Przejdź do głównej zawartości

O książce - "Komplikacje. Zapiski chirurga o niedoskonałej nauce"

Complications. A surgeon`s Notes on an Imperfect Science

Autor: Atul Gawande
Wydawnictwo: Znak
gatunek: literatura faktu
Ilość stron: 288
rok wydania: 2009














Bycie świadomym własnych ograniczeń to jedna rzecz. Całkowite zwątpienie w siebie - to druga.

Lubię oglądać różne seriale medyczne, uwielbiam programy o ciężkich przypadkach medycznych, ale też i chirurgi plastycznej czy poprawie jakości życia. Ostatnio wciągnęłam się w program pt. "Historie wielkiej wagi" na tlc, w którym jednym ratunkiem dla naprawdę otyłych ludzi jest zabieg chirurgiczny. W każdym odcinku jest opowieść jednego człowieka o tym jak walczy o swoją przyszłość, o swoje życie.

Dlatego też z ogromną przyjemnością sięgnęłam po tą książkę. I się wciągnęłam bardziej niż w kolejny odcinek "dr House'a".

Bardzo spodobał mi się podział na trzy części. Każda z nich dotyczy czegoś innego, każda z nich ma również kilka rozdziałów, z których każdy jest innym przypadkiem.

I tak część pierwsza, która nosi tytuł "niedoskonałość" traktuje o błędach w sztuce lekarskiej opisując ich przyczyny oraz przedstawia proces uczenia się lekarzy, a raczej przyszłych chirurgów. Autor opisując swoje przeżycia, gdy był rezydentem i się jeszcze uczył (ale miał już na tyle wiedzy, by móc się uczyć na pacjentach) ukazuje swoje pomyłki, które tak naprawdę zdarzają się każdemu z przyszłych chirurgów. Pokazuje również jak metodą prób i błędów uczył się, by w końcu być w swoim zawodzie dobry.

Wydaje się oczywistym, że każdy musi mieć praktykę, by dobrze wykonywać swój wyuczony zawód. A jednak boimy się zaufać lekarzowi rezydentowi. Wolimy lekarzy z doświadczeniem. Ale młody lekarz, chirurg też musi to doświadczenie nabyć. I przeważnie robi to pod okiem tego doświadczonego lekarza, który w razie jakiś błędów od razu przejmie dowodzenie.

Część druga zwana "tajemnicą" to zagadki medyczne, czyli innymi słowy ciekawe przypadki, które zdarzają się rzadko. To właśnie część najciekawsza, opowiadająca przypadki niezwykłe, o których szybko się nie zapomni.

Ostatnia część nosi tytuł "niepewność" i mówi o naprawdę tajemniczych przypadkach, które pozostają zagadką do tej pory.

Książka ta ma jeden ogromny plus. Pisana jest językiem prostym, który każdy laik zrozumie. Nie muszę kończyć medycynę, by móc czerpać przyjemność i dodatkową dawkę wiedzy z tej książki. Nie muszę mieć specjalistycznej wiedzy, czy słownictwa, by wszystko zrozumieć. Bo "Komplikacje" są napisane językiem prostym, by każdy zrozumiał o czym autor pisze. Jest to książka dla ciekawskich, którzy interesują się medycyną, ale nie są lekarzami. Choć wydaje mi się, że i lekarze mogą mieć przyjemność z lektury. Jednak fakt faktem, książka jest pisana dla laików, którzy lubią różne ciekawostki, lubią wciąż poszerzać swoją wiedzę.

Dzięki "Komplikacjom" możemy przyjrzeć się pracy chirurga z jego perspektywy. Dzięki temu możemy mieć całkiem inne spojrzenie na ich ciężką pracę. A nawet być bardziej zrozumiałym, gdy to rezydent sprawowałby nad nami opiekę.

Książka ta pozwala nam zauważyć plusy i minusy pracy chirurga, zobaczyć przypadki medyczne, które na pewno są ciekawe, ale też mogą być dla nas cenną nauką i spojrzeć na medycynę jako na dyscyplinę, która jest niebezpieczną grą, bowiem w niej można uratować człowieka, czasem poświęcając wiele, lecz można też popełnić mały błąd, który kosztuje wiele. Jest to zawód potrzebny, niezwykle ciekawy, ale też ciężki, który nie zawsze pozwala o sobie zapomnieć po skończeniu dyżuru. Warto o tym pamiętać. I warto przeczytać "Komplikacje. Zapiski chirurga o niedoskonałej nauce."

Moja ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce - "Zew krwi"

The Call of the Wild

Autor: Jack London
Wydawnictwo: Zielona Sowa
gatunek: Literatura dziecięca
Ilość stron: 91
rok wydania: 2004

Musi zwyciężyć lub być zwyciężonym, a litość jest tylko dowodem słabości. Litość nie istniała w czasach pierwotnych. Uważano ją za strach, a strach prowadził do śmierci. Zabić lub być zabitym, pożreć lub być pożartym- to było prawo.
Myślałam, że będzie to opowieść lekka, podobna do "Był sobie pies" czy "Mój przyjaciel Hachiko". Lecz się pomyliłam. "Zew krwi" choć niewielka, jest ciężka i to nawet nie pod względem czytania (lekko się ją czyta), lecz bardziej pod względem myślenia, bo ta książka wymaga przemyślenia.

Głównym bohaterem jest pies o imieniu Buck. Do pewnego momentu wiezie on szczęśliwe życie w Dolinie Santa Clara. Zaś po traumatycznym porwaniu jego los jest o wiele cięższy.

Jack London zrobił świetne wprowadzenie do faktycznej historii. Opowieść o życiu Bucka przed Alaską jest naprawdę ciekawa i przyjemna. Tą część cz…