażenie, iż ta książka jest zbiorem wywiadów z tamtego programu wybranych pewnie przez Hołownie. Możliwe, że się mylę, jednak to skojarzenie sprawiło, iż troszkę gorzej oceniam całą tą książeczkę.

Wywiady z książce nie są tylko z ludźmi, którzy wiele przeszli. Bowiem znajdziemy w niej wywiady z lekarzami. Przeważnie po każdym wywiadzie z osobą czy rodziną cierpiącą pojawiał się wywiad z lekarzem, który mógł się jakoś odnieść do wcześniejszej historii. Mógł też opowiedzieć o cierpieniu z medycznego punktu widzenia.

Choć książka jest smutna, to daje również nadzieję. Bowiem jak się widzi, iż rodzice, którzy widzieli ogromne cierpienie swojego syna, a przez to sami przeżywali ból psychiczny, bowiem nie mogli mu pomóc, a pomimo tego nie poddali się, nadal mają nadzieję na lepszą przyszłość, to ciężko samemu inaczej nie spojrzeć na swoje życie, zauważyć w nim plusy, których wcześniej się nie dostrzegało.

Można by nawet stwierdzić, iż książka ta może być świetnym motywatorem do zmiany swojego życia.

Nikt nie chce cierpieć, nikt nie chce czuć bólu, a jednak jest on wpisany w nasze życie i czasem nie mamy innego wyjścia jak z nim żyć bądź walczyć. Na szczęście świat idzie do przodu, medycyna potrafi walczyć nawet z ciężkim bólem. Jednak nadal są przypadki, gdy medycyna jest bezradna.

Nigdy nie rozumiałam stwierdzenia, iż "cierpienie uszlachetnia". Nadal go nie rozumiem, nie rozumiem gdy mówi to osoba, która nie ma pojęcia, czym jest prawdziwe cierpienie. Potrafię jednak zrozumieć, gdy mówią to osoby cierpiące, bo może to stwierdzenie ich jakoś motywuje, daje im siłę do życia? Jednak, czy cierpienie naprawdę uszlachetnia? Sprawia, iż jesteśmy lepsi? Czy nie jest jednak tak, iż chcemy, aby ból przestał istnieć? I czy jednak nie jest lepiej, gdy powstają nowe, lepsze metody na leczenie bólu i cierpienia?

Każdy z wywiadów jest inny. Pozostawia całkiem inne emocje. Trudno jest wybrać jeden najlepszy. Dlatego wybierać nie będę. Napiszę za to o kilku, które zapamiętałam.

Wywiad pt. "Mądrość bólu" przeprowadzony z Janem Dobrowskim zapamiętam, bo dotyczył mody na tabletki jak również bólu - a raczej faktu, czy jest on prawdziwy czy urojony.Pojawiło się tam również pytanie o powstawanie bólu. Lecz najważniejszym dla mnie był fragment dotyczący kultury chrześcijańskiej i pojmowania w jej bólu. Pojawia się tam bardzo ważne zdanie, o którym często zapominamy:

Ludzie, którzy doświadczają bólu, pragną tylko jednego - żeby on się skończył, żeby mogli stawać się lepszymi ludźmi, dbając o swoje dzieci, pracując czy spotykając się ze znajomymi.

Drugim wywiadem, który też na pewno pozostaje w mojej pamięci jest "Pamięta pan Hioba" z Kazimierzem Szałatą. Ciekawa rozmowa, która porusza kwestie etyczne, moralne, tego, gdzie zaczyna się jakaś granica, a gdzie się kończy. Dużo w nim teoretyki, jednak po nim człowiek się naprawdę zaczyna zastanawiać nad tym, gdzie leżą pewne granice. W wywiadzie w tym również pojawia się zdanie, a raczej kilka zdań, które warto zapamiętać. One pojawiają się również na okładce.

Pozostałe wywiady również zawierają zdania, fragmenty, które do cytowania są świetne. Ale najważniejsze to to, że każdy z tych zdań pozostaje w pamięci i sprawi, iż człowiek inaczej zaczyna patrzeć na wiele sfer życia. Dlatego też tak krótka książka jest tak bardzo wartościowa i dlatego też warto ją poznać i przeczytać.

Moja ocena: 7/10

Komentarze

  1. Postaram się zapamiętać tę pozycje, bo wydaje się godna poświęconego jej czasu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest godna każdego czasu, który się dla niej poświęci :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dodatki do gazet #1 oraz zapowiedzi

Prawdziwym życiowym wyzwaniem jest szukanie promocji, tańszych rzeczy, konkursów czy dodatków. Robimy to w sklepach, buszując w internecie czy wchodząc do kiosków. Szukamy okazji.

Jedne z nich można znaleźć kupując ulubione lub mniej lubiane gazetki. Ja co jakiś czas będę pisać, co można znaleźć w kioskach. Niestety, na pewno nie będzie to wszystko, chyba, że czasem ktoś mi coś podpowie. :)

W dzisiejszym poście skupię się na gazetkach z książkami, ale znajdzie się też kilka z filmami oraz jedna z kalendarzem. Zapraszam.

O książce - "S.Q.U.A.T. Eksperyment"

Autor: Konrad Kuśmirak
Wydawnictwo:  Czwarta Strona
gatunek: fantastyka, fantasy, science fiction
Ilość stron: 384
rok wydania: 2016






(...) żeński umysł posiada jedną cechę, której nie ma męski - niezwykle rozwiniętą intuicję i empatię, zdolność wyczuwania emocji i wczuwania się w nie.
Na pewno ma dwa duże plusy: wciąga i szybko się ją czyta. Można ją przeczytać w ciągu jednego dnia i czytać zapominając o jedzeniu, piciu i innych ważniejszych sprawach.

Nie znam pierwszego tomu cyklu S.Q.U.A.T., przez co na początku miałam problem z zrozumieniem wydarzeń, czy też wypadków. Jednak później było trochę wyjaśnień odnośnie Rozbłysku, wojny, co pozwoliło mi zrozumieć ten świat.

Wydaje mi się, że gdzieś już spotkałam się z pomysłem, że postapokaliptyczna planeta nie jest przyjaznym miejscem dla ludzi, którzy chcieliby normalnie sobie żyć. Nie wiem, chyba w jakimś filmie był taki pomysł. W takim świecie rządziła anarchia i nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Tak właśnie jest w tej książce. Lecz…

Dodatki do gazet #2

Pierwotnie posty z cyklu "dodatki do gazet" miały być pisane raz na tydzień. Jednak w tym tygodniu muszą pojawić się dwa takie posty, bowiem na pierwszy raz nie dałam rady wszystkiego dopisać. Dlatego dzisiaj jeszcze kilka gazet z dodatkami, podzielonymi jak wczoraj tematycznie.