Przejdź do głównej zawartości

Denko #1

Jednym zadaniem z listy celów jest wykorzystanie kosmetyków zapasowych. I, o ile kosmetyki do zębów czy szampony dokupuję, gdy mi się już kończą aktualne, to inne pielęgnacyjne czy kolorowe kosmetyki mam w zapasie.
Dlatego też postanowiłam, że muszę wreszcie je wykorzystać.

W denku, które będzie się pojawiać co jakiś czas (może się zdarzyć, że w jednym miesiącu będzie kilka takich postów) będą kosmetyki i takie, które mam w zapasie, i takie, które kupuję regularnie. Uważam, że tak będzie sprawiedliwie, bo w końcu i to i to, to kosmetyki - taaa, bezsensowne zdanie.

Zawsze też po kilku denkach w podsumowaniu miesiąca pojawi się kilka słów podsumowania na temat wykorzystanych kosmetyków. I ulubieniec miesiąca. Być może też bubel miesiąca, ale to zobaczymy.


Teraz przejdę do kosmetyków, które wykorzystałam w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Kosmetyków tych wiele nie ma, bo tylko dwa i obydwa dotyczą pielęgnacji zębów... przejdźmy zatem do konkretów:


1. Płyn do płukania ust DentaPlus Mint.
Do kupienia w każdym Kauflandzie. Leży nisko na półce, bo jest najtańszy (niecałe 5 zł). Jako, że już miałam najtańszy płyn z biedronki i byłam zadowolona, to wzięłam na spróbowanie coś taniego z Kauflandu.
I szczerze... to był błąd. Płyn ten jedynie odświeżał oddech i to na krótki czas. Nie dawał fajnego efektu wow, który miałam po droższych płynach. Nie czułam też, by może zęby były po nim bardziej czyste - a to czułam nawet po biedronkowym płynie.

Ale to nie jest też tak, że płyn ma same minusy. Bowiem odświeża ten oddech, jest łagodny (jest to ważny czynnik, który zawsze biorę pod uwagę) i ma fajny, miętowy smak.
Jeśli nie potrzebuje płynu, które też usunie bakterie czy początki kamienia nazębnego (chodzi mi o taki osad, który da się jeszcze usunąć, bo z kamieniem już jest większy problem) to płyn można kupić. Jeśli jednak oczekujecie czegoś więcej niż samego odświeżenia, to lepiej wybrać inny produkt.

2. Pasta do zębów Meridol.
Uwielbiam tą pastę. Serio... Jest łagodna, przyjemna i dba nie tylko o moje zęby, ale i o dziąsła.
Ja już od dawna szukałam pasty, dla której nie same zęby są ważne. I stosowałam różne rodzaje past, które mają dbać też o dziąsła. I niestety, ale żadna nie równa się tej.
Szkoda jedynie, że jest to jedna z najdroższych past na rynku, bowiem jej koszt to minim 15 zł. Rzadko też trafiam na jakieś promocje, na których można by ją kupić taniej (inne pasty często są na promocjach, a ta jakoś praktycznie nigdy). Ale czego się nie robi dla ząbków... ;)



Z tych dwóch kosmetyków łatwo zauważyć, który jest moim faworytem. Ale do końca miesiąca jeszcze trochę czasu i zapewne będą jeszcze inne kosmetyki, które utrudnią mi wybór ulubieńca miesiąca. :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Umil sobie wakacyjny czas na 5 sposobów.

Pomyślałam sobie, że może stworzę post, w którym przedstawię kilka moich sposobów na umilenie sobie czasu wakacyjnego. Nie będzie w tym wpisie niż odkrywczego. Większość sposób na pewno znacie. Aczkolwiek myślę, że będzie to miła odskocznia od moich opinii na temat książek. :)

1. Przy pikniku!
Przeważnie pikniki robię na kocu, jednak odkąd odkrywam pieniek wokół kamieni, to tak sobie przesiaduję z znajomymi. Pieniek służy za stolik, na stoliku zaś dajemy wszystko, co ze sobą przynieśliśmy: jakieś napoje, kanapki (np. z pasztetem Profi, który był ostatnio na promocji :D), czy inne smakołyki (czyt. słodycze).

Moje miejsce jest ciche i spokojne, więc czasem nawet sama się tam wybieram, by się wyciszyć, pomyśleć, zapomnieć o czasie i obowiązkach.

Taka chwila wytchnienia jest potrzebna każdemu z nas, więc ją polecam na sam początek. :)






2. Z książką. :)
Nie mogło zabraknąć książki.

Czy to w domu, czy na dworze, czy w podróży, na wycieczce - zawsze warto mieć ze sobą książkę, by móc przeczytać…

O książce - "Ogarnij swój dzień"

Autor: Karina Sęp
Wydawnictwo: Oficynka
gatunek: poradniki
Ilość stron: 198
rok wydania: 2016



Marzenia, ich spełnianie i życie w sposób, jaki sobie wymyśliłam kiedyś i wciąż wymyślam, modyfikuję i realizuję, dodaje mi skrzydeł i powoduje, że ciągle mi się chce.
Następny poradnik, który wpadł w moje ręce. I o którym mogę napisać kilka słów.

Lubię poradniki. Te dobre, te gorsze i te złe. Z prawie każdego można coś znaleźć dla siebie, a jeśli jakiś poradnik jest zły, to można dodać na jego temat opinię w cyklu "tego nie kupujcie! To jest złe".

"Ogarnij swój dzień" jest poradnikiem, który ma za zadanie pomóc w zaplanowaniu dni. W książce znajdziemy pewną rzecz, tekturkę, która może służyć za zakładkę. Tekturka ta zwana jest mapą planów - mapą działań. Na jednej jest stronie jest 9 kwadracików, w których są poszczególne grupy np. na środku jest "Moi bliscy, mój dom, mój dzień, moje życie" albo u góry po lewej stronie: "porządek, przestrzeń, przeźroczystoś…

O książce -"Żniwiarz. Początek obłudy"

Autor: Beata Goździewska
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
gatunek: literatura piękna
Ilość stron: 172
rok wydania: 2015



Odkąd Ryan pamiętał, zawsze inaczej patrzył na świat. Nie tylko potrafił poczuć, zobaczyć, dotknąć, usłyszeć lub zasmakować wszystkiego wokół. Potrafił spostrzec znacznie więcej. Potrafił zobaczyć duszę.
Następna krótka książka, którą miałam przyjemność poznać. Głównym bohaterem jest Ryan, którego rodzina należy do grona Łowców. Wiecie - osób, które uganiają się za demonami. Ryan posiada dodatkowe moce, na które różni ludzie różnie patrzą.

Historie o żniwiarzach są mi znane różnych źródeł. Żniwiarz kojarzy mi się osobą zakrytą w kaptur, mającą kosę, czyli z Śmiercią. Pamiętam nawet taki serial "Trup jak ja", w którym główna bohaterka umiera i staje się właśnie takim żniwiarzem, który swoim dotykiem zabija.
Chociaż był też inny serial pt "Żniwiarz". Tam główny bohater staje się takim jakby Łowcą Głów, czyli łapie dusze, które uciekły z piekła. Oba seri…